Błędy i porażki – jak rozmawiać z dziećmi, by nie traciły motywacji

Czy błąd jest czymś, czego powinniśmy się wstydzić, przeszkodą na drodze do sukcesu i stratą czasu, czy też okazją do nauki i doskonalenia swoich umiejętności? Od czego zależy, czy po porażce dzieci wyciągną wnioski i spróbują jeszcze raz, czy też popełniwszy błąd wycofają się? Czy będą śmiało podejmować wyzwania, wierząc, że nawet jeśli nie uda się za pierwszym razem, za którymś kolejnym osiągną cel? Czy może zmarnują swoje zdolności i talenty, bo ze strachu przed błędem lub porażką nawet nie spróbują wykorzystać ich w działaniu? W dużej mierze zależy to od postawy rodziców (i nauczycieli) i ich reakcji na niepowodzenia.

Rodzice przez całe dzieciństwo wysyłają dziecku sygnały, czym jest niepowodzenie i jak należy na nie reagować – mówi Kyla Haimowitz, profesor psychologii z Uniwersytetu Stanforda cytowana w artykule Tary Haelle na portalu MindShift. Badania przez nią prowadzone mają pokazać, w jaki sposób postawa rodziców wobec niepowodzeń może wpływać na motywację dzieci do nauki.

Badania, które przeprowadziły Kyla Haimowitz i Carol S. Dweck pokazały, że rodzice, którzy traktują niepowodzenia jako negatywne doświadczenia utrudniające drogę do sukcesu, skupiają się przede wszystkim na osiągnięciach i ocenach swoich dzieci, nie zaś na procesie nauki i rozwoju. Ich dzieci mają tendencję do postrzegania inteligencji, jako stałej, a więc niemożliwej do rozwijania. A to znacząco obniża ich motywację do nauki, bo skoro inteligencja jest niezmienna, nie warto się wysilać i pracować, by ją rozwijać.

Kiedy dziecko dostaje słabą ocenę z testu czy klasówki, jak reagujesz? Jaki masz wyraz twarzy? Co myślisz? Co mówisz? W negatywnych reakcjach rodziców (również nauczycieli) na niepowodzenie zaszyty jest komunikat „jesteś kiepski, nic ci się nie uda”, który torpeduje motywację do nauki. Martwienie się („jeśli się nie poprawisz, jak będzie wyglądało twoje świadectwo?”), krytyka („stać cię na więcej”), porównywanie („a jak poszło twoim kolegom?”) – podcinają skrzydła. Nawet pocieszanie („nie musisz być dobry we wszystkim”, „z matmy ci nie idzie, ale za to piszesz dobre wypracowania”) może wpływać demotywująco, bo w takim pocieszającym komunikacie dziecko słyszy nie tylko, że nie ma się czym martwić, ale też, że jest kiepskie z matematyki i nie da się tego zmienić.

boy-405002_640Wniosek z badań jest taki, że gdy dziecko ma z czymś problem, popełnia błąd lub poniesie porażkę, nie powinniśmy skupiać się na tym, co umie, a czego nie, lecz na tym, czego może się nauczyć z tego doświadczenia – mówi profesor Haimowitz. – Jednym ze sposobów jest zapytanie dziecka, jak można wykorzystać to niepowodzenie jako punkt wyjścia do dalszej nauki.

Rodzice i nauczyciele, którzy widzą w niepowodzeniu przede wszystkim szansę na rozwój zapytają raczej: „czego nauczyłeś się na tym teście?”, „czego jeszcze możesz się nauczyć?”, szukają sposobów, które mogą pomóc dziecku w zdobyciu wiedzy lub umiejętności. Oczywiście i tu można dojść do ekstremum i destrukcji, jeśli możliwość nauczenia się czegoś potraktujemy jak obowiązek. Zachęta i pomoc w zdobyciu nowych umiejętności – tak. Presja i oczekiwanie, że dziecko je zdobędzie – nie.

Jak mówi Gail Heyman, profesor psychologii Uniwersytetu Kalifornijskiego, również cytowany w artykule Tary Haelle: Rodzicom i nauczycielom trudno wyznaczyć granicę pomiędzy pomocą niezbędną dziecku do kontynuowania pracy samodzielnie, a pomocą, która zamienia się w wykonanie zadania za dziecko, przez co nie jest ono w stanie samodzielnie przeskoczyć na kolejny poziom. Dorosły powinien powoli wycofywać się wraz z postępami dziecka w wykonaniu zadania, jednocześnie czuwając, by ewentualna porażka nie zaowocowała frustracją i porzuceniem zadania. Między wystarczającą pomocą, a pomocą-za-bardzo jest cienka granica i nie zawsze umiemy ją wyczuć.

Dzieci, które postrzegają swoje umiejętności jako plastyczne, podlegające kształtowaniu i rozwojowi, podchodzą do trudności i wyzwań bardziej konstruktywnie, niż dzieci, które nie mają tego poczucia wpływu na własne umiejętności. Komunikaty i postawa dorosłych wobec niepowodzeń od wczesnego dzieciństwa mają na to ogromny wpływ. Musimy jednak pamiętać, że nie jedyny – indywidualny temperament i charakter dziecka również mają tu wielkie znaczenie.

c

autorka: Elżbieta Manthey

Błędy i porażki – jak rozmawiać z dziećmi, by nie traciły motywacji
4.5 (90%) 4 głosów

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *