Cała rodzina w domu przez 24 godziny na dobę. Do tego wymagający home-office i dzieci potrzebujące naszej uwagi. Oraz zdalna nauka, która bywa niełatwa. Oraz niepewność, co będzie dalej, lęk o zdrowie, o finanse, o pracę… Mamy czym się stresować. Dzieci zresztą też, bo i one mają swoje lęki i niepokoje, poza tym rezonują z naszymi, wyczuwają je. Przedłużający się stres nikomu nie służy, a często generuje rodzinne konflikty. Jak więc sobie z tym stresem w kwarantannie radzić? I jak pomóc dzieciom rozładować ich własne napięcia?

Rytuały

W nowej sytuacji, w jakiej wszyscy się znaleźliśmy, potrzebujemy nowej rutyny. Ustalenie stałych elementów dnia, rodzinnych czy osobistych zwyczajów, jest jak zestaw drogowskazów, który sprawia, że czujemy się nieco pewniej. Znaczenie stałych rytuałów podkreśla się przy małych dzieciach, jednak tak naprawdę są one ważne w każdym wieku. Jakie to mogą być rytuały? Np. stałe godziny posiłków, codzienny spacer, stałe – codzienne lub w wyznaczone dni – pory określonych aktywności. Nie chodzi o to, żeby całe życie ubrać w sztywny grafik, ale żeby ustalić sobie pewne stałe punkty programu dnia, tygodnia, miesiąca. Coś, na co można z przyjemnością czekać – jak piątkowy rodzinny seans filmowy; coś, co oderwie nas od pracy i da odpocząć myślom – jak codzienny spacer czy ćwiczenia fizyczne; coś, co będzie czasem na bliskość – jak czytanie dzieciom na głos przed zaśnięciem…

Nastolatki mówią, co im pomaga radzić sobie ze stresem

Zapytano 800 nastolatków, co pomaga im radzić sobie ze stresem kwarantanny. Co odpowiedzieli?

Po pierwsze rodzina – bardzo ważne jest bycie z rodziną i poczucie bliskości. To wcale nie musi oznaczać jakichś szczególnych działań ze strony rodziców – wystarczy wspólne obejrzenie filmu, wyjście z psem na spacer, zagranie w planszówkę… W każdej rodzinie to „po prostu bycie razem” może wyglądać inaczej. Ważne, żeby było na nie miejsce w ciągu dnia.

Po drugie – social media i możliwość kontaktu online z rówieśnikami. To dla młodych ludzi teraz niezwykle ważne. Dla nas oznacza to konieczność innego spojrzenia na „siedzenie na fejsie”, a nawet podpowiedzenie małolatom, w jaki sposób mogą kontaktować się ze swoimi kolegami i koleżankami. Wideorozmowy, smsowanie, messenger – to teraz narzędzia, które powinniśmy docenić.

Po trzecie – „Rozmowy pomagają” – mówią nastolatki w badaniu. Rozmowy o problemach, ale też po prostu rozmowy. Z nami w domu, ale też przez telefon z rodziną, bliskimi, przyjaciółmi.

Zadbanie o to, by być w kontakcie jest bardzo ważne w czasie kwarantanny – zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci. Ważne jest też, żeby nasze dzieci miały ten kontakt różnorodny – rozmowy z nami, wspólne rodzinne aktywności, chaty i wideo z kolegami, telefon do babci i dziadka. Żeby ich świat składał się z wielu różnych kawałków. My zresztą też tego potrzebujemy.

Ruszcie się

Chyba najczęściej wskazywanym sposobem obniżenia poziomu stresu jest ruch. Aktywność fizyczna robi nam w mózgu chemiczną kąpiel z endorfin – hormonów szczęścia. Ale też odrywa od pracy i nauki, pozwala odpocząć umysłowi. I wzmacnia zdrowie.

Tylko że jak się człowiek zasiedzi przed tym komputerem, to trudno oderwać pośladki od krzesła, zawsze jest jakiś pilny mail, który nas przytrzyma „jeszcze chwilkę”. I tak mijają minuty, a potem godziny, a my siedzimy. Nawet jeśli bardzo chcemy zacząć się ruszać, nawet jeśli jesteśmy na sto procent przekonani do zbawiennej roli, jaką ruch odgrywa w życiu człowieka – wprowadzić fizyczną aktywność w codzienne życie nie jest łatwo.

Ale skoro jesteśmy w domu wszyscy razem, z dziećmi włącznie, możemy spróbować wzajemnej mobilizacji. Pomaga ustalenie stałej pory ćwiczeń i wdrażanie małymi krokami. Niech to będzie 15 minut na początek. Niech każdy z domowników wymyśli jedno ćwiczenia dla wszystkich. Jeśli to nie działa, możemy sięgnąć do wideo-tutoriali z YouTube’a. Niech specjaliści podpowiedzą nam, jak ruszyć ciałem.

Jeśli pomysł na grupowe rodzinne ćwiczenia się nie sprawdza, niech każdy wybierze sobie jakąś aktywność, która najbardziej mu pasuje. Może teraz właśnie jest dobry czas na to, żeby spróbować różnych opcji i odkrycie nowej sportowej pasji?

Sen i dobre jedzenie

O tym, że trzeba dobrze się wysypiać oraz zdrowo odżywiać słyszymy wciąż i zewsząd. Nadstawmy więc uszu, bo to naprawdę ma znaczenie. Wyspani i zdrowo odżywieni czujemy się szczęśliwsi. Dbajmy o zdrową dietę, ale też porozpieszczajmy się trochę kulinarnie. To jest taki obszar życia, gdzie możemy dość łatwo dostarczyć sobie przyjemności. A to też ważny element redukcji stresu.

No właśnie – przyjemności

Brytyjskie ministerstwo zdrowia opracowało specjalne zalecenia dla obywateli dotyczące dbania o emocjonalny dobrostan i zdrowie psychiczne w czasie epidemii koronawirusa. Jedną z czternastu rekomendacji jest: „Rób to, co lubisz”. Niektóre aktywności, sprawiające nam frajdę, są teraz niedostępne, ale nie rezygnujmy z przyjemności. Możemy spróbować zaadaptować nasze ulubione aktywności do warunków kwarantanny, albo wykorzystać ten czas na spróbowanie czegoś innego, znalezienie nowej pasji. Zarówno indywidualnie, każdy dla siebie, jak i rodzinnie.

Mindfulness

Mindfulness to sposób na zmniejszenie stresu i ukojenie huczących od nadmiaru danych mózgów dorosłych i dzieci. Praktyka mindfulness nie jest trudna, a kiedy ma się dobry przewodnik staje się zupełnie prosta. Niedawno wydana książka „Mindfulness dla dzieci” to właśnie taka instrukcja wejścia w praktykę mindfulness – znajdziecie tu potrzebne wprowadzenie i opisy ćwiczeń, jak praktykować mindfulness z dziećmi w wieku 4-11 lat. Trudne może być wyrobienie sobie nawyku, przypilnowanie systematyczności. Ale to jest zawsze wyzwanie, kiedy chcemy wprowadzić w swoje życie jakąś nową aktywność. Warto spróbować.

Mindfulness dla dzieci

Uz Afzal

Wydawnictwo Studio Koloru

Twórczość i rękodzieło

Kolorowanie, rysowanie, malowanie, haftowanie, szydełkowanie… Takie manualne aktywności bywają bardzo relaksujące. Nie każdy je lubi, ale jeśli należycie do takich osób, którym sprawiają przyjemność, warto po nie sięgać w czasie, kiedy dopada nas stres. A kiedy stres jest długotrwały, tak jak teraz w czasie epidemii, dobrze jest do takich odstresowywaczy sięgać systematycznie i wygospodarować sobie na nie kawałek dnia. Mnie ostatnio urzekły piękne kolorowanki: „Animorphia”, „Fantomorphia”, „Mythomorphia”, „Imagimorphia” i „Ukryte światy”. Dołączyła do mnie moja córka, więc mamy nie tylko chwile relaksu, ale też chwile bycia razem.

Zanurzenie w inne światy

Książki, gry komputerowe oraz filmy to drzwi do innych światów. Pozwalają oderwać się od tego, co tu i teraz i na jakiś czas przenieść się do „gdzie indziej” i „kiedy indziej”. To też forma odstresowania. Szczególnie polecam – nie tylko dzieciom i młodzieży – książki i filmy fantasy, czyli takie totalnie z innego świata (znakomita jest np. książkowa seria „Baśniobór” i jej kontynuacja „Smocza straż”, a filmowo – w mojej rodzinie królują ekranizacje komiksów Marvela). Jeśli chodzi o gry komputerowe, palma pierwszeństwa należy do Minecrafta, w którym można sobie stwarzać świat taki, jaki się chce. Oczywiście nadal obowiązuje zasada zdrowego rozsądku w ilości czasu spędzanego przed ekranem.

Bycie osobno

Wydawać się może, że w czasie społecznej izolacji samotność to ostatnie, czego nam trzeba. A jednak potrzeba samotności pojawia się również w czasie kwarantanny, a nawet szczególnie teraz, kiedy przebywamy 24 godziny na dobę w jednym mieszkaniu z całą swoją rodziną. Warto porozmawiać między sobą i z dziećmi, na ile pobycie samemu z sobą jest dla każdego z domowników ważne i jak tę potrzebę możemy zaspokoić. Czasem trudno jest być samemu w domu pełnym ludzi, ale można zaimprowizować sobie taką samotnię np. przez słuchanie muzyki w słuchawkach, czytanie książki, albo samodzielne wyjście na spacer. Młodzież chcąc się oderwać i pobyć w innym świecie wykorzystuje gry komputerowe. Dyskusyjne, ale w czasie epidemii na wiele rzeczy patrzy się inaczej niż wcześniej.

Specjaliści ostrzegają, że pandemia koronawirusa może pociągnąć za sobą falę problemów ze zdrowiem psychicznym. Stres związany z nagłą ogromną zmianą trybu życia, izolacją społeczną, z niepokojem, zagrożeniem zdrowia i stabilności ekonomicznej może spowodować długotrwałe problemy emocjonalne. Według ekspertów najbardziej narażeni na nie są seniorzy, rodzice spędzający kwarantannę z dziećmi oraz dzieci i młodzież. Dbajmy więc o siebie, dbajmy o dzieci. O psychiczny dobrostan nas wszystkich. Nie czekajmy „aż to się wszystko skończy”. Życie trwa i warto świadomie podjąć działania, żeby nawet teraz, przy wielu ograniczeniach, było ono komfortowe, dobre, zdrowe, sprzyjające nam – na ile to tylko możliwe.

Autorka: Elżbieta Manthey – założycielka Juniorowa, blogerka, dziennikarka, mama Marysi i Tymona. Pasjonatka dobrej edukacji – tropi nowinki i nowoczesne pomysły edukacyjne, angażuje się w różnorodne działania na rzecz lepszej edukacji. Propaguje wychowanie i edukację oparte na szacunku dla dzieci. Miłośniczka książek, również tych dla dzieci i młodzieży. Najlepiej odpoczywa odwiedzając ciekawe miejsca z rodziną i doświadczając świata wspólnie z mężem i dziećmi.