Kreatywne zabawy to nie tylko sposób na zajęcie czasu, ale też relaks, rozwijanie różnych umiejętności (np. motoryki małej), możliwość wyrażenia siebie. To też takie zabawy, które przynoszą wiele satysfakcji, bo ich efektem jest DZIEŁO. Pomagają redukować stres i wciągają tak, że dzieci mają zajęcie na dłużej. Same korzyści. Dziś zatem dziesięć propozycji na kreatywne zabawy w domu – z dziećmi i dla dzieci.

DIY z tego, co mamy pod ręką

Kreatywne zajęcia można dzieciom zaproponować choćby zaraz, sięgając po to, co mamy w domu. Segregacja śmieci nam sprzyja, bo wystarczy zajrzeć do kosza z plastikiem i do tego z papierem i na pewno znajdziemy tam mnóstwo skarbów, z których junior może zrobić sztukę. Kilka pomysłów znajdziecie w naszym wpisie:

Więcej kreatywnych pomysłów podsuwa Amina Księżopolska na swoim blogu: zrobtosamki.pl

Mydełka glicerynowe własnej roboty

Niezwykle wciągająca może być też domowa wytwórczość higieniczna (tym bardziej, że mycie rąk wciąż na topie). Czyli własnoręczne robienie mydełek. Starsze dzieci poradzą sobie same, młodszym trzeba pomóc, bo zrobienie mydełek glicerynowych wymaga podgrzania mydlanej bazy. No i trzeba zaopatrzyć się w składniki – my mamy nasze ze sklepu internetowego https://www.ecoflores.eu . Dokładną instrukcję mydlanej twórczości znajdziecie tu:

Rzeźby w mydle

A skoro już jesteśmy przy mydle, to możemy sobie w nim porzeźbić. Inspiracje, pomysły i instrukcje znajdziecie np. w książce „Rzeźbię w mydle”, w której autorka Makiko Sone, opisuje wszystko od podstaw – rodzaje mydła, przygotowanie, potrzebne narzędzia, techniki. W książce jest też sporo tutoriali dotyczących wykonania konkretnych projektów oraz pomocne szablony. Takie rzeźbienie w mydle to nie tylko aktywność twórcza, ale też bardzo relaksująca. Przynajmniej dla niektórych 🙂

Domowe spa

I ostatni z pomysłów w nurcie łazienkowo-kosmetycznej twórczości domowej: własnej roboty różności do kąpieli i pielęgnacji ciała. Kule kąpielowe, balsamy, peelingi, maseczki. To propozycja, która może zainteresować starszych juniorów, zwłaszcza coraz bardziej zajmujące się swoim wyglądem nastolatki. Tym bardziej, jeśli przewodnikiem po tej pachnącej twórczości będzie książka sióstr Bercaw – dwóch Amerykanek, które jako nastolatki zaczęły tworzyć kule kąpielowe, a ich hobby przerodziło się w rynkowy sukces. W książce „Moje kąpielove SPA” znajdziecie wprowadzenie dla początkujących oraz ponad sto przepisów. Większość składników potrzebnych do zrobienia takiego domowego spa macie w swojej kuchni i okolicach: cukier, olej kokosowy, maślanka, soda oczyszczona, kwasek cytrynowy… Mogą się też przydać akcesoria, których używaliśmy do tworzenia mydełek glicerynowych.

Zniszcz ten dziennik i inne książki kreatywne

Juniorom mniej więcej 9+ (włącznie z nastolatkami) proponuję zabawę z książkami Keri Smith. Kultowa „Zniszcz ten dziennik” dostępna w kilku wariantach to pełna rozmaitych pomysłów książka, która zaprasza czytelnika nie tyle do czytania, co do zabawy. Są tu zadania traktujące rysowanie i twórczość plastyczną w nietypowy sposób, pokazujące oryginalne ścieżki kreatywności, inspirujące i… nieco zwariowane. Maluj brudem, pisz długopisem trzymanym w ustach, koloruj poza liniami, tnij, dźgaj, rwij, zginaj…

Z kolei w książce „Fantastyczny świat” uruchamiamy wyobraźnię i krok po kroku, kartka po kartce, rysując, pisząc, myśląc, tworzymy własny świat, własną utopię, tworząc odpowiedź na pytanie: jaki byłby świat, w którym chcesz zamieszkać?

Z cyklu książek kreatywnych polecam też „Narysuj swoje życie”. Ta książka to również zaproszenie do rysowania, pisania, szkicowania, ale też do refleksji nas sobą samym, poznania siebie. Narysuj swój pokój i pokój swoich marzeń, zrób walentynkę dla siebie, narysuj osoby, które chcesz poznać osobiście, jak zmieniała się twoja fryzura na przestrzeni lat… Ta książka może być ciekawą zabawą dla dzieci, nastolatków, ale i dla dorosłych. A może do wspólnego, rodzinnego przyglądania się sobie nawzajem?

Slime’y czyli gluty

Coś, co uwielbiają dzieci, a dorośli nieco dziwią się temu uwielbieniu – gluty. Czyli slime’y. Zrobienie slime’a, przypomina zabawę w alchemika – najpierw trzeba znaleźć odpowiednią formułę. Internet pełen jest slime’owych tutoriali, ich autorom slime’y wychodzą piękne, ale nam przez długi czas się nie udawało. W końcu jednak uzyskaliśmy właściwą konsystencję gluta, a radość była taka, jakbyśmy zmienili kamień w złoto. Pomogła nam książka „Super slime”, dzięki której dowiedzieliśmy się, że w tworzeniu glutów kluczowe znaczenie mają proporcje oraz rodzaj składników. Czyli nie „na oko”, nie każdy klej i nie każdy płyn do prania. Nasz przepis na slime jest więc taki:

50 ml kleju (przezroczystego kleju szkolnego np. Astra) i 2 łyżeczki wody dokładnie mieszamy w miseczce. Dodajemy stopniowo 2-3 łyżki płynu do prania Perwoll (inne u nas nie zadziałały), mieszając a potem ugniatając slime aż do uzyskania odpowiedniej konsystencji (takiej, gdzie slime jest miękki i plastyczny ale już nie klei się do dłoni).

Znalazłszy odpowiednią formułę, można bawić się w tworzenie rozmaitych rodzajów slime’ów – mnóstwo pomysłów znajdziecie w książkach serii „Super slime”.

SmartBee – kreatywność i nauka w jednym

Czasami trudno odróżnić, co jest twórczością, a co naukowym eksperymentem. Twórczość i nauka łączą się w jedno. Jak przy slime’ach – to niewątpliwie kreatywne zajęcie, ale nie można mu odmówić elementów chemii czy fizyki. Podobnie jest w przypadku zabaw ze SmartBee Club. Tu skupię się na jednym z zestawów, który świetnie pokazuje symbiozę kreatywności i eksperymentowania. Zestaw „Zmiennokształtność” pozwala na wykonanie czterech eksperymentów, między innymi stworzenie w domu sztucznego śniegu, kwadratowych baniek mydlanych, czy twardej cieczy. Więcej informacji o zestawach do twórczego eksperymentowania SmartBee Club znajdziecie na stronie: https://smartbee.club.

Astra – zestawy kreatywne

Bogate zestawy kreatywne proponuje Astra – znana firma produkująca artykuły szkolne, plastyczne i nie tylko. W autoryzowanym sklepie 3Kropki na Allegro, można kupić różne zestawy kreatywne tej marki. Są tu rozmaite akcesoria, z których junior może tworzyć wspaniałe dzieła: farby, plastelina, modelina, glina samoutwardzalna, pompony, patyczki, kolorowe spinacze, samoprzylepne oczy, cekiny, rafia, brokat, kleje, pędzle…

Koralikowe obrazki

Ponieważ moja córka uwielbia różnego rodzaju twórcze zajęcia, mamy w domu sporo akcesoriów do takich zabaw. Ostatnio z naszych stałych zasobów wyciągnęliśmy koraliki. To jest coś, co zajmuje Marysię na długo i do czego chętnie wraca. Bawiła się koralikami, kiedy miała sześć lat, bawiła się jako siedmio- i ośmiolatka i teraz, mając lat dziesięć rownież z zapałem tworzy koralikowe obrazki.

Do koralikowej twórczości potrzebne są plastikowe podkładki – dostępne w różnych kształtach: podstawowe, przydatne przy wielu projektach to kwadrat i koło. Do tego koraliki – w opakowaniach zawierających jeden kolor lub mieszanki kolorystyczne. Wszystkie potrzebne akcesoria można kupić przez Allegro. My najbardziej lubimy tworzyć z koralików Hama, ale niezłe są też te dostępne w IKEA czy w Flying Tiger. Wzory wymyślamy, albo szukamy pomysłów w internecie (wystarczy w okno wyszukiwarki wpisać „hama beads wzór”). Po ułożeniu obrazka z koralików na podkładce, trzeba go sprasować żelazkiem przez papier do pieczenia.

Rysowanie, malowanie

Dziecku, które lubi rysować i malować, warto podsuwać różne rodzaje plastycznych narzędzi – nowe kredki czy farby są fajne, bo są nowe, ale też dają okazję do poznawania nowych technik, eksperymentowania i rozwijania talentu. Jest wiele rodzajów kredek, a każde dają szczególne efekty – są kredki po prostu kredki, kredki akwarelowe, świecowe, metaliczne, miękkie, twarde… Więcej o kredkach przeczytacie tu:

Podobnie z farbami – akwarele to nie to samo, co tempery, akrylami maluje się jeszcze inaczej, a plakatówki dają jeszcze inny efekt. Jeśli chcecie nieco bardziej zagłębić się w różnice między rodzajami farb, zajrzyjcie tu:

Dla bardziej zaangażowanych plastycznie juniorów polecam także tablety graficzne, które pozwalają na wejście w twórczość cyfrową. Nie zamiast tradycyjnych kredek i farb, lecz oprócz. Tablet graficzny pozwala na wygodne korzystanie z programów do tworzenia grafik, rysowania i obróbki zdjęć, w których jest niesamowicie dużo rozmaitych narzędzi. Z zafascynowaniem obserwuję moją dziesięcioletnią córkę, która nad tabletem graficznym potrafi w skupieniu spędzać sporo czasu, tworząc piękne dzieła, ale też nieustannie odkrywając nowe możliwości kreatywne. Mogę z całą pewnością powiedzieć, że tablet graficzny to jedno z najbardziej rozwijających i inspirujących urządzeń, na jakie trafiliśmy. Więcej o tabletach graficznych w rękach małoletnich artystek przeczytacie tu:

Mam nadzieję, że nasze pomysły spodobają się waszym dzieciom. Polecam je też i dorosłym – jako sposób na relaks. Takie ugniatanie slime’a, albo układanie obrazków z koralików czy rzeźbienie w mydle pomaga odparować z głowy natłok myśli.

autorka: Elżbieta Manthey – założycielka Juniorowa, blogerka, dziennikarka, prezeska Fundacji Rozwoju przez Całe Życie, mama Marysi i Tymona. Propaguje wychowanie i edukację oparte na szacunku dla dzieci. Tropi nowinki i nowoczesne pomysły edukacyjne, angażuje się w różnorodne działania na rzecz lepszej edukacji. Miłośniczka książek, również tych dla dzieci i młodzieży. Najlepiej odpoczywa odwiedzając ciekawe miejsca i doświadczając świata wspólnie z mężem i dziećmi.