Zastanawialiście się kiedyś, co dzieje się po „żyli długo i szczęśliwie”? Jak wyglądałby ciąg dalszy losów Kopciuszka i Księcia z Bajki, gdyby go opisano? Czy mają dzieci? Czy Kopciuszek został zaakceptowany w arystokratycznym towarzystwie? A Czerwony Kapturek? Jak sobie radzi z traumą po wydarzeniach z wilkiem i leśniczym? Może ma dobrego terapeutę?… A Śpiąca Królewna po stuletnim śnie – czy pobudka nie spowodowała u niej szoku? Myślę, że wielu młodym (i nie tylko) czytelnikom takie pytania przychodzą do głowy. A pewien młody autor postanowił na nie odpowiedzieć w przygodowym cyklu „Kraina opowieści”, którego drugi tom niedawno ukazał się w Polsce.

Tym autorem jest Chris Colfer – postać niezwykła, jak jego książki. Aktor popularnego serialu dla młodzieży Glee, nominowany do nagrody Emmy oraz nagrodzony Złotym Globem za rolę w tym serialu. W 2011 roku, jako zaledwie dwudziestolatek, znalazł się na liście stu najbardziej wpływowych ludzi na świecie magazynu TIME – doceniono zarówno jego rolę w serialu, wymowę granej postaci, jak i inne działania Chrisa, w których głośno sprzeciwia się zjawisku prześladowania wśród młodzieży w szkołach. Pierwszą część „Krainy Opowieści” – „Zaklęcie życzeń” – Chris napisał mając 21 lat. I trafił na 1. miejsce listy bestsellerów New York Timesa. Również kolejne tomy tej serii wskakiwały do czołówki zestawienia. Imponujące pasmo sukcesów w tak młodym wieku.

O czym jest ta historia? Bliźniacze rodzeństwo – inteligentna, odpowiedzialna i „za mądra jak na swój wiek” Alex oraz równie inteligentny, acz niepokorny Conner mają po jedenaście lat, gdy poznajemy ich w pierwszym tomie „Krainy Opowieści”. Przechodzą trudny czas po śmierci taty, który zginął w wypadku. Świat baśni jest dla nich nie tylko ucieczką od trudnej rzeczywistości, ale też pielęgnowaniem wspomnień o tacie, bo to on przez całe dzieciństwo opowiadał dzieciom baśnie. On i babcia. Kiedy babcia daje bliźniętom w prezencie księgę – zbiór baśni z ich dzieciństwa – dla dzieci jest to bezcenna pamiątka przypominająca im chwile spędzone z tatą, kiedy wspólnie zanurzali się w baśniowy świat. Okazuje się, że książka jest też czymś więcej, a dzieci rozpoczynają niesamowitą przygodę wchodząc do fantastycznego świata nie tylko w wyobraźni, ale całkiem naprawdę.

Przejście do innego, baśniowego wymiaru jest z jednej strony zaskakujące i oczywiście budzi lęk, ale dla Alex i Connera jest to też fascynujące. Myślę, że zaskoczy i zafascynuje też młodych czytelników. Gdy bliźnięta wpadają do świata baśni kraina podzielona jest na kilka królestw: jednym rządzi królowa Kopciuszek wraz ze swym mężem Księciem z Bajki, drugim włada królowa Śpiąca Królewna z mężem – Księciem z Bajki, trzecie królestwo rządzone jest przez królową Śnieżkę i, a jakże, Księcia z Bajki, królową kolejnego zaś jest Czerwony Kapturek, aktualnie niezamężny. 

Zaraz, zaraz… Czy to wszystko to jeden i ten sam Książę z Bajki? Jeśli chcecie się dowiedzieć, sięgnijcie razem z dziećmi do „Krainy Opowieści”. Przyznaję, że sama do tej pory nie zastanawiałam się nad postacią Księcia z Bajki i dopiero teraz, czytając tę książkę, zauważyłam, że w znanych baśniach o królewnach występuje on bezimiennie i sprowadzony jest do roli dostarczyciela pocałunku. Niby bohaterski wybawca, a nawet nie ma swojego imienia. Chris Colfer posługując się swoją wyobraźnią, poczuciem humoru i dociekliwością, stworzył opowieść, która wyjaśnia to oraz wiele innych baśniowych niedomówień.

Alex i Conner nie tylko spotykają postaci, o których słuchali przez całe dzieciństwo, ale poznają ich pełne historie. Wraz z bliźniętami również czytelnicy poznają pomysł Chrisa Colfera na to, co po „żyli długo i szczęśliwie”. Królowa Kopciuszek, choć jest wspaniałą władczynią, musiała włożyć wiele wysiłku, by przełamać niechęć arystokratycznego dworu. Śpiąca Królewna zmaga się z wyzwaniem przywrócenia do normalnego życia królestwa, które przez sto lat pogrążone było we śnie, co nie jest łatwym zadaniem. Śnieżka wciąż nie uporała się ze swoimi skomplikowanymi relacjami z macochą, a Czerwony Kapturek wydaje się nie do końca dorosły do roli królowej.

Poruszającym i ważnym wątkiem „Krainy Opowieści” jest historia Złej Królowej prześladującej Śnieżkę. W klasycznej baśni poznajemy ją już jako z gruntu złą demoniczną kobietę zapatrzoną w swoje odbicie w zwierciadle. Okazuje się jednak, że ma ona i to zło w niej swoją historię, którą Alex i Conner stopniowo odkrywają w trakcie swoich niezwykłych przygód w baśniowym wymiarze. Przekonują się, że nie warto śpieszyć się z oceną innych, bo zło często rodzi się ze smutku, rozczarowania, cierpienia, a ktoś, kto patrzy na swoje odbicie w lustrze może szukać w nim czegoś zupełnie innego niż zachwyt własną urodą. I – jak stwierdziła Alex: „Nie każda postać z baśni dostaje szansę na szczęśliwe zakończenie”.

Drugi tom „Krainy Opowieści” to kolejna wizyta Alex i Connera w świecie baśni. Tym razem wydaje się, że życie bliźniąt w rzeczywistym świecie zaczyna toczyć się w bardziej optymistycznym kierunku. Ból po stracie taty już nie dominuje. Tylko babcia jakoś nieczęsto ich odwiedza. Za to kiedy już się pojawia, robi się niezłe zamieszanie. I to by było na tyle, jeśli chodzi o spokojne, unormowane życie. Alex i Conner angażują się w poważny kryzys, jaki ogarnął baśniowy świat. W trakcie ich kolejnej wizyty w bajkowym wymiarze sięgamy jeszcze głębiej w przeszłość i poznajemy jeszcze dawniejsze historie bohaterów, z których wyłania się postać Czarnoksiężnicy. Skąd się wzięła jej potężna mroczna magia? Czy moc dobrych wróżek może być wobec niej bezsilna? Czy naprawdę zło może opanować świat? Czego pragnie Czarnoksiężnica i – co może jeszcze ważniejsze i ciekawsze – dlaczego chce właśnie tego? Czy te pytania nie przywodzą Wam na myśl podobnych, które zadajemy sobie, gdy w naszym prawdziwym świecie napotykamy na przemoc, żądzę władzy, okrucieństwo, zło? 

Alex i Conner, a wraz z nimi śledzący ich losy czytelnicy, w świecie baśni stopniowo poznają odpowiedzi na te pytania i w miarę kolejnych swoich przygód i przeżyć coraz lepiej rozumieją siły rządzące światem oraz będące powodem różnych decyzji, zachowań i postaw ludzi. A im lepiej je rozumieją i poznają, tym skuteczniej mogą działać w obronie tego, co dla nich samych ważne i bezcenne.

Jest jeszcze pewien element, który w „Krainie Opowieści” gra rolę drugoplanową, ale moje czujne oko matki wychwyciło go i bardzo mi się spodobał. Chodzi o sposób, w jaki Alex i Conner rozmawiają o emocjach. My rodzice dobrze wiemy, że powinniśmy nasze dzieci nauczyć radzenia sobie z emocjami, nazywania ich i mówienia o nich. Ale tak naprawdę sami mamy często kłopot ze znalezieniem właściwych słów, by opisać nasze czy naszych dzieci stany emocjonalne. Czasem zaś sformułowania, jakie przychodzą nam do głowy wydają nam się jakieś takie… nienaturalne, nieadekwatne. Chris Colfer w cudownie niewymuszony, naturalny sposób wplótł język emocji w dialogi w „Krainie Opowieści”. Pokazuje w ten sposób, jak nazywać emocje, jak można o nich rozmawiać. Podsuwa też zgrabne zdania, które każdy – i dorosły, i dziecko – może wykorzystać w opisywaniu tego, co czuje.

„Kraina Opowieści” to książka pełna przygód, humoru i oryginalnych pomysłów. Ale wędrując po świecie baśni bliźnięta poznają nie tylko tenże świat oraz baśnie od kulis. Odkrywają też własną historię i własną tożsamość. Dowiadują się o sobie samych rzeczy zaskakujących i zadziwiających i zaczynają coraz lepiej rozumieć świat i ludzi. Młodzi czytelnicy towarzyszą im w tym procesie i uczestniczą w nim. Tak właśnie działają dobre książki – bawią, cieszą, angażują, emocjonują, ciekawią, a jednocześnie pomagają coś zrozumieć, prowokują do przemyśleń. I robią to w sposób, który dla młodego czytelnika jest fascynujący i angażujący.

„Kraina opowieści” to świat baśni dla tych młodych czytelników, którzy sądzą, że z baśni już wyrośli. 9-12 latki, zbyt dorosłe na klasycznego Czerwonego Kapturka, czy Małą Syrenkę, dzięki tej serii mogą bez ujmy na swoim prawie-nastoletnim honorze wciąż czerpać z baśniowego świata, który tu jest opisany na miarę ich spojrzenia na świat, ich dociekliwości, ich coraz bardziej wnikliwych pytań. Dzięki Crisowi Colferowi starsze dzieci wciąż mogą czerpać z baśniowej mądrości i poprzez nią poznawać świat i samych siebie.

Książki poleca: Elżbieta Manthey – założycielka Juniorowa, blogerka, dziennikarka, mama Marysi i Tymona. Propaguje wychowanie i edukację oparte na szacunku dla dzieci.Pasjonatka dobrej edukacji – tropi nowinki i nowoczesne pomysły edukacyjne, angażuje się w różnorodne działania na rzecz lepszej edukacji. Miłośniczka książek, również tych dla dzieci i młodzieży. Najlepiej odpoczywa odwiedzając ciekawe miejsca z rodziną i doświadczając świata wspólnie z mężem i