Przymusowy pobyt w domu i wiadomości ze świata budzą niepokój zarówno w nas dorosłych, jak i w dzieciach. Poza zorganizowaniem dzieciom ciekawych zajęć w domu, powinniśmy zadbać o ich emocje i poczucie bezpieczeństwa, pomóc im zrozumieć całą tę sytuację. Co pomoże poradzić sobie z emocjami – dzieci i własnymi – podpowiadamy kilka sposobów.

Po pierwsze – rozmawiajmy! 

Dzieci w różny sposób przeżywają trwający teraz trudny okres. Jedne bardzo się boją, inne – przeciwnie. Niektóre martwią się o dziadków, inne cieszą się, że nie muszą chodzić do szkoły, jeszcze inne… budują bazę i bawią się w apokalipsę. A więc jak rozmawiać z dziećmi o koronawirusie? Niezależnie od tego, jakich emocji doświadczają – dajmy im do tego prawo, nie oceniajmy. Zachęcajmy do tego, by dzieliły się z nami swoimi przemyśleniami. Rolą dorosłego jest przede wszystkim umożliwić dziecku wyrażanie uczuć, przegadanie ich. Wystarczy być przy nim, starając się je zrozumieć i wesprzeć. 

Pamiętajmy przy tym, że zdarza się, że dzieci – szczególnie te młodsze – mają trudności z nazwaniem swoich emocji. Nawet jeśli nie do końca rozumieją sytuację, mogą odczuwać lęk. Szum informacyjny, zmiana rytmu dnia, niepokój dorosłych – bywa, że to wszystko rzutuje na ich samopoczucie i zachowanie. Bacznie je obserwujmy, bądźmy wyczuleni na subtelne zmiany w ich funkcjonowaniu – nastroje, problemy ze snem, zmiany apetytu. Można też podpytać dziecko o to, jak się czuje i razem spróbować nazwać towarzyszące mu uczucia. Świetnym pretekstem do tej rozmowy może być wspólne obejrzenie filmu animowanego „W głowie się nie mieści”. Ta urocza historia o dziewczynce imieniem Riley pozwala nauczyć się lepiej rozumieć i rozpoznawać emocje. Uwaga, wbrew pozorom to propozycja nie tylko dla najmłodszych! Może się okazać, że wy też się w niej trochę zakochacie.

Więcej o filmie „W głowie się nie mieści” przeczytaj w recenzji Juniorowa: https://www.juniorowo.pl/w-glowie-sie-nie-miesci-inside-out/

Film można obejrzeć na:

platformie HBOgo: https://hbogo.pl/filmy/w-glowie-sie-nie-miesci

VOD.pl: https://vod.pl/filmy/w-glowie-sie-nie-miesci-caly-film-online/6p0w149

Bez czarnych scenariuszy

Możemy też opowiedzieć dziecku o tym, co sami przeżywamy. Nie bójmy się przyznać do strachu, złości czy niewiedzy. Powstrzymajmy się jednak w obecności najmłodszych od gdybania czy snucia czarnych scenariuszy. Dozujmy latorośli informacje stosownie do wieku, trzymając się faktów, nie powtarzajmy plotek czy niesprawdzonych informacji. A przede wszystkim dajmy dziecku jasny przekaz, że chociaż wszystkim jest trudno, to my, dorośli jesteśmy odpowiedzialni za opanowanie sytuacji i zrobimy wszystko, co w naszej mocy, żeby się poprawiła. Oraz że będziemy je chronić i być przy nim cokolwiek by się nie działo. 

Oddzielić ziarna od plew

Z zalewu wiadomości – szczególnie tych krążących w Internecie – trudno czasem wyłowić te prawdziwe. Poszukajmy więc razem z dzieckiem odpowiedzi na nurtujące je pytania. Wspólnie zastanówmy się, jakie strony są godne zaufania. Czy lepiej wierzyć w to, co napisane jest na stronach instytucji rządowych lub prowadzonych przez poważanych naukowców, czy w to, co ktoś pod pseudonimem wypisuje na forum internetowym? Warto wyjaśnić dzieciom, że ludziom zdarza się czasem przekazywać nieprawdziwe informacje tylko po to, aby zwrócić na siebie uwagę lub wywołać zamęt. 

Uzbrojenie dziecka w rzetelną wiedzę może zmniejszyć jego lęk i lepiej pozwolić mu zrozumieć sens wszechobecnych teraz obostrzeń – zakazu widywania dziadków, spotkań z rówieśnikami czy konieczności dokładnego mycia rąk. Potężną dawkę przystępnych informacji – w sam raz dla młodzieży i dorosłych – na temat koronawirusa znajdziemy np. na kanale Tomasza Rożka – fizyka, popularyzatora nauki, autora wielu książek i artykułów. https://www.youtube.com/channel/UCtcUMxUSMWUNBfOaKUv5cjg  

Z młodszymi dziećmi warto porozmawiać o tym, czym są wirusy, jak wyglądają, jak może dojść do infekcji i co możemy zrobić, by nie dać się zarazkom. Jeśli nie czujemy się pewnie w roli nauczyciela i z trudem przychodzi nam wyjaśnianie dzieciom tych skomplikowanych mechanizmów, zawsze możemy sięgnąć po niezawodny serial „Było sobie życie” – na platformie Netflix znajdziemy między innymi odcinek o układzie odpornościowym: https://www.netflix.com/watch/80206198?trackId=200257859

Inspirująca może okazać się też wydana przez Włochów książeczka informacyjna na temat koronawirusa – dostępna po włosku i angielsku: https://www.mdbr.it/wp-content/uploads/2020/03/Guida-Galattica-al-Corona-Virus-A-curious-Guide-for-courageous-kids.pdf

I chociaż zgłębianie wiedzy jest szalenie ważne, zadbajmy by koronawirus nie stał się jedynym tematem rozmów w domu. Wyznaczmy godzinę, kiedy wyłączamy radio i telewizor, odciągnijmy dzieci od Internetu. Zagrajmy w grę planszową, poczytajmy książki, zbudujmy wieżę z klocków. Ciągłe słuchanie medialnego zgiełku nie pomaga w zachowaniu spokoju – ani dzieciom, ani dorosłym.

Twórcze odreagowywanie 

A gdyby tak narysować komiks o walce układu odpornościowego z wirusem? Albo obrazkowy kodeks higieny? Lub zacząć spisywać dla potomnych swoje wspomnienia z czasu epidemii? Dzieci na pewno same wymyślą jeszcze mnóstwo innych sposobów na to, by oswoić trudne emocje za pomocą twórczych środków wyrazu. Niektórzy zaczęli już nawet nagrywać piosenki o walce z koronawirusem.

Jak przeżyć izolację?

Unikanie wychodzenia z domu i spotkań towarzyskich może być dla wszystkich dużym wyzwaniem. Szczególnie nastolatki mogą czuć się uwięzione w domu i buntować się przeciwko takiemu stanowi rzeczy. Szczęśliwie i tu z pomocą przychodzi Internet i komunikatory z funkcją videokonferencji. Zaaranżujmy takie spotkania na odległość z dziadkami, zachęcajmy dziecko do kontaktów z rówieśnikami. Są już nawet dostępne platformy umożliwiające wspólne oglądanie filmów na odległość. 

Warto też pamiętać, że przebywanie całej rodziny na zamkniętej przestrzeni przez długi czas może generować więcej, niż zwykle, napięć czy konfliktów. Dlatego lepiej uzbroić się w dużą dozę cierpliwości i uważności. Szczególnie, że – jeśli tylko o to zadbamy – ten wspólnie spędzony czas, którego na co dzień tak bardzo nam brakuje, może okazać się błogosławieństwem. Postarajmy się wykorzystać go jak najlepiej – bawmy się, wygłupiajmy i po prostu bądźmy z naszymi dziećmi.

Ruch, ruch, ruch!

Na koniec banał, ale jakże ważny. Siedząc w domu łatwo zapomnieć o odpowiedniej ilości ruchu. Jeśli tylko możemy, zabierzmy dzieci do lasu, aby miały okazję się wybiegać i poobcować z naturą. Wysiłek fizyczny redukuje stres, wzmacnia system odpornościowy i sprawia, że mózg zalewa dobroczynna fala endorfin. Jeżeli nie możemy udać się na łono przyrody, zadbajmy o to, żeby dzieci poruszały się w domu. Nieważne, czy poskaczą do ulubionej piosenki, czy zrobią trening z Chodakowską – oby wstały z kanapy! A może gdzieś w czeluściach szafy kurzą się skakanki, guma lub hula-hop z czasów waszego dzieciństwa? Wyciągnijcie je i nauczcie dzieci zabaw, które was pochłaniały, gdy byliście w ich wieku. 

 

Autorka: Magda Malicka – życie zawodowe dzieli pomiędzy pracę w oświacie – obecnie jako pedagożka i nauczycielka terapii pedagogicznej w Publicznej SP Nr 1 STO im. rot. W. Pileckiego w Warszawie – a pisanie. Była związana między innymi z internetowym wydaniem magazynu KUKBUK, jest autorką kilkudziesięciu publikacji dla najmłodszych. Jeśli akurat nie pracuje z młodzieżą, ani nie pisze, to zapewne je, gotuje albo uczy się kolejnych technik rękodzieła, z których najbardziej ukochała sobie ceramikę.