Nawet jeśli się trochę boisz o swoje dziecko (każdy rodzic ma obawy) jazda rowerem do szkoły to dobry pomysł. Nie tylko buduje kondycję fizyczną i gwarantuje zdrową porcję ruchu, ale też kształtuje samodzielność i odpowiedzialność. Taki sposób dojeżdżania na lekcje jest coraz popularniejszy wśród uczniów, infrastruktura rowerowa dynamicznie się rozwija, więc zamiast się martwić, przygotuj dobrze swojego juniora i jego rower i… niech jedzie!

Od kiedy zacząć?

Najlepiej od teraz. Sprawnie poruszać się na rowerze potrafią już pięcio-, sześciolatki, więc pierwszoklasista na pewno da radę przejechać kilkaset metrów czy nawet nieco dłuższą trasę. Zanim jednak nasz junior ruszy do szkoły na dwóch kółkach, trzeba wziąć pod uwagę kilka czynników, np. odległość od szkoły, umiejętność poruszania się w ruchu drogowym, przepisy prawa, umiejętności i kondycję dziecka. 

Dziecko do 10 lat może poruszać się rowerem po drogach pod opieką osoby dorosłej. Młodszym dzieciom szkolnym w drodze do szkoły muszą więc towarzyszyć dorośli, ewentualnie starsze rodzeństwo lub koledzy. To dobry pretekst, żebyśmy i my zażyli codziennej dawki ruchu rano i po południu, o ile oczywiście jesteśmy w stanie tak zaplanować dzień, by wygospodarować czas na eskortowanie juniora rowerem do szkoły i z powrotem. Jeśli codzienna trasa jest dla nas za dużym obciążeniem, możemy podzielić się tym obowiązkiem z innymi rodzicami.

Dziecko powyżej 10. roku życia może już samodzielnie jeździć rowerem po drogach pod warunkiem, że ma kartę rowerową. Osoby pełnoletnie natomiast nie muszą jej posiadać.

Droga do szkoły

Dzieci mają często lepszą kondycję niż dorośli, ale zanim junior zacznie jeździć do szkoły na rowerze, upewnijmy się, że trasa jest dla niego odpowiednia – nie za długa i nie za trudna. Trasa do szkoły nie musi prowadzić wyłącznie ścieżkami rowerowymi. Ważne jest, by była bezpieczna. W wielu przypadkach nawet przy braku wyznaczonych ścieżek rowerowych do szkoły można dojechać spokojnymi osiedlowymi uliczkami, lokalnymi drogami. Co ważne – rowerzysta, który nie ma jeszcze 10 lat jest według prawa pieszym, czyli może i powinien poruszać się po chodniku, a nie po jezdni. Dorosły rowerzysta mający pod opieką dziecko do 10. roku życia również ma prawo jechać po chodniku.

Jeśli nasz junior ma już więcej niż 10 lat, ma kartę rowerową, ale jeszcze niewielkie doświadczenie na trasie do szkoły i z powrotem, warto przynajmniej kilka razy pokonać tę trasę wspólnie z nim, sprawdzić alternatywne drogi, wybrać najbezpieczniejszą i najwygodniejszą. 

Odpowiednie wyposażenie

Bezpieczeństwo to nie tylko odpowiednia opieka, ale też odpowiedni sprzęt. Po pierwsze – sprawny rower. Rowerom, podobnie jak samochodom, należy się okresowy przegląd. Warto raz w roku zaprowadzić rower do serwisu, gdzie specjaliści fachowym okiem ocenią jego stan techniczny, dokręcą co trzeba, dopieszczą i zadbają o to, by stan techniczny jednośladu zapewniał juniorowi bezpieczną podróż – mówi Marcin Górnicki, ekspert marki KROSS.

Rower poruszający się po drogach musi (o czym mówią przepisy i zdrowy rozsądek) być wyposażony w:

  • odpowiednie oświetlenie: obowiązkowo i na stałe zamontowany tylny odblask w kolorze czerwonym, dodatkowo, jeśli jazda odbywa się po zmroku – białe światło przednie i czerwone światło tylne, mogą świecić światłem ciągłym lub migającym;
  • przynajmniej jeden sprawny hamulec;
  • dzwonek lub inny sygnał ostrzegawczy.

Rower może także mieć odblaski zamontowane na kołach i odblaskowe paski w pedałach – nie jest to wyposażenie obowiązkowe, ale warto je mieć, bo bezpieczny rowerzysta to dobrze widoczny rowerzysta. Na codzienne dojazdy do szkoły przyda się też wyposażenie roweru w bagażnik, na którym można stabilnie umocować szkolny plecak. Oczywiście plecak może też podróżować na plecach rowerzysty, jednak wszyscy wiemy, ile taki bagaż potrafi ważyć. Wożenie go na przystosowanym do takich celów bagażniku jest i wygodniejsze, i bardziej bezpieczne – dodaje Marcin Górnicki.

Nie zapominajmy o kasku! Głowa to nasze „centrum dowodzenia” i wymaga szczególnej ochrony. Kask musi być wygodny i dopasowany rozmiarem oraz prawidłowo założony. Niektórzy błędnie twierdzą, że kask na rolki sprawdzi się również na rowerze. Zasadniczą różnicą pomiędzy produktami jest ich konstrukcja. Kask na rolki chroni przede wszystkim tył głowy, natomiast rowerowy skupia się głównie na jej bokach. Generalnie, zaleca się korzystanie z kasków zgodnie z ich przeznaczeniem. Do tego dochodzą także kwestie związane z otworami wentylacyjnymi, ale to już jest bardzo indywidualny obszar zależny od stopnia zaawansowania rowerzysty, jego potrzeb i technologii zastosowanych w produkcie.

Umiejętności

Utrzymanie równowagi na dwóch kółkach to podstawowa, ale nie jedyna umiejętność potrzebna, by bezpiecznie i sprawnie pokonywać rowerem drogę do szkoły. Junior powinien także:

  • orientować się w terenie, znać trasę dom-szkoła, wiedzieć, które miejsca wymagają szczególnej uwagi,
  • znać zasady poruszania się po drodze, przepisy dotyczące rowerzystów, znaki drogowe,
  • wiedzieć, co należy zrobić w razie awarii lub wypadku,
  • umieć zaparkować rower na kilka różnych sposobów – w stojaku na rowery, przy ogrodzeniu, w szeregu innych rowerów, przy ścianie budynku itd.,
  • umieć zapiąć i rozpiąć zabezpieczenie roweru,
  • umieć umocować plecak i inne rzeczy na rowerze.

Wszystkie te umiejętności trzeba z juniorem przećwiczyć. Jeśli jesteśmy rodziną rowerową i sporo jeździmy razem, dzieci nabierają wprawy podczas takich rodzinnych wycieczek. Jeśli jednak młody człowiek nie miał zbyt wielu okazji do poruszania się po drogach, jezdniach i ścieżkach w naszym towarzystwie i nie ma wielkiej praktyki, zanim wyruszy rowerem do szkoły, warto zrobić kilka treningów: przejechać trasę parę razy, zwrócić uwagę na warunki i zasady jazdy, poćwiczyć zapinanie i odpinanie blokady oraz mocowanie bagażu. 

Parkowanie

Pod szkołami z roku na rok pojawia się coraz więcej rowerów. Wiele szkół już wystawiło stojaki rowerowe lub wyznaczyło miejsca, gdzie uczniowie mogą zaparkować swoje jednoślady i zostawić je na czas lekcji. Jeśli w waszej szkole jeszcze nie ma takich rozwiązań – to jest temat do poruszenia na zebraniu rodziców i zadanie dla Rady Rodziców, która może wnioskować o zakup i zamontowanie stojaków rowerowych do dyrektora szkoły lub do organu prowadzącego (najczęściej jest to gmina). A jeśli usłyszycie, że „się nie da”, możecie taką inwestycję sfinansować z pieniędzy Rady Rodziców, które pochodzą z rodzicielskich składek.

Stojak na rowery ułatwia parkowanie i ustawienie rowerów w porządku, ale można to też zorganizować inaczej. Ważne, by dla młodych rowerzystów wyznaczyć odpowiednią przestrzeń, gdzie będą mogli zostawić rowery i przypiąć je.

Pozostawiając rower trzeba go zabezpieczyć przed kradzieżą. Popularne zabezpieczenia typu linka na kluczyk czy prosty zamek szyfrowy, choć są wygodne, niestety nie stanowią zbyt trudnej przeszkody dla złodzieja. Bardziej skutecznym zabezpieczeniem są U-locki i łańcuchy. Te już trudno sforsować. Jednak żadna blokada nie daje stuprocentowej gwarancji, warto więc przedsięwziąć dodatkowe środki: ubezpieczyć rower od kradzieży, oznakować go, albo wyposażyć w nadajnik GPS. Takie zabezpieczenia nie uchronią roweru przed kradzieżą, ale mogą pomóc go odzyskać. No i żeby rower był bezpieczny, trzeba go przypiąć w odpowiednim miejscu – do stojaka, ogrodzenia, solidnego słupka, a nie do wątłego drzewka.

Niech jedzie!

Pomimo naszych rodzicielskich obaw czy wątpliwości, warto żeby junior wsiadł na rower i ruszył na nim do szkoły. Jeśli odpowiednio go przygotujemy, będzie bezpieczny. Rowerowa droga do szkoły ma wiele zalet – buduje samodzielność, odpowiedzialność i poczucie własnej wartości, jest dobrą dawką ruchu. Mobilizuje do aktywności, bo ma określony cel – co innego wyjść sobie „pojeździć po osiedlu”, a co innego zmierzać na dwóch kołkach w konkretnym kierunku. Porcja aktywności uwalnia też endorfiny – substancje w mózgu, które wywołują dobry nastrój – a o poranku jest świetną rozgrzewką ciała i umysłu.

Rowerowa droga do szkoły staje się coraz popularniejsza w Polsce. W miastach są organizowane akcje edukacji rowerowej dla dzieci, przed szkołami widać coraz więcej parkujących jednośladów. Coraz większą popularnością cieszy się też coroczna akcja „Rowerowy maj”. Zainicjowana kilka lat temu w Gdańsku rozprzestrzeniła się na całą Polskę. W VI edycji w 2019 roku zaangażowanych było już 47 miast, ponad 800 szkół i przedszkoli, prawie 180 tysięcy uczestników. Nie czekajmy jednak na kolejny maj, bo rowerem do szkoły można zacząć jeździć w każdej chwili. Początek roku szkolnego to świetny moment, by wystartować.

 

Materiał powstał przy współpracy z firmą KROSS, liderem rynku rowerowego w Polsce. Firma powstała w 1990 r., a w jej portfolio znajduje się także marka Le Grand, skupiająca m.in. miejskie rowery elektryczne, rekreacyjne czy inspirowane pierwszymi modelami rowerów miejskich z linii Originals. W zakresie sponsoringu sportowego firma wspiera Kross Racing Team i Delikia Kross MTB Team oraz sportowców, Igora Tracza i Bartka Huzarskiego. Rowery marki, w oparciu o autorskie rozwiązania i innowacyjne technologie, powstają w fabryce włókna węglowego, znajdującej się w Przasnyszu nieopodal Warszawy. 

Więcej informacji:

http://www.kross.pl/ 

https://legrandbikes.pl/  

http://www.krossracingteam.pl/ 

Możesz ocenić ten artykuł