Kompletowanie wyprawki szkolnej, właściwie nie wiadomo dlaczego, to zadanie, którym zajmują się głównie mamy. Tak się jakoś przyjęło, że to właśnie one pilnują, aby w tornistrze juniorów znalazło się wszystko, co trzeba, od zeszytów przez piórniki z zawartością po kapcie na zmianę. Mamy wybierają również plecaki szkolne. Albo precyzyjniej: pilnują, żeby ten wybrany przez juniora spełniał odpowiednie kryteria. Żeby był dopasowany do jego pleców, odpowiednio usztywniony, pojemny i solidnie uszyty.

Jako ojciec dwóch juniorów postanowiłem złamać stereotyp i spojrzeć na wyprawkę męskim okiem. Konkretnie – na najbardziej okazałą jej część, czyli plecaki. Dzięki firmie CoolPack mam okazję przetestować wraz z dziećmi kilka mniejszych i większych szkolnych plecaków tej marki.

 

Zanim jednak opiszę poszczególne modele, opowiem Wam krótką historię. Staszek, mój pierworodny, to dziecko bardzo żywe. Uwielbia biegać, skakać, jeździć na rowerze, haratać w gałę i wariować z kolegami. Jego dzikie harce bardzo często odbywają się z wykorzystaniem szkolnego plecaka: do zjeżdżania po schodach (zimą po śniegu), do rycerskich pojedynków (jako tarcza), do ustawiania prowizorycznych słupków bramki lub po prostu do bezmyślnego kopania w chwilach kompletnej nudy. Nic dziwnego, że pod koniec roku szkolnego plecak przedstawia żałosny widok: brudny, zdeformowany, tu i ówdzie dziurawy i zazwyczaj z naderwanymi szelkami (to ostatnie spowodowane tyleż przez aktywność Stasia, co przez nadmiar podręczników i zeszytów). Co roku musimy więc kupić Staszkowi nowy plecak, co czynimy w bezsilnej frustracji, bo tanie nie są.

I teraz najważniejsze: zeszłego lata Staszek dostał plecak firmy Coolpack. O taki:

Po roku plecak nosi ślady użytkowania, ale… nie zniszczył się! Przetrwał wszystkie pomysły aktywnego jedenastolatka i będzie mu służył kolejny rok. Nie jest zdeformowany, nie zrobiła się żadna dziura, szelki ocalały, ba! nawet się specjalnie nie pobrudził. We wrześniu Staś powędruje do szkoły z tym samym plecakiem, co rok wcześniej, pierwszy raz w jego szkolnej karierze. Jestem pod dużym wrażeniem solidności wykonania plecaka CoolPack.

A teraz do testu!

Junior 33L

To zdecydowanie najbardziej gadżeciarski model naszego testu. Plecak, który chciałbym zachować dla siebie. Ma kółka, wysuwaną rączkę i fajne kolory. Mógłby spokojnie służyć jako poręczna walizeczka na krótkie podróże. Plecak jest dość ciężki (2,1 kg), ale właśnie od tego ma kółka i rączkę, żeby go nie dźwigać, ale ciągnąć po ziemi. Nie zmienia to faktu że jest to plecak dla wyrośniętych juniorów, którzy będą mieli siłę podnieść go z ziemi.

Poza tym ten model plecaka ma jedną dużą komorę z dodatkową kieszenią wewnętrzną, drugą mniejszą z organizerem i brelokiem do przypięcia kluczy oraz trzecią, która kryje dodatkową niespodziankę: gratisowy lunchbox. Są jeszcze dwie boczne kieszenie na bidon i inne drobiazgi. Plecak ma sztywne, mocne dno chroniące przed uszkodzeniami, a jego tylna ścianka kryje jeszcze jedną niespodziankę: z kieszeni wysuwa się pokrowiec, który chroni szkolne parkiety i domowe dywany przed mokrymi, zabłoconymi kółkami.


Combo 29L 2W1

Dwa w jednym? – zastanawialiśmy się z dziećmi obracając ten plecak w rękach. Co to znaczy dwa w jednym? I w pewnym momencie rozległo się potrójne WOOOOOW! – gdy zamek jednej z komór nie przestawał się przesuwać aż do zatoczenia pełnego koła. Okazuje się, że do większego plecaka doczepiony jest mniejszy, którego szelki schowane są w komorze. Świetne rozwiązanie! W czasie roku szkolnego zdarzają się dni, gdy dzieci nie potrzebują dużego plecaka, np. gdy jadą na wycieczkę szkolną lub gdy zamiast lekcji mają jakąś uroczystość. Wtedy wystarczy mniejszy plecak, w którym znajdzie się kanapka, owoc i coś do picia. Dzięki Combo nie trzeba kupować osobnego plecaczka, wystarczy go tylko odpiąć.

A poza tym Combo to duży, solidnie wykonany plecak ze sztywną tylną ścianą, szelkami i rączką wyściełanymi grubą pianką i czterema komorami zawierającymi (jak wszystkie CoolPacki) organizer i odpinaną zawieszkę na klucze.


College 28L

College to duży plecak dla tych juniorów, którzy nie mogą się rozstać ze swym laptopem lub tabletem. Jego największa, tylna komora kryje specjalne przegrody na te urządzenia, osobną tablet i na laptop (niezbyt duży, ale przecież nie będziemy zmuszać dziecka do dźwigania cegły o przekątnej ekranu 17 cali!). Urządzenia chroni sztywna tylna ściana oraz wzmocniony spód. Wyściełane gąbką szelki i plecy sprawią, że ciężar nie będzie zbytnio doskwierał.

Moje uznanie wzbudził również wydajny system doprowadzania powietrza do pleców (dużo kanalików gwarantuje dobrą wentylację) a także dodatkowy pasek piersiowy. Ten plecak można wykorzystać również w czasie turystycznych wędrówek lub jazdy na rowerze.

College wyposażony jest w cztery pojemne komory (z organizerem, a jakże) i dwie kieszenie boczne.


Basic Plus 27L

Basic Plus to również plecak dla posiadaczy laptopów, ale nieco mniejszy. Jego największa komora kryje specjalną kieszeń na komputer, podobnie jak w poprzednim modelu chroniony sztywną tylną ścianą oraz wzmocnionym spodem. A poza tym to bardzo solidny, sporych rozmiarów tornister, który spełni wszystkie wymagania juniora. Ma dwie duże komory (z organizerem), dwie zapinane przednie kieszenie, dwie boczne – siateczkowe, solidne, wyściełane pianką szelki i grube pasy piany na plecach. Bardzo fajny! – zgodnie ocenili Staś i Zosia.


Strike 26L

Latarka – ale super! – wykrzyknęły dzieci natychmiast po rozpakowaniu tego plecaka. Faktyczne, do suwaka jednej z komór przyczepiona jest niewielka latarka. Myślę, że żaden junior nie będzie miał kłopotów z wymyśleniem, do czego może służyć. Jest latarka? Będzie zabawa!

Strike ma jeszcze jeden fajny gadżet: zapinaną kieszonkę na telefon komórkowy z wyjściem na słuchawki. Można wędrować i słuchać muzyki bez obaw, że np. telefon zmoknie w czasie niespodziewanego deszczu (tym bardziej, że plecaki CoolPack są wodoodporne, o czym na końcu artykułu). O turystycznych ambicjach tego plecaka świadczy też solidne, plastikowe oczko doszyte na froncie (np. do przyczepienia pluszowego misia, nieodłącznego towarzysza eskapad) oraz niewielka kieszonka na jednym z pasów, do której można wsunąć chociażby baton energetyczny.

Ale Strike będzie też znakomicie służył jako plecak szkolny. Dwie spore komory pomieszczą wszystkie książki i zeszyty, do bocznej kieszeni zmieści się bidon, a ciężar spocznie na solidnych, wyściełanych pianką szelkach oraz wzmocnionej tylnej ścianie wykonanej z pianki EVA (lekkie, elastyczne i bardzo odporne tworzywo).


Prime 23L

Prime to najmniejszy i najlżejszy plecak tego testu. 23 litry pojemności i nieco ponad 600 gramów wagi docenią przede wszystkim mali juniorzy, których kręgosłupy są szczególnie narażone na przeciążenia.

Wnętrze plecaka kryje fantastyczną niespodziankę: torebkę termiczną na drugie śniadanie. Jest wykonana z tego samego materiału co plecak, a wewnątrz wyścieła ją gruba, aluminiowa folia działająca jak termos, dzięki czemu temu kanapka długo utrzyma świeżość. Albo inaczej. Czy któreś z Was odkryło kiedyś kanapkę, która przeleżała w tornistrze kilka dni, bo dziecku się o niej zapomniało? Znacie ten bukiet lepkich, spleśniałych aromatów, który się wtedy uwalnia? Dzięki termicznej torbie po pierwsze: kanapka wytrzyma dłużej i jest szansa, że dotrwa do odkrycia nie eksplodując, a po drugie: nawet, jeśli katastrofa nastąpi, zawartość drugiego śniadania nie zapaprze reszty plecaka, tylko zatrzyma się w torebce. A tę można odpiąć i wyprać osobno. Super rozwiązanie!

Poza tym Prime ma dwie komory, z których jedna kryje organizer i zawieszkę do kluczy, a druga kieszeń na komórkę i wyjście na słuchawki. Tylna ścianka zrobiona jest z odpornej pianki EVA, a ramiona przyszyte są do niej nie jako dwa odrębne pasy, ale jeden, długi kawałek materiału. To znacznie zmniejsza ryzyko najpowszechniejszej awarii szkolnych plecaków: oderwania szelki.


Shoe Bag

Worek na buty, to oczywiście nie plecak, ale to również ważny element wyprawki. Model, który dostarczył nam CoolPack, wykonany jest z grubego, solidnego materiału, a sznury, które go zamykają, mogą służyć jako szelki i wtedy worek zamienia się w rodzaj plecaka. Wnętrze swobodnie pomieści buty i np. strój gimnastyczny. Dodatkowym atutem jest boczna kieszeń zapinana na zamek błyskawiczny.


I jeszcze garść informacji ogólnych

Wszystkie plecaki CoolPack uszyte są z bardzo mocnego splotu gwarantującego podwyższoną odporność na wodę. Sprawdziliśmy. Dzieci z wielką ochotą solidnie podlały plecaki z dzbanka. Woda spłynęła po nich dużymi kroplami, materiał zdawał się zupełnie niewrażliwy na przemakanie.

Zamki błyskawiczne również wyróżniają produkty CoolPack. To wysokiej jakości zamki firmy SBS (drugi producent na świecie), które gwarantują 6000 ciągłych manipulacji bez awarii. Na rok szkolny wystarczy z nawiązką.

Do produkcji plecaków CoolPack używa m.in. super lekkiej pianki EVA, która zapewnia odpowiednie usztywnienie przy bardzo niskiej wadze. Niektóre plecaki ważą jedynie 650-700 gramów.

CoolPack ma w asortymencie ponad 700 pozycji w ponad 130 wzorach kolorystycznych. To nie tylko plecaki, ale też torby sportowe, walizki, piórniki czy bidony. Jest z czego wybierać. Więcej na www.coolpack.com.pl

 

Artykuł powstał we współpracy z Patio Dystrybucja Sp. z o.o. dystrybutorem produktów marki CoolPack.

Foto: Wojciech Musiał

Tata testuje – plecaki firmy CoolPack
5 (100%) 3 głosów