Kiedy dziecko bije inne dzieci, dokucza kolegom, nie chce się uczyć – martwimy się. Kiedy grymasi przy jedzeniu, nie chce wstawać rano do szkoły, nie chce nosić kalesonów, albo myć zębów, czy sprzątnąć swojego pokoju, pyskuje czy kłamie – też się martwimy i denerwujemy. Takie zachowania, których nie akceptujemy, chcemy “naprawić”, zmienić, powstrzymać. Często staramy się działać szybko i szybko zobaczyć efekty, co sprawia, że skupiamy się na samym zachowaniu i nie docieramy do jego przyczyn.

Trudne zachowania dzieci zawsze mają jakieś przyczyny, wynikają z określonych potrzeb. Szukając rozwiązań problemów wychowawczych – tych dużych i tych mniejszych – nie można skupiać się tylko na zachowaniach i ich “naprawie”, lecz trzeba spojrzeć głębiej, poszukać tego, co kryje się za zachowaniem i zrozumieć je. Jeśli chcemy naprawdę rozwiązać problem – skutecznie i długoterminowo – powinniśmy rozpocząć od pytania DLACZEGO? A właściwie od trzech “dlaczego”.

Pierwsze “dlaczego” – zrozumieć dziecko

Dlaczego dziecko zachowuje się w taki sposób? Co o nim mówi to zachowanie? Jakie emocje dziecka się za nim kryją? Jakie potrzeby zaspokaja? Najpierw postarajmy się zrozumieć dziecko, wtedy dopiero możliwe będzie dobranie właściwego rozwiązania.

Grymaszenie przy jedzeniu raczej nie wynika z tego, że dziecko nie zna zasad zdrowego odżywiania, więc tłumaczeniem niewiele wskóramy. Może być natomiast objawem choroby, stresu, nietolerancji niektórych pokarmów, albo wysokiej wrażliwości na smak lub konsystencję potraw. Na przykład dzieci z zespołem Aspergera często mają bardzo wybiórczy apetyt, nie tolerują łączenia składników – np. bułka i wędlina osobno tak, ale jako kanapka już nie, zjedzą mięso, ale bez sosu, brokuła – owszem, ale musi być ugotowany do idealnej twardości. Wynika to z ich nadmiernej wrażliwości zmysłowej.

Trudności z porannym wstawaniem to niekoniecznie lenistwo i brak odpowiedzialności. Przyczyną może być zbyt niski poziom witaminy D, kłopoty w szkole, albo konflikt z rówieśnikami, sprawiający, że dziecko boi się pójść do szkoły.

Agresja, bójki, dokuczanie również mają swoje przyczyny, które powinniśmy odkryć i zrozumieć, jeśli mamy skutecznie im zaradzić.

Drugie “dlaczego” – zrozumieć siebie

Drugie pytanie, jakie powinniśmy sobie postawić to: dlaczego takie zachowanie dziecka jest problemem? Wiele rad, które czytamy, czy słyszymy jako rodzice wypływa z założenia, że istnieje jakiś jeden właściwy sposób zachowania dla wszystkich dzieci i proponuje rozwiązania, które mają dopasować dziecko do tego standardu. Prawda jest jednak taka, że każde dziecko jest inne. Nie znaczy to, że nie powinniśmy przestrzegać zasad życia w społeczeństwie, czy lekceważyć zasady dotyczące zdrowia. Jednak rozwiązanie problemu dotyczy indywidualnej sytuacji. Dlaczego to, że moje dziecko nie chce założyć swetra jest dla mnie problemem? Dlatego, że mi jest zimno i uważam, że ono czuje tak samo? A może dlatego, że jeśli babcia zobaczy je bez swetra, to będzie zrzędzić? Czy też dlatego, że wszyscy inni noszą swetry i bluzy?

Jeśli szczerze odpowiemy sobie na pytanie: “dlaczego to jest dla mnie problem?”, dowiemy się, czy rzeczywiście powinniśmy się nim przejmować.

Bo może moje dziecko inaczej niż większość odczuwa temperaturę i w swetrze jest mu po prostu za ciepło, a to ja jestem zmarźlakiem i nie dopuszczam do siebie myśli, że ktoś może czuć inaczej? Jeśli zrozumiemy siebie, będzie nam łatwiej pozwolić dziecku na jego własną indywidualność i wyznaczyć jej rozsądne granice.

Trzecie “dlaczego” – zrozumieć sytuację

Nasze relacje z dzieckiem nie są oderwane od reszty świata, żyjemy w świecie i wśród ludzi, a to wszystko ma na nas wpływ. To, jakimi jesteśmy rodzicami i jak reagujemy na zachowania naszych dzieci wynika naszych własnych doświadczeń z dzieciństwa i z całego dotychczasowego życia, z naszej obecnej sytuacji – w pracy, finansowej, w związku. Mają znaczenie nasze relacje z innymi ludźmi i wiele innych rzeczy, które składają się na nasze życie.

Choć dzieci nie są odpowiedzialne za to, co dzieje się w życiu dorosłych, czasami doświadczają na własnej skórze konsekwencji naszych konfliktów z szefem, nieporozumień z przyjaciółmi, niepokoju o domowy budżet. Czasami trudno jest nam oddzielić to, co dzieje się między nami a dzieckiem, od całej reszty świata, która na nas wpływa. Jednak to bardzo ważne, by próbować. Temu właśnie ma służyć trzecie “dlaczego” – zrozumieniu szerszego kontekstu zachowania dziecka ale i naszej reakcji na nie. Co dzieje się w rodzinie i może wpływać na zachowanie dziecka lub nasze emocje? Może właśnie pojawiło się rodzeństwo, albo tata często wyjeżdża? Mama chodzi zmartwiona, bo może stracić pracę? Rodzice stresują się, bo dziadek zachorował? Co dzieje się w moim życiu, co wpływa na moje reakcje? Małżeński kryzys? Trudny projekt w pracy? A może niepokój o własne zdrowie?

Dzieci reagują na stany emocjonalne rodziców, jak czuły barometr. Kiedy jesteśmy zdenerwowani, one też stają się pobudzone, na nasz smutek reagują smutkiem.

Tylko że my możemy zidentyfikować przyczynę naszego nastroju, dzieci zaś czują coś, nie rozumiejąc dlaczego i często nie potrafią wyrazić słowami swoich emocji. Wtedy może się pojawić problematyczne zachowanie.

Zanim zareagujesz

Jeśli niepokoi cię lub denerwuje zachowanie twojego dziecka, zanim zaczniesz je strofować, zatrzymaj się na chwilę i pomyśl:

  • czego sygnałem jest to zachowanie, co mówi o dziecku, o jego potrzebach i emocjach?
  • dlaczego jest dla mnie problemem, dlaczego budzi we mnie złość?
  • z jakich zewnętrznych okoliczności może wynikać?

Zrozumienie, dlaczego dziecko zachowuje się w określony sposób jest podstawą i pierwszym krokiem do rozwiązania  problemu.

 

foto: Amanda Tipton (Flickr CC BY-NC-ND 2.0)