Cztery mamy zakładają własną szkołę

Jak zapewnić swojemu dziecku najlepszą edukację? Jak znaleźć najlepszą szkołę? Może wcale nie szukać, tylko… założyć swoją. Tak, to możliwe. I coraz więcej jest takich dorosłych, którzy uważają, że warto podjąć to wyzwanie. Dlaczego? Od czego trzeba zacząć i co jest najważniejsze w takim przedsięwzięciu? O tym opowiadają Gosia Kijak, Ada Naruk, Magda Polak i Kasia Reduta – cztery białostockie mamy, które postanowiły razem założyć szkołę dla swoich i nie tylko swoich dzieci oraz zorganizowały konferencję „Szkoła od nowa”, by inspirować siebie i innych.

Dlaczego zakładacie szkołę? Dlaczego w ogóle i dlaczego wspólnie?

Magda: Zakładamy szkołę, bo mamy taką wielką potrzebę jako rodzice. I widzimy, że są inni rodzice, którzy również mają taką potrzebę, żeby powstało w naszym mieście miejsce bardziej przyjaznej edukacji. Współtworzę przedszkole Paprotka, które jest nietypowym przedszkolem, to znaczy nie opartym na klasycznej pedagogice, lecz na takich wartościach jak empatyczna relacja, dialog z dzieckiem, poszanowanie jego potrzeb, rezygnacja z kar i nagród – i widzimy, z jakim to się spotyka zainteresowaniem. Mamy na najbliższe lata komplet chętnych, ale też spotykamy się z pytaniami: co po Paprotce? My jako mamy też sobie zadajemy to pytanie, bo nasze dzieci są właśnie w takim wieku, kiedy za chwilę pójdą do szkoły. Mamy więc z jednej strony osobistą motywację, by szukać dalszej drogi w tym nurcie, ale też kieruje nami chęć wprowadzania zmian w społeczności lokalnej.

Gosia: Rozmowy o tym, że jest taka potrzeba i że mogłaby powstać taka szkoła toczyły się od dawna. Ten temat wciąż się przewija w naszych rozmowach. I w pewnym momencie wszystkie cztery poczułyśmy, że możemy to zrobić, nasza moc sprawcza osiągnęła taki poziom, że to się mogło zacząć stawać.

Kasia: Dla mnie jedną z pierwszych motywacji, żeby pomyśleć o własnej szkole były moje doświadczenia zawodowe. Pracowałam wiele lat w korporacjach jako psycholog biznesu i odpowiadałam tam za talenty. Widziałam, że osoby, które robią spektakularne rzeczy to nie te, które były wzorowymi uczniami, tylko te, które mają kompetencje społeczne. Moja pierwsza motywacja była więc taka, że chciałabym, aby moje dziecko właśnie takie kompetencje wykształciło w procesie edukacji.

Dlaczego Mozaika? Jest jakieś ukryte znaczenie w tej nazwie?

Gosia: My jesteśmy z czterech różnych nurtów, mamy różne doświadczenia – Kasia biznesowe, Ada z wyższej uczelni, Magda z przedszkola, a ja z organizacji pozarządowych. I z tych czterech stron wnosimy siłę, możliwości i umiejętności, żeby teraz nasze przedsięwzięcie mogło się wydarzyć.

Magda: I to jest właśnie ta mozaika, w której każdy element ma znaczenie. Każda z nas jest takim elementem, który coś istotnego wnosi, a te elementy się ze sobą splatają i razem budują coś nowego, ale też są otwarte na dokładanie kolejnych.

Każda z was wchodzi w tę mozaikę z innej strony, inną ścieżką z innym doświadczeniem. Udało wam się mimo to, a może dzięki temu, ustalić wspólne wartości, na których opieracie koncepcję szkoły?

Magda: Tak. Pierwsza to kompetencje, które dzieci będą mogły rozwijać w szkole. Które z nich uważamy za ważne dla ich przyszłości. Kiedy sobie ustaliłyśmy, że to jest sprawczość, kreatywność, współpraca, umiejętność wchodzenia w prawdziwe relacje, to wyznaczyło nam określoną drogę. Kolejne pytanie, które sobie zadałyśmy, to w jaki sposób do tego dojdziemy. Porozumienie bez przemocy, szkoła bez ocen, edukacja artystyczna nastawiona na tworzenie, a nie odtwarzanie – te i jeszcze inne idee prowadzą nas w kierunku rozwijania właśnie takich kompetencji u dzieci, na jakich nam zależy. Jesteśmy też bardzo otwarte, wciąż się inspirujemy, poszukujemy nowych elementów, które pasują do naszej mozaiki. Konferencja, którą zorganizowałyśmy była też między innymi po to, żebyśmy mogły doświadczyć kolejnych inspiracji i podzielić się tym, co już same wiemy.

Ada: W naszej szkole będziemy też bazować na potencjale dzieci. Chodzi nam o to, żeby wydobywać z dzieci to, co w nich jest i na tym budować ich wiedzę. Kolejnym filarem jest idea organizacji turkusowych. Nasza szkoła będzie turkusowa. Ten turkus widać już w sposobie, w jaki teraz współpracujemy. Uzupełniamy się nawzajem, każda z nas wnosi to, co chce wnieść.

Gosia: Gdybyś spytała, która z nas jest liderką, to nie umiałabym na to odpowiedzieć. Wiem, kto się najlepiej zna na którym obszarze.

Kasia: Nie ma wśród nas kogoś takiego jak lider. My we cztery tworzymy dopiero spójnego lidera.

Kto będzie uczył w waszej szkole? Jacy nauczyciele będą pasowali do waszej Mozaiki?

Gosia: Mamy nauczyciela, który wspiera nas w tej chwili w tworzeniu programu. Planujemy, że ta osoba przejmie u nas pierwszą klasę. Ale zgłaszają się też do nas rodzice z pytaniami o drugą i trzecią klasę. Więc za chwilę może się okazać, że potrzebujemy trzech nauczycieli. Jesteśmy więc otwarte na współpracę z innymi.

Magda: Planujemy oczywiście zorganizować rekrutację. Ale już podczas naszej konferencji kilka osób pytało mnie, czy nie potrzebujemy kogoś do szkoły. Szukając kadry będziemy na pewno zwracać uwagę na otwartość. Nawet jeśli ktoś nie podziela w pełni naszych wizji, ważne będzie, czy jest na nią otwarty. W Białymstoku te idee, o których my mówimy są wciąż nowe, nie ma jeszcze takiej szkoły, nie liczymy więc na osoby z doświadczeniem, raczej myślimy, że będą one wzrastać razem z naszą szkołą, że w pewnym stopniu sami wykształcimy naszą kadrę.

Kasia: Chcemy stworzyć takie centrum rozwojowo-szkoleniowe, które będzie odpowiadało za kompetencje naszych nauczycieli, ale też pozwalało rozwijać się innym. Dlatego zakładamy fundację Gra w Klasy, która ma się tą przestrzenią edukacyjną zająć.

Ada: Bo Mozaika to nie będzie tylko szkoła. Chcemy, żeby to była społeczność. Chcemy wzmacniać społeczności rodziców, chcemy wzmacniać społeczności pedagogów. Nie zamykać się w obszarze naszej szkoły, ale z wykładami, warsztatami, inspiracjami wychodzić poza, działać szeroko.

Magda: Chcemy, żeby Mozaika była takim nośnikiem zmian w naszym regionie. Widzimy też i zapraszamy do wspólnych działań innych ludzi, organizacje, które już coś w tym zakresie w naszym regionie robią.

Na jakim etapie organizacji szkoły teraz jesteście?

Kasia: Ostatnio mocno skupiłyśmy się na konferencji, ale zaraz po niej czeka nas wybór budynku i rejestracja szkoły.

Gosia: Rekrutacja właściwie robi się sama, zgłoszenia wciąż napływają. My natomiast szukamy odpowiedniego budynku – rozmawiamy z władzami, z uczelniami, z przedsiębiorcami. Chcemy, żeby to było odpowiednie miejsce. Mamy już propozycje właściwie pewne, ale szukamy czegoś, co będzie najlepiej nam odpowiadało.

Magda: Mamy bardzo silną motywację, żeby ruszyć we wrześniu. Moja jest tym silniejsza, że mój syn w lipcu kończy siedem lat i ja wiem, że on zacznie we wrześniu naukę w Mozaice.

Gosia: To jest już nie tylko nasza osobista motywacja. Mamy takie zobowiązanie społeczne, rodzice już nam zaufali, już zapisali dzieci do naszej szkoły.

Magda: Jesteśmy same zaskoczone, że na tym etapie, kiedy nie prowadzimy jeszcze oficjalnej rekrutacji, kiedy nie ma jeszcze właściwie żadnych informacji o szkole, już zgłoszenia płyną. I to nie tylko do pierwszej klasy i zerówki, ale mamy też zapytania o klasę drugą, trzecią, czwartą, czy nawet szóstą.

Gosia: Mamy też zapisy na kilka lat do przodu.

Ada: Nam to pokazuje, jak wielkie jest w naszym mieście zapotrzebowanie na taką szkołę. Są rodzice, którzy są zdecydowani przenieść dzieci w trakcie nauki do naszej szkoły.

Reforma edukacji obudziła w wielu rodzicach potrzebę działania. Część z nich myśli właśnie o założeniu własnej szkoły. Podzielcie się swoim doświadczeniem – jak to zrobić. Jak założyć swoją szkołę?

Ada: Moim zdaniem kluczowe jest znalezienie osób, które myślą podobnie. I żeby to było takie środowisko, w którym człowiek czuje się bezpiecznie takim, jaki jest z takimi kompetencjami, jakie ma.

Kasia: Na początku byłyśmy we dwie – Magda i ja. Szybko poczułyśmy, że we dwie nie damy rady, że brakuje nam rąk. Wtedy dołączyła do nas Ada i potem Gosia. I wtedy dopiero stworzyłyśmy całość. Zgadzam się całkowicie z Adą – trzeba zacząć od ludzi wokół siebie, od ludzi, z którymi czujesz się bezpiecznie i czujesz moc sprawczą.

Gosia: Ale to nie znaczy, że my się jakoś wcześniej długo znałyśmy. Spotykałyśmy się od czasu do czasu przy okazji różnych działań. Ale w pewnym momencie nasze drogi się połączyły i wiem, że jesteśmy teraz na swoim miejscu.

Kasia: Kolejny krok to jest zbieranie jak najwięcej wiedzy. Zanurzenie się w temacie, szukanie inspiracji. My na przykład dzwoniłyśmy do szkół w innych częściach Polski, dopytując, jak to zrobić, jak to przejść. Konferencję też zorganizowałyśmy, żeby zdobywać i dzielić się wiedzą.

Magda: Ważna jest też determinacja. Bo to jest długi proces i można napotkać rożne trudności po drodze. (Gosia: Różne łatwości też.) Wiem, że niektórych zrażają formalności, które trzeba przejść, to, że jest przy tym mnóstwo papierów. My czujemy, że to, co chcemy zrobić ma taką wartość, że przebrniemy przez to wszystko. Bo to są tylko formalności, a najważniejszym elementem jest to, co budujemy między sobą.
W to, co robimy wkładamy serce. Nie robimy tego z myślą o zysku. Same jesteśmy matkami, chcemy tego dla naszych dzieci. Znamy innych rodziców, którzy myślą podobnie. I to jest też ważne.

Ada: Celem Mozaiki jest rozwój nas wszystkich – dzieci i nas samych.

A elementami Mozaiki są:

Gosia Kijak – studiowała architekturę i ten artystyczny kierunek jest jej bliski, mama córki i syna, którzy się intensywnie rozwijają, prezeska Stowarzyszenia Kobieteria wspierającego inicjatywy kobiet.

Katarzyna Reduta – psycholog biznesu, przez wiele lat pracowała w korporacji, mama dwóch dynamicznych synów, entuzjastka życia.

Ada Naruk – doktor językoznawstwa, wykładowca akademicki, prowadzi w Białymstoku Pracownię Relacji Skontaktowani, w ramach której organizuje i prowadzi warsztaty w nurcie Porozumienia Bez Przemocy oraz w oparciu o myśli Jespera Juula. Mama dwójki dzieci.

Magda Polak – z zawodu nauczycielka angielskiego, aktywna i poszukująca mama, założycielka Klubu Mam w Białymstoku oraz stowarzyszenia Projekt Rodzina. Obecnie współtworzy przedszkole Paprotka (niektórzy mówią o niej „dyrektor”). Mama dwóch synów, w oczekiwaniu na trzeciego.

c

MOZAIKA Niepubliczna Szkoła Podstawowa w Białymstoku

e-mail: mozaika.bialystok@gmail.com

Facebook: https://www.facebook.com/Mozaikabialystok/

c

Rozmawiała: Elżbieta Manthey

Cztery mamy zakładają własną szkołę
Możesz ocenić ten artykuł

2 komentarze

  • Agnieszka

    Hmmm… Posyłając dziecko do 1 klasy, czułam się jak wyrodna matka wpychająca szczęśliwą latorośl do jaskini lwa. Moje obawy w dużej mierze się sprawdziły. Niestety w tej chwili fundusze nie pozwalają mi na opłacenie szkoły niepublicznej. Chodzi za mną idea samodzielnego stworzenia w Warszawie fajnej szkoły, tylko zupełnie nie wiem jak się za to zabrać … Dziecko jest już w 4 klasie, więc łatwy start od edukacji wczesnoszkolnej z 1 pedagogiem odpada. Może macie jakieś przemyślenia, pomysły, rady?

    • mn

      Edukacja domowa, tylko nie samemu ale w 3,4 inne osoby.
      Tak zeby pare dzieci sie uzbieralo. Opieka i nauka naprzemiennie – wtedy łatwiej to pogodzić. Już są takie praktyki spotykane. Odezwij się do edutank.org.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *