Wybór szkoły średniej. Dla piętnastolatków i ich rodziców te trzy słowa często oznaczają miesiące napięcia, niepewności i przytłaczającej presji. Sprawdzanie progów punktowych i przeliczanie nastolatka na punkty rekrutacyjne. Że nie wspomnę o stresie związanym z egzaminem ósmoklasisty, którego wynik może otworzyć lub zatrzasnąć drzwi wybranej szkoły.

Wybór średniej szkoły możemy postrzegać jako pierwszą, wielką, życiową decyzję nastolatka, która zaważy na całej jego przyszłości. Ale czy na pewno od tego wyboru zależy całe dalsze życie? Rozmawiałam z Jarkiem Szulskim – pedagogiem, wychowawcą i jednym z trójki założycieli Liceum Artes Liberales – który dzieli się podpowiedziami, podważającymi powszechne mity dotyczące tego etapu edukacji. Z tej rozmowy oraz własnego doświadczenia wyekstrahowałam dla Was to, co najważniejsze (nagranie całej rozmowy wrzucam pod artykułem).

Prawdopodobnie przywiązujesz do tej decyzji zbyt dużą wagę

Pierwsze spostrzeżenie Jarka Szulskiego może wywrócić myślenie rodziców do góry nogami, ale także przynieść ulgę: niemal na pewno przywiązujecie do tej decyzji zbyt dużą wagę. Choć to ważny wybór, zarówno rodzice, jak i uczniowie mają tendencję do przypisywania mu nadmiarowego znaczenia. Na pewno jest to pierwsza poważna decyzja, którą współpodejmuje młody człowiek. Ale nie jedyna i najważniejsza w życiu. To wybór, nie wyrok! Życiowy sukces zależy od wielu czynników, które pojawią się już po dokonaniu wyboru szkoły średniej.

Pierwszym krokiem do podjęcia dobrej decyzji jest więc obniżenie poziomu lęku. Drugim zaś – spokojny namysł nad tym, co ważne.

Przyjaciele są ważniejsi niż rankingi

Każda szkoła pełni dwie fundamentalne role w życiu młodego człowieka. Wybór będzie zależał od tego, która z nich jest dla Was ważniejsza i dobrze byłoby, gdyby już na etapie ustalania priorytetów głos nastolatka był uważnie wysłuchany i wzięty pod uwagę.

Przygotowanie do kolejnego etapu edukacji: To rola akademicka. Szkoła ma za zadanie solidnie przygotować do matury, pomóc dostać się na studia i wyposażyć w konkretną wiedzę. To jest ta rola, która wszyscy widza i wobec której mało kto ma wątpliwości. Ale jeśli naprawdę dobrze się zastanowić to niekoniecznie jest najważniejsza.

Ważna część życia: To rola, którą szkoła pełni w obszarze społecznym i osobistym. 4-5 lat szkoły średniej to niezwykle ważny okres w życiu młodego człowieka, w którym nawiązuje przyjaźnie (niektóre na całe życie!), poznaje samego siebie, poszukuje swojej tożsamości i określa swoje miejsce w świecie.

Jednym z największych problemów współczesnej młodzieży jest przejmująca samotność. Nastolatkowie mają setki znajomych w sieci, ale często brakuje im głębokich, wspierających relacji. Dlatego jedną z kluczowych, choć często niedocenianych, funkcji dobrej szkoły jest tworzenie środowiska, w którym mogą narodzić się prawdziwe przyjaźnie.

Jeśli mówimy o szkole, że ma przygotować nastolatka do życia, musi ona łączyć te dwa cele. Samo przygotowanie akademickie, choćby najlepsze, może i otworzy drzwi do dobrej uczelni wyższej, ale nie wystarczy, by dobrze poradzić sobie w dorosłym życiu. Mało tego – jak zauważa Jarek Szulski: „sukces akademicki, jeśli nam na nim zależy, zazwyczaj jest pochodną rozwoju osobistego”. Oznacza to, że dobre samopoczucie, wsparcie przyjaciół i poczucie bezpieczeństwa są paliwem, które pozwala osiągać dobre wyniki w nauce.

Poczuj „ducha szkoły”, zamiast czytać foldery

Kiedy wiecie już, czego szukać, zastanówmy się, jak to znaleźć. Jak dowiedzieć się o szkole tego, co istotne dla dokonania wyboru? Piękne foldery, nowoczesne strony internetowe i wyreżyserowane dni otwarte to jedno. Prawdziwe życie szkoły to coś zupełnie innego. Pamiętajcie też, że opinie w internecie często piszą osoby skrajnie niezadowolone, więc nie jest to wiarygodne źródło. Oto kilka praktycznych wskazówek:

  • Odwiedźcie szkołę osobiście. Dzień otwarty to dobry początek, ale jeśli jest taka możliwość, zajrzyjcie do szkoły w zwykły dzień – pod byle pretekstem. Chodzi o to, by poczuć jej autentycznego „ducha”. A jeśli nie ma takiej możliwości, to…
  • Stańcie przed budynkiem szkoły po lekcjach i obserwujcie, jak uczniowie i nauczyciele wychodzą. Czy rozmawiają ze sobą? Czy się uśmiechają? Czy idą razem, czy każdy osobno? To mówi więcej niż jakakolwiek reklama.
  • Podczas dni otwartych przyglądajcie się interakcjom. Zwróćcie uwagę na to, jak uczniowie zwracają się do nauczycieli, jak nauczyciele zwracają się do uczniów, czy w ogóle jest miedzy nimi jakaś komunikacja.
  • Zadawajcie trudne pytania! Na przykład: „Jak radzicie sobie z problemami, np. z przemocą?”. Jeśli usłyszycie w odpowiedzi: „U nas nie ma problemu przemocy”, Jarek Szulski ma jedną, kategoryczną radę: „Uciekać”.
  • Dowiedzcie się kto uczy przedmiotów maturalnych i rozszerzonych. W pogoni za oszczędnościami, niektóre szkoły zatrudniają nauczycieli o powierzchownych kwalifikacjach. Pytajcie o ich konkretne wykształcenie i doświadczenie, by mieć pewność, że komponent akademicki jest naprawdę solidny.
  • Porozmawiajcie z uczniami. To najlepsze źródło informacji. Poszukajcie uczniów danej szkoły przez znajomych lub na forach internetowych, a jeśli to się nie uda – wykorzystajcie dzień otwarty w szkole, by pogadać z kilkorgiem uczniów.
  • Zwróćcie uwagę na przestrzeń. Czy w szkole są tylko ciasne korytarze i toalety, czy może są też „swoje kąty” – kanapy, pufy, miejsca, gdzie można usiąść, pogadać i po prostu pobyć razem?

Lista Pytań: o co i kogo pytać?

Przygotujcie się do rozmów. Inne pytania zadacie dyrekcji, inne uczniom, a jeszcze inne – samym sobie.

Pytania do dyrekcji i nauczycieli (na dniu otwartym):

Kto uczy przedmiotów rozszerzonych? (Bo od kwalifikacji i pasji tych nauczycieli zależy przygotowanie do matury i na studia).

Co szkoła robi, gdy pojawiają się problemy, np. z przemocą czy konfliktami? (Jeśli usłyszysz odpowiedź: „u nas nie ma takich problemów”, to sygnał do ucieczki. Problemy są wszędzie. Kluczowe jest to, czy szkoła ma gotowość i umiejętność ich rozwiązywania, czy tylko zamiata je pod dywan).

W jaki sposób szkoła dba o rozwój nauczycieli? (Bo nauczyciele, którzy sami się uczą i rozwijają, są lepszymi przewodnikami dla młodzieży niż tacy, którzy prowadzą lekcje tak samo od dwudziestu lat).

Czy w trudnej sytuacji uczeń może zadzwonić do swojego wychowawcy? (Odpowiedź pokaże, czy wychowawca jest tylko urzędnikiem od Librusa, czy realnym, dostępnym wsparciem).

Jak szkoła wspiera zdrowie psychiczne uczniów? (Potrzeba takiego wsparcia jest dziś powszechna i nie wystarczy “mieć w szkole psychologa”. Ważne są systematyczne działania psychoedukacyjne dla uczniów i dla nauczycieli, przemyślana “procedura” rozwiązywania konfliktów, działania w sytuacjach kryzysowych)

Pytania do uczniów (tych obecnych):

Jaka jest naprawdę atmosfera? Czy ludzie są dla siebie życzliwi? (To pytanie pomaga przebić się przez oficjalny wizerunek i dotknąć prawdziwych, codziennych relacji).

Czy nauczyciele traktują Was poważnie i można z nimi normalnie pogadać? (Szkoła, w której dorośli szanują uczniów, to miejsce, gdzie łatwiej jest się rozwijać i prosić o pomoc).

Czy jest tu miejsce na humor i dialog, czy wszystko jest „na sztywno”? (Poczucie humoru i otwartość na dyskusję to często oznaka zdrowego, opartego na zaufaniu środowiska).

Czy macie swoje miejsca, gdzie lubicie spędzać czas po lekcjach? (To pytanie weryfikuje, czy szkoła jest tylko „fabryką wiedzy”, czy też świadomie tworzy przestrzeń do budowania relacji).

Pytania do przedyskutowania w domu (przed rozpoczęciem poszukiwań):

Czego teraz najbardziej potrzebuje nastolatek: wyzwań intelektualnych czy bezpiecznego, życzliwego miejsca? (Odpowiedź na to pytanie pokazuje, czy szukać miejsca, które rzuci intelektualne wyzwanie, czy takiego, które da poczucie bezpieczeństwa w kluczowym momencie rozwoju).

Jakie wartości są dla nas najważniejsze i czy są realnie wspierane w szkole? (np. odwaga, zaufanie, współpraca) (To “ćwiczenie” pomaga sprawdzić, czy kultura szkoły jest zgodna z Waszymi przekonaniami. Jeśli np. współpraca i szacunek są w Waszej rodzinie fundamentalne, a szkoła stawia na dyscyplinę i rywalizację, prawdopodobnie młody człowiek będzie się w niej męczył, albo… walczył z wiatrakami).

Czy nastolatek jest gotowy dojeżdżać daleko do szkoły, która wydaje się idealna? (To praktyczne pytanie, które konfrontuje marzenia z codzienną rzeczywistością).

Czego tak naprawdę szukamy?

Nie ma szkoły idealnej i nie ma szkoły bez problemów. Ważne jest nie to, czy problemy się pojawiają (bo pojawiają się wszędzie), ale co szkoła z nimi robi. Czy je rozwiązuje, czy udaje, że ich nie ma.

Chyba najważniejszy wniosek płynący z rozmowy z Jarkiem Szulskim (oraz z doświadczeń moich dzieci i wielu znajomych rodzin) jest taki, że poszukiwanie dobrej szkoły średniej to nie casting na idealną instytucję, która zagwarantuje sukces, lecz poszukiwanie społeczności, która pomoże młodemu człowiekowi zbudować odporność i nawiązać głębokie relacje.

Poza tym liczy się także, a raczej przede wszystkim mądre wsparcie w domu. Jeśli w domu jest nastolatek ma poczucie bezpieczeństwa, może o wszystkim porozmawiać, jest w dobrych relacjach z rodzicami to fundament rozwoju ma już zbudowany. Wielu rodziców nieświadomie wycofuje się, a nawet „abdykuje” ze swojej roli, bo „nie wiedzą trochę, co z tym dorastającą osobą zrobić”. A właśnie wtedy nastolatki – mimo że ich odpychają – potrzebują ich najbardziej. Bycie obecnym, rozmowa i ciekawość są wtedy potrzebne bardziej niż kiedykolwiek.

Obejrzyj całą Rozmowę Juniorowa z Jarkiem Szulskim


Odkryj więcej z Juniorowo

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.