Kiedy dziecko jest gotowe, by pojechać na wakacje bez rodziców, na obóz albo kolonie? Większość rodziców zadaje sobie to pytanie. Wielu też chciałoby, aby ten moment gotowości nastąpił mniej więcej, a nawet dokładnie podczas pierwszych szkolnych wakacji. W przedszkolu opieka dla dzieci zapewiona jest również latem, natomiast lata szkolne to czas, kiedy musimy dwa miesiące wakacji dziecka zorganizować tak, by miało zapewnioną opiekę, wypoczynek i żeby było ciekawie.

Dzieci nabierają gotowości do dłuższego rozstania z rodzicami w różnym tempie. Są sześciolatki, które chętnie wyruszają na samodzielne wyprawy z rówieśnikami pod okiem wychowawców kolonijnych i są dziesięciolatki, które wciąż nie chcą słyszeć o wakacjach z dala od rodziców. Możemy pomóc dzieciom pokonać lęk, oswoić tę samodzielność. Niektórzy uważają, że najlepiej jest wrzucić dziecko na głęboką wodę, czyli po prostu postawić przed wyzwaniem nie zważając na protesty małolata. Ja wolę szukać rozwiązań, które pozwalają uszanować potrzeby i zdanie dziecka i jednocześnie zrealizować nasze rodzicielskie zamiary. Wakacyjną samodzielność da się tak właśnie rozwijać.

Rodzinny obóz wakacyjny – pierwszy krok do samodzielnych wyjazdów juniora

Łagodnemu wchodzeniu w wyjazdową samodzielność sprzyjają obozy rodzinne. To połączenie kolonii dla dzieci z wczasami rodzinnymi. Obozy rodzinne zorganizowane są w taki sposób, by dzieci spędzały część dnia w grupie rowieśników pod opieką wychowawców, część natomiast z rodzicami.

BTA Kompas organizuje rodzinne obozy od 2011 roku. Przyjeżdżają na nie rodziny w różnych konfiguracjach – rodzice z dziećmi, mama z dziećmi, tata z synem, mama i babcia z dziećmi… Obóz trwa tydzień, każdy dzień w części przeznaczony jest na zajęcia rodzinne, w części zaś na aktywności dzieci bez rodziców pod okiem wychowawców. Czas wspólny jest tak pomyślany, by był atrakcyjny zarówno dla dzieci, jak i dorosłych – są spływy kajakowe, pikniki, trochę sportu, leśne wędrówki z przewodnikiem pełne przyrodniczych opowieści, wspólne ogniska. Te części dnia, które dzieci i rodzice spędzają osobno również zaplanowano w taki sposób, by jedni i drudzy mieli sporo atrakcji. Dzieci uczestniczą w warsztatach kulinarnych, majsterkują, budują szałasy, realizują się plastycznie, wyruszają na wyprawy wśród pól i lasów, zagłębiają się w świat bajek i baśni, rysują komiksy, bawią się w terenie.

W tym czasie rodzice mają kilka godzin dla siebie, na relaks w rozmaitych formach. Na obozach rodzinnych BTA Kompas dorośli mogą uczestniczyć w zajęciach fitness, jogi, tańca, pilates, albo skorzystać z atrakcji, jakie oferuje okolica. Można pospacerować po lesie, odpocząć w ogrodzie albo popływać w jeziorze.

Co ważne dla wielu dzieci – rodziny zakwaterowane są razem, czyli dzieci śpią z rodzicami. Podkreślam to, ponieważ to właśnie noc i sen są często obarczone największym lękiem u dzieci „Mamo, ja się boję spać bez ciebie. A co jeśli obudzę się w nocy?” – często to jest właśnie powód, dla którego dzieci nie chcą wyjeżdżać samodzielnie na obozy czy kolonie. Na obozach rodzinnych BTA Kompas dzieci nie mają powodu do takiego niepokoju, bo po dniu pełnym atrakcji i zabaw z rowieśnikami kładą się spać przytulone do mamy, taty lub babci. Dzięki temu mogą skupić się na drugim wielkim wyzwaniu wakacyjnych wyjazdów, czyli oswajaniu z tym co nowe: aktywnościami w nowej grupie, nawiązywaniem relacji w nowym środowisku, z nowymi dziećmi i dorosłymi.

Rodzice też potrzebują odpoczynku

Chociaż tutaj skupiamy się na dzieciach i na tym, jak je wspierać w drodze ku samodzielności, nie przegapmy tego, co taki rodzinny obóz daje nam dorosłym. Wakacyjne wyjazdy są cudowną okazją do tego, by rodzina była razem i nacieszyła się wspólnie spędzonymi chwilami, bez pośpiechu i grafiku obowiązków. Wspaniale jest pobawić się z dziećmi, pozwiedzać wspólnie ciekawe miejsca, odkrywać razem przyjemne aktywności. Ale doskonale wiemy, że oprócz nacieszania się dziećmi podczas urlopu potrzebujemy też nacieszyć się sobą. Wakacyjny wyjazd ma służyć również temu, by mama i tata mieli czas dla siebie i mogli zadbać o relacje między sobą. Podczas obozów rodzinnych mają tego czasu dla siebie sporo i nie muszą się zastanawiać, co wtedy będą robić ich dzieci. Wszystko jest zorganizowane tak, by zapewnić wypoczynek i dobrą zabawę i dzieciom, i dorosłym.

Lęki oswojone

Rodzinny obóz to czas, kiedy dziecko może sprawdzić, jak to jest na obozie nie tracąc poczucia bezpieczeństwa jakie czerpie z bliskości rodziców. Są dzieci, które śmiało ruszają w świat, ale dla wielu wyjazd bez mamy czy taty bywa trudnym wyzwaniem, nawet jeśli atrakcyjnym i kuszącym. Obóz rodzinny pozwala w bezpiecznych warunkach zmierzyć się z takim krokiem w samodzielność. Po obozie rodzinnym dziecko już wie, jak to jest na takim wyjeździe – doświadczyło spotkania z nowymi wychowawcami, z nowymi kolegami i koleżankami, obozowego rytmu. Wie, czego się spodziewać, kiedy następnym razem rodzina będzie planować wakacyjne wyjazdy. Niepewność związana z nową sytuacją maleje i znacznie łatwiej jest podjąć decyzję o wyjeździe bez rodziców. To, co tam czeka już nie jest takie nieznane, a nawet staje się bardziej atrakcyjne niż onieśmielające. Młodzi uczestnicy obozów rodzinnych często pojawiają się na obozach czy koloniach w BTA Kompas już w następnym roku – podczas ferii zimowych albo następnego lata.

Cykl „Wakacyjny Kompas Juniorowa”, przygotowujemy wspólnie z BTA Kompas. Zebrane w nim artykuły poradnikowe z minionych lat aktualizujemy i uzupełniamy o nowe tematy, aby dać Wam porcję pomocnej wiedzy i inspiracji. Zajrzyjcie do sekcji Wakacyjny Kompas Juniorowa oraz śledźcie #wakacyjnykompasjuniorowa na Facebooku.

foto: BTA Kompas