Komputer i dziecko – to połączenie jeszcze rok temu wielu dorosłym kojarzyło się głównie z rozrywką i grami. I rzeczywiście w dzisiejszym świecie dzieci sporo czasu spędzają na „cyfrowym podwórku”, a wiele modeli komputerów konstruowanych jest z myślą o wymaganiach gier. Ale komputery to nie tylko drogie zabawki. To także narzędzia służące do codziennej nauki i to nie tylko tej zdalnej.

Pandemia koronawirusa przyspieszyła proces cyfryzacji edukacji – komputery okazały się niezbędne w zdalnym nauczaniu. Ale ich obecność w codziennej edukacji nie jest związana tylko z pandemią i nauczaniem online. Komputer to coraz bardziej powszechne i coraz bardziej przydatne narzędzie pomocne, a czasami bardzo potrzebne w nauce. Razem z ekspertami komputerowej marki Actina przyglądamy się roli komputerów w życiu dzieci i nastolatków. Oto osiem narzędzi i zasobów cyfrowych, które przydają się każdemu uczniowi (niezależnie od tego, czy edukacja jest w formie zdalnej, czy odbywa się w szkolnej klasie).

Edytory tekstu

Jedną z pierwszych umiejętności, jakie dzieci kształtują w szkole jest pisanie ręczne. Poza tym, że jest to umiejętność niezbędna w dalszym procesie nauki oraz w życiu, to również – jak twierdzą naukowcy – ręczne pisanie jest istotne dla rozwoju mózgu. Kiedy dzieci już nauczą się pisać, a ich szkolne zadania stają się obszerniejsze i trudniejsze, dłuższe prace chętniej jednak piszą na komputerze. Nie tylko dlatego, że stukanie w klawisze jest łatwiejsze i wygodniejsze niż kaligrafowanie liter. Edytor tekstu pozwala na swobodne wprowadzanie poprawek w już stworzonym tekście, można dowolnie zmieniać wcześniej napisane zdania, udoskonalać je, zmieniać kolejność akapitów. Taka praca z tekstem daje znacznie większe możliwości redagowania go i udoskonalania. W tekście pisanym odręcznie każda poprawka oznacza skreślenie, co nie wygląda estetycznie. Jeśli poprawek jest sporo, to taki pokreślony tekst trzeba przepisywać w całości od nowa. To zniechęcające, a często nie ma na to czasu, więc wielu uczniów woli nie poprawiać raz napisanego wypracowania, nawet jeśli w trakcie pracy nad nim wpadli na lepsze pomysły. Pisząc na komputerze mogą natomiast dopracować tekst znacznie lepiej i oddać go w doskonalszej formie.

Niektórym dzieciom klawiatura komputera nie tylko ułatwia pisanie dłuższych tekstów, ale wręcz umożliwia. Dzieci z męczliwością ręki, z zaburzeniami motoryki, dzieci, których dłonie nie dają sobie rady z odręcznym pisaniem, dzięki klawiaturze mogą pisać równie sprawnie, jak ich równieśnicy.

Popularne edytory tekstu to Word (dla systemu Windows) oraz Pages (Mac Os). Można też używać edytora tekstu online, np. Dokumenty Google, co pozwala pracować indywidualnie, ale także w grupie równocześnie opracowując treść w kilka osób. 

Prezentacje

Coraz powszechniejsze jest wykorzystanie prezentacji podczas lekcji – zarówno przez nauczycieli, jak i uczniów. Kiedyś uczniowie wygłaszali referaty, dziś przedstawiają prezentacje. Prezentacja to z jednej strony ilustracja wypowiedzi, z drugiej – pomoc w jej wygłoszeniu. W systemie Windows do tworzenia prezentacji służy program Power Point, w MacOs – Key Note. Online dostępne jest narzędzie Prezentacje Google, ale jest też Prezi. Wszystkie programy pozwalają na tworzenie slajdów, wprowadzanie na nie treści, dodawanie zdjęć, grafik, wykresów oraz zaprojektowanie sposobu, w jaki poszczególne elementy mają się pojawiać przed oczami widzów. Prezentacje jako ilustracja wypowiedzi to dziś standard w świecie biznesu czy nauki, umiejętność ich tworzenia oraz posługiwania się nimi jest jedną z tych, które dzieci powinny doskonalić w szkole.

Internet

Internet jest jak gigantyczna biblioteka. Oczywiście służy małolatom w celach rozrywkowych, ale nie tylko. Internet daje możlwiość zdobywania wiedzy w formie, jaka najbardziej odpowiada uczniowi – podręcznik szkolny nie jest już jedynym jej źródłem. Informacje na dany temat można znaleźć w formie filmów, prezentacji, artykułów, wpisów na specjalistycznych blogach, animacji, wirtualnych wycieczek… Jeśli młody człowiek potrafi i ma ochotę szukać wiedzy w internecie, może się okazać, że to, co w podręczniku wyglądało na drętwe i mało ciekawe, poznane przez inne medium będzie fascynujące. 

Na przykład układ okresowy pierwiastków chemicznych – każdy z nas wie, jak wygląda, ale dla większości z nas jest mało pociągającym szyfrem, którego nigdy tak naprawdę nie zgłębiliśmy. Zupełnie inaczej wygląda jednak ten sam układ okresowy pierwiastków chemicznych tutaj: https://ed.ted.com/periodic-videos. Periodic Videos to układ okresowy, w którym każdy pierwiastek przedstawiony jest w krótkim filmie pokazującym jego właściwości, eksperymenty z jego udziałem, wyjaśniającym tajemnice i prezentującym ciekawostki. Ta seria niesamowitych filmików stworzonych przez naukowców z Uniwersytetu Nottingham stawia układ okresowy w zupełnie innym świetle niż szkolne podręczniki. 

Z kolei zagadnienia z zakresu fizyki można dzięki internetowi zgłębiać w towarzystwie astronautów na stacji kosmicznej, którzy za pomocą eksperymentów pokazują to, co z podręcznika nie zawsze łatwo jest zrozumieć – sami zobaczcie:

Takich przykładów jest mnóstwo. 

YouTube

Wielu rodziców uważa, że You Tube to dość niebezpieczne i mało wartościowe miejsce w internecie. Cóż – YouTube jest niezwykle różnorodny, jak i cały internet. Można w nim trafić na treści, których nigdy nie chcielibyśmy pokazać naszym dzieciom, jednak jest tu też całe mnóstwo fascynujących filmów, które mogą być pomocne w nauce, zdobywaniu wiedzy, przygotowaniu do klasówki, czy zdobywaniu rozmaitych umiejętności. To tu, na YouTube, mamy całą serię lekcji chemii autorstwa Pana Belfra, to tu Arlena Witt w fascynujący sposób uczy angielskiego, a Paulina Mikuła opowiada o zawiłościach polszczyzny, to na YouTube są kanały popularnonaukowe podsycające ciekawość świata i jednocześnie zaspokajające apetyt na wiedzę (emce, Nauka. To lubię, SciFun), to tu są tysiące tutorali „jak zrobić”, „jak narysować”, „jak…”. 

Platformy edukacyjne

Platformy edukacyjne to internetowe zasoby, które mogą być niezwykle pomocne w nauce. Niektóre są otwarte (darmowe), jak Khan Academy, inne wymagają zakupu abonamentu jak np. Matlandia, Histlandia, czy Władcy Słów. Z niektórych można korzystać indywidualnie, dostęp do innych możliwy jest dla szkół, które wykupują pakiety dla swoich uczniów. Łączy je to, że treści podręcznikowe podają wykorzystując różne metody cyfrowe – graficzne, filmowe, prezentacyjne, a do tego angażują ucznia wciągając go w interaktywne ćwiczenia, gry, zabawy. Wiele z nich wykorzystuje elementy grywalizacji, przyznając za kolejne dobrze rozwiązane zadania punkty lub odznaki. Dzieci bardzo się angażują w ich zdobywanie. Te trofea pozwalają też nauczycielom i rodzicom śledzić postępy uczniów. Nie, nie tak samo jak oceny w szkole. A nawet bardzo inaczej. W grywalizacji nie ma elementu ocennego, dzieci nie dostają informacji, że coś robią źle, tu nie ma „miernych”, ani „niedostatecznych”, tu przekaz brzmi: „brawo, udało ci się!”, albo „spróbuj jeszcze raz!” Subtelna, ale jakże istotna dla motywacji różnica.

Komunikatory

Dziś bycie w kontakcie z innymi oznacza nie tylko spotkania, czy rozmowy przez telefon. Komunikatory takie jak Messenger, czy WhatsUp zmieniły sposób, w jaki ze sobą rozmawiamy. Dla małolatów komunitkatory są oczywistym sposobem na bycie w kontakcie z innymi. W rzeczywistości, w której wszystko dzieje się szybko, w tym „natychmiastowym świecie”, w jakim obecnie żyjemy, trudno obejść się bez Messengera czy WhatsUpa. To narzędzia, dzięki którym w łatwy sposób możemy być w kontakcie z innymi na różne sposoby. Wideorozmowa z przyjaciółką, czat tekstowy z klasą („Co zadane?”, „Na kiedy ten projekt z biologii?”, „Kto może mi wytłumaczyć zadanie z matmy?”), przesłanie notatek, rozmowy grupowe gdy trzeba przygotować projekt… Komunikatory dają wiele możlwości. 

Dzieci chodzą dziś do różnych szkół, często koledzy z jednej klasy nie mieszkają blisko siebie. Kontakt przez media elektroniczne ułatwia wykonanie zadań wymagających współpracy, pozwala uzyskać od kolegów potrzebne informacje, wspólnie opracować projekt, czy razem odrobić lekcje nawet jeśli nie ma możliwości spotkania na żywo. 

Zoom (i inne platformy do wideospotkań)

Istnieją od dawna, ale przed pandemią w edukacji miały niewielkie zastosowanie. Teraz je doceniliśmy. I myślę, że mogą, a nawet powinny zostać z nami na dłużej – również wtedy, kiedy lekcje już wrócą do szkolnych klas. Platformy do wideospotkań umożliwiają nie tylko realizowanie zdalnych lekcji, ale też np. zaproszenie do szkoły gościa z drugiego końca Polski, a nawet świata, nawiązanie relacji z uczniami z innych szkół, prowadzenie grupowych projektów nawet jeśli dzieli nas odległość i trudno się spotkać. Wideospotkania, z którymi większość z nas oswoiła się podczas pandemii, znacząco poszerzają możlwiości kontaktu i współpracy z ludźmi niezależnie od tego, gdzie się znajdują. Specjaliści od rynku pracy mówią, że w przyszłości prym będą wiodły wirtualne zespoły, które będą pracowały właśnie w łączności online. Dzieci takiej współpracy mogą uczyć się już dziś.

Kursy, warsztaty i korepetycje online

Istniały i przed pandemią, ale dopiero lockdown pozwolił nam naprawdę odkryć ich możliwości: webinaria, kursy, szkolenia, korepetycje, czyli wszelkie formy nauki online plegające na zdalnym kontakcie z nauczycielem, instruktorem, czy tutorem. Nawet jeśli teraz, po niemal roku pandemii, jesteśmy już znużeni onlinem i tęsknimy do bezpośrednich kontaktów, to kiedy nasz świat wróci do normy, warto z tych cyfrowych możliwości nadal w pewnym stopniu korzystać. Nie musimy wozić dzieci z jednego końca miasta na drugi na kolejne zajęcia dodatkowe – część z nich możemy z powodzeniem zrealizować przez internet. Oczywiście zajęcia tańca, piłki, czy takie, gdzie ważnym elementem jest bezpośredni kontakt z innymi ludźmi – te lepiej realizować „w realu”. Ale na przykład zajęcia języka angielskiego mogą odbywać się online, podobnie jak korepetycje, jeśli takich nasz junior potrzebuje. 

Komputer do nauki i nie tylko

Cyfrowy świat jest przebogatym oceanem wiedzy, z którego dzieci mogą korzystać, daje ogromne możliwości dostosowania sposobu nauki do potrzeb ucznia. Jedyne, co musimy zrobić, to nauczyć dzieci wybierać z tego skarbca wiedzy to, co wartościowe, szukać tego, co dla nich najlepsze. Oraz zapewnić im odpowiedni sprzęt. Jaki komputer wybrać?

Komputer służy nie tylko do nauki. Nasze dzieci są cyfrowymi tubylcami, komputery i internet to nieodłączne elementy ich świata. Zastanawiając się, jaki sprzęt komputerowy jest potrzebny juniorowi, trzeba wziąć pod uwagę wszystkie potrzeby młodego użytkownika, nie tylko te edukacyjne. Komputer jest narzędziem wszechstronnym, a większość dzieci używa go do wielu różnych celów: do nauki, do grania w gry, do kontaktu z rówieśnikami, do twórczości artystycznej, do programowania, do obróbki fotografii, do rozwijania swoich zainteresowań… Dlatego zakup komputera warto rozważać wychodząc od najbardziej wymagających zadań, jakie będzie musiał spełniać. Zwykle są to gry – warto więc przyjrzeć się ofercie komputerów gamingowych, na przykład takich jak Actina

„Komputery domowe muszą działać sprawnie w każdym scenariuszu, którego wymagają domownicy – podkreślają eksperci marki Actina. – Przy pracach biurowych problemów raczej nie ma żaden nowożytny komputer, ale to przecież tylko mały aspekt codziennego użytkowania. Schody zaczynają się przy graniu, bo tu rozdzielczość i poziom detali potrafią diametralnie odmienić doświadczenie. Aby wszystko działało płynnie trzeba dobrać odpowiednie podzespoły i zbudować z nich gamingowe PC, choćby takie jak prezentuje Actina

Actina konstruuje swoje komputery z myślą o graczach, ale ma w swojej ofercie modele o różnych parametrach i w różnych cenach. Przymiotnik „gamingowy” nie powinien odstraszać rodziców myślcych o komputerze dla juniora, a wręcz przeciwnie – przyciągać. Komputer gamingowy to sprzęt, który „pociągnie” wymagające gry, a to oznacza, że świetnie obsłuży także wszelkie programy edukacyjne i doskonale sprawdzi się w nauce i odrabianiu lekcji.

Komputer to narzędzie codziennego użytku. Jego parametry powinny być wystarczające, by junior mógł z jego pomocą realizować swoje cyfrowe aktywności. Jeśli komputer służy przede wszystkim do nauki i przeglądania internetu, wystarczający będzie taki, który obsłuży programy biurowe (np. edytor tekstu) oraz internet. Większość małolatów jednak prędzej czy później sięga po gry, dlatego inwestując w komputer warto wybrać taki, który sprawnie posłuży również takiej rozrywce. Takim komputerem może być np. Actina PBA 3100 – jeden z tańszych modeli w tej serii, ale trzymający dobry poziom jakości i parametrów. 

Jeśli natomiast ma to być sprzęt, który pozwoli juniorowi czerpać radość z bardziej zaawansowanych gier komputerowych, albo ma umożliwić rozwinięcie zdolności plastycznych, warto sięgnąć po model nieco droższy, o wyższych parametrach, który zapewni komfort gry i będzie w stanie obsłużyć wymagające programy do tworzenia grafiki czy obróbki zdjęć. Na przykład Actina PBA 3600 czy Actina PBA 10400F.

Cyfrowy świat dynamicznie się rozwija. Trzeba pamiętać, że programy oraz strony internetowe wciąż są udoskonalane, a ich coraz nowsze wersje mają swoje wymagania. Systemy operacyjne są systematycznie aktualizowane. Rozwój oprogramowania oznacza, że i sprzęt musi się rozwijać. „Komputery Actina praktycznie co roku zmieniają swoje oblicze, bo muszą nadążać za duchem czasów. Potencjały nowych kart graficznych, procesorów, typów pamięci i systemów chłodzenia weryfikujemy często jeszcze przed ich oficjalnymi premierami, by serwować klientom sprawdzone przez nas rozwiązania” –  mówią eksperci Actiny

Jeśli chcemy, żeby komputer naszego juniora posłużył mu dłużej, warto wybrać taki, który daje możliwość modyfikacji i rozbudowywania poprzez wymianę czy dokładanie nowych podzespołów. Wtedy możemy „podkręcić” paramery komputera wymieniając jedną jego część, bez konieczności kupowania nowego sprzętu w całości. Wszystkie komputery marki Actina dają taką możliwość, a wymiana pojedynczych podzespołów nie powoduje utraty gwarancji na cały sprzęt!

Komputer to inwestycja. Wybór odpowiedniego modelu sprawi, że będzie on służył długo i sprawnie. Decydując się na konkretny model małolaty zwrócą z pewnością uwagę na nieco inne cechy niż rodzice. My wybraliśmy dla naszego nastolatka jeden z modeli Actina z serii PBA. Wygląda na to, że Actina łączy w swoim sprzęcie to, co ważne dla juniorów i to, co istotne dla rodziców: optymalne parametry, które zapewnią dobrą pracę nawet przy bardziej wymagających programach i grach, dobry stosunek ceny do jakości, szeroki wybór modeli w różnych cenach, fajny wygląd, możliwość rozbudowy komputera i podnoszenia jego parametrów przez wymianę pojedynczych podzespołów (bez utraty gwarancji). 

„W naszych zestawach nie idziemy na kompromis, dlatego do produkcji komputerów używamy podzespołów czołowych marek takich jak: MSI, ASUS, SPC, GIGABYTE, SAPPHIRE , WD, AMD czy Intel. Pozwala to zachować najwyższą jakość oferowanego sprzętu” – podkreślają eksperci Actiny. Przy wysokich wymaganiach, jakie stawiają jakości swoim komputerów, nie zapominają też o tym, że rodzicielstwo to kosztowne wyzwanie. – „Ideą, która przyświeca przy projektowaniu komputerów Actina, jest konstruowanie jednostek o jak największej wydajności przy jak najniższym koszcie w swojej klasie – tak by cena była jak najbardziej przystępna dla każdego”.

Więcej o tym, jak uniknąć błędów przy zakupie komputera i wybrać optymalny sprzęt dowiecie się z filmiku przygotowanego przez Actina:

Artykuł powstał we współpracy z marką Actina.

O marce Actina

Portfolio produktów Actina obejmuje najwyższej jakości sprzęt gamingowy przeznaczony dla najbardziej wymagających graczy. Pierwsze komputery marki Actina trafiły do sprzedaży już w 2001 roku. Oferta obejmuje wiele serii spersonalizowanych rozwiązań pod konkretne wymagania. Wszystkie, przemyślane, dopracowane, przetestowane przez profesjonalne esportowe organizacje i skrojone na potrzeby graczy od tych rozpoczynających swą przygodę z gamingiem przez hardcorowych po zawodowców.