Całkiem niedawno wakacje w Portugalii, czy na greckich wyspach wydawały się egzotyczną wyprawą, która raczej była w sferze marzeń, niż planów na kolejne lato. Dziś po Europie podróżujemy naprawdę swobodnie. I nie tylko po Europie. W ostatnich latach dynamicznie wzrasta zainteresowanie turystów krajami azjatyckimi. Urlop w Tajlandii, Indonezji czy na Malediwach jest równie osiągalny, co wyjazd na Costa Brava. Do wyprawy na największy kontynent trzeba się jednak przygotować trochę staranniej, niż do podróży przez Włochy, czy na Wyspy Brytyjskie. Szczególnie, jeśli chcemy wybrać się w taką podróż z dziećmi. Azja – z jednej strony piękna i fascynująca, dla Europejczyka jest też bowiem niebezpieczna. Zagrożeniem są przede wszystkim choroby, którymi można się zarazić. Przygotowanie do podróży polega więc nie tylko na spakowaniu odpowiedniej garderoby, obczytaniu przewodników i przewertowaniu internetu w poszukiwaniu informacji o najciekawszych miejscach do odwiedzenia, ale przede wszystkim na zabezpieczeniu swojego zdrowia.

Rozpoznanie „wroga”, czyli na co można zachorować w Azji i jak uchronić się przed zachorowaniem

Niechcianym lecz popularnym dodatkiem do wielu egzotycznych podróży w ciepłe kraje jest biegunka podróżnych. Nie tylko psuje urlop, ale też może powodować trwające wiele miesięcy powikłania. Profilaktyka polega na starannym wyborze produktów i potraw do spożycia – woda tylko przegotowana lub butelkowana, zamknięta, z pewnego źródła, a jedzenie wyłącznie to poddane obróbce termicznej, czyli ugotowane, usmażone lub upieczone, żadnych sałatek, surowych owoców, czy majonezu. Kulinarna ostrożność wskazana jest także, aby uniknąć cholery. Na tę chorobę dostępna jest doustna szczepionka, komfortowa w podaniu, którą można podać nawet dzieciom (po ukończeniu 2. roku życia). Dodatkową zaletą szczepionki jest to, że chroni ona także przed biegunką podróżnych.

Tam, gdzie jest gorąco i niezbyt higienicznie łatwo o żółtaczkę pokarmową (wirusowe zapalenie wątroby typu A), która przenosi się przez pokarm i wodę oraz brudne ręce (jest zresztą nazywana „chorobą brudnych rąk”). Wirusowi nie straszne są niskie temperatury, możemy więc trafić na niego nawet w jedzeniu przygotowanym z mrożonek. Na WZW A można się zaszczepić – wystarczy jedna dawka, by uodpornić się na tę chorobę na 3-5 lat.

Zupełnie inaczej można zarazić się wirusowym zapaleniem wątroby typu B. Przenosi się ono przez krew i wydzieliny zakażonej osoby, a więc także przez różnego rodzaju narzędzia, które mają kontakt z ludzkim ciałem, a nie zostały odpowiednio wysterylizowane, np. te używane przez kosmetyczki i manikiurzystki, w salonach tatuażu, przy przekłuwaniu uszu i innych części ciała, podczas akupunktury, a także w gabinetach stomatologicznych oraz podczas diagnostyki medycznej. Lepiej więc unikać takich usług w Azji. Przeciw WZW typu B można się zaszczepić, trzeba jednak pomyśleć o tym na minimum półtora miesiąca przed wyjazdem.

Dur brzuszny (tyfus) to kolejna choroba kochająca brudne ręce i jadłospis przygotowywany w mało higienicznych warunkach. Na tę chorobę można zaszczepić się jednodawkową szczepionką, która daje odporność na 3 lata. Od października 2018 będzie też w Polsce dostępna doustna szczepionka Vivotif, którą mogą przyjmować dzieci od 5 lat wzwyż.

Błonica (dyfteryt) to jedna z chorób, na którą szczepienie znajduje się w kalendarzu obowiązkowych szczepień dzieci. Jeśli jednak od podania ostatniej dawki szczepionki minęło więcej niż 10 lat, warto przyjąć jedną dawkę przypominającą. Błonica przenosi się drogą kropelkową i można się nią zarazić w wielu krajach atrakcyjnych turystycznie.

W kalendarzu szczepień obowiązkowych dla dzieci w Polsce jest też szczepienie przeciw poliomyelitis (choroba Heinego-Medina) – chroni ono dzieci do 16 roku życia. Starsza młodzież i dorośli będą bezpieczni jeśli przed podróżą do Azji przyjmą kolejną szczepionkę.

Wścieklizna jest nie tylko chorobą zwierząt, ludzie również mogą na nią chorować. Jest to choroba śmiertelna. Zarazić można się od zwierząt, szczególnie powszechnym źródłem zakażeń w Azji są psy. Dzieci chętnie wyciągają ręce, by pogłaskać każdego napotkanego zwierzaka, dlatego szczepienie przeciw wściekliźnie jest zalecane szczególnie rodzinom z dziećmi.

Japońskie zapalenie mózgu to groźna infekcja spowodowana przez wirus przenoszony przez komary. Może przebiegać zupełnie bezobjawowo, ale może też prowadzić do poważnych trwałych następstw neurologicznych lub nawet śmierci. Szczepionkę przeciw tej chorobie można podawać dzieciom już po 2. miesiącu życia.

Duże skupiska ludzi – bazary, świątynie, kluby, dyskoteki, atrakcje turystyczne – to potencjalne ogniska zakażenia inwazyjną chorobą meningokokową. W Azji choroba ta jest znacznie bardziej powszechna niż w Europie. I jest groźna dla życia. Jest to choroba, na którą szczepienie jest obowiązkowe przy podróży do Arabii Saudyjskiej – bez szczepienia nie dostaniemy wizy wjazdowej.

Wszystkie te groźne choroby budzą obawy, ale na każdą z nich można się zaszczepić. Trzeba tylko zabrać się za tę profilaktykę odpowiednio wcześnie, żeby zdążyć przyjąć niezbędne cykle szczepień przed podróżą. Tego rodzaju przygotowania do podróży trzeba zacząć 1,5-2 miesięcy przed wyjazdem.

Uwaga na komary!

Przedwyjazdowa seria szczepień obowiązkowych i zalecanych to konieczny element profilaktyki, jeśli chcemy zabezpieczyć się przed niebezpiecznymi chorobami. Zestawy szczepień różnią się w zależności od kraju, do jakiego się wybieramy. Natomiast niezależnie od miejsca w Azji, które chcemy odwiedzić, powinniśmy zabezpieczyć się przed komarami. Środki odstraszające komary są równie niezbędnym wyposażeniem podróżujących po Azji, jak butelka pitnej czystej wody – powinniśmy mieć je zawsze przy sobie i regularnie stosować. Dlaczego to takie ważne? Bo azjatyckie komary przenoszą takie wirusy jak denga czy zika oraz malarię.

Na malarię nie można się zaszczepić, ale można zmniejszyć ryzyko zachorowania. Podstawową formą profilaktyki są właśnie środki przeciw komarom. Te stosowane na skórę (np. balsam Moskito Guard, który jest ulubionym preparatem przeciwkomarowym mojej rodziny) oraz te stosowane na ubrania (w serii Moskito Guard jest też środek na ubrania w atomizerze). Moskito Guard działa zarówno na nasze swojskie komary, meszki i kleszcze, jak i na te azjatyckie.

Na kleszcze i komary – coś innego niż spray czyli repelenty XXI wieku

Aby zabezpieczyć się przed malarią można również sięgnąć po leki. W zależności od rejonu Azji, w który się wybieramy, lekarz medycyny podróży zaleci odpowiednie medykamenty oraz ich stosowanie. W niektórych przypadkach wystarczy zabrać ze sobą lek na wszelki wypadek i zażyć jeśli wystąpią objawy choroby, w innych lekarz może zalecić profilaktyczne przyjmowanie leków przed, w trakcie i po podróży. Wszystko zależy od ryzyka zachorowania, które jest różne w różnych krajach azjatyckich, oraz od gatunku malarii, z którym możemy się zetknąć (różne gatunki = różne leki i środki profilaktyki).

Azja to bardzo zróżnicowany kontynent – kulturowo, kulinarnie, klimatycznie, sanitarnie i pod wieloma innymi względami. Również zagrożenie różnymi chorobami nie jest jednakowe na całym kontynencie. Dlatego pierwsza sprawa to wyznaczenie celu i trasu podróży. A potem sprawdzenie, jakie choroby możemy złapać w tym konkretnym rejonie Azji. Jeśli zastosujemy odpowiednie do zagrożenia działania profilaktyczne, niebezpieczeństwo zachorowania znacznie spada.

Dzieci w podróży

Dzieci łatwiej łapią różne choroby, choćby dlatego, że mycie rąk i w ogóle higiena to nie jest coś, czemu poświęcałyby swoją uwagę. Dotykają wszystkiego, a potem pakują sobie palce do buzi, albo tymi palcami podają sobie jedzenie do ust. Nie mają oporów przed dotykaniem obcych zwierząt, wręcz przeciwnie – chętnie pogłaszczą miejscowego Burka czy Azora. Poza tym układ odpornościowy młodszych dzieci nie jest jeszcze w pełni dojrzały, co powoduje, że łatwiej łapią różne infekcje. A kiedy już chorują, to często bardziej intensywnie niż dorośli i ze znacznie intensywniejszymi objawami. Poza tym przy biegunce mały organizm szybciej się odwodni.

Ale wszystko to dotyczy zarówno podróży po Azji, jak i wakacji nad polskim Bałtykiem – dzieci wszędzie zachowują się tak samo, są ciekawskie, nie zważają na higienę i zdarza im się zachorować. Istotne różnice są dwie: dostęp do opieki medycznej na odpowiednim poziomie oraz rodzaje chorób, na które dzieci są narażone. Obydwa ryzyka można jednak zminimalizować stosując szczepienia ochronne.

Świat jest fascynujący, a zwiedzanie go razem z dziećmi jest wyjątkową frajdą. Ryzyko towarzyszy każdej podróży – czy ruszamy w rejs na Karaiby, na wyprawę po Azji, czy do cioci do Kalisza. Dokądkolwiek się wybieramy, trzeba odpowiednio się przygotować. Stuprocentowej gwarancji nigdy nie uzyskamy, ale możemy zapewnić sobie i dzieciom taki poziom bezpieczeństwa, by ze spokojem wyruszyć odkrywać świat.

Ciekawe pomocne linki:

www.przeciwmalarii.pl

www.medycynatropikalna.pl

 

Artykuł powstał we współpracy z firmą Travel Care, dystrybutorem serii produktów Moskito Guard oraz plasterków Moskinto w Polsce. Dziękujemy za udostępnienie produktów do przetestowania.

źródło: „Projekt Azja”, Kajfasz P., Korzeniewski K., Kuna A., Mayer L., Wroczyńska A., Wydawnictwo Alfa-Medica Press

Jak wyjechać do ciepłych krajów i nie przywieźć biegunki?
5 (100%) 2 głosów