Książki o architekturze zwykle przedstawiają jej rozwój chronologicznie – od czasów najdawniejszych do współczesności. Archistoria jest inna – zestawia budynki z różnych epok pokazując ich cechy wspólne.

Weźmy na przykład beton. Wynaleźli go Asyryjczycy, a praktyczni Rzymianie umiejętność jego używania wznieśli do rangi sztuki. Z betonu zrobiona jest np. konstrukcja Koloseum czy dach Panteonu – pierwsza kopuła na świecie. Materiał ten służył im również do wznoszenia mostów czy akweduktów. Wraz z upadkiem cesarstwa sztuka wytwarzania „sztucznej skały”, jak się czasami określa beton, została niemal zapomniana. Do łask wrócił dopiero w XIX wieku, a przełomem było wynalezienie betonu zbrojonego. Do rzymskiego betonu nawiązuje wzniesiony w 1965 roku budynek Instytutu Salka w La Jolla w Stanach Zjednoczonych. W skład mieszanki wszedł bowiem… popiół wulkaniczny. Rzymianie używali do wytwarzania betonu popiołu z Wezuwiusza.

Podobnych powiązań znajdziemy w tej książce mnóstwo: o cegłach, szkle czy kamieniu. Ale nie tylko materiały używane w architekturze tworzą powiązania, ale również typy budynków (dom, wieża, most) czy poszczególne elementy architektoniczne, jak kopuła czy łuk. Osobny rozdział poświęcony jest budowlom centralnym. Co to takiego? To budowla, która ma dwie osie symetrii, a pierwotnie budowana była na planie koła i stanowiła centralny punkt życia społeczności. Budowlą centralną jest np. Stonehenge, bazylika św. Marka w Wenecji, londyński Royal Albert Hall czy Muzeum Guggenheima w Nowym Jorku. A słowo bazylika – to kolejna ciekawostka – wywodzi się ze starożytnej Grecji i oznacza budowlę, która służyła jako hala targowa, miejsce publicznych zgromadzeń i sądów.

Za treść książki odpowiedzialna jest Magdalena Jeleńska, absolwentka Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej, a więc osoba, która architekturę zna od podszewki. Natomiast szata graficzna książki – równie efektowna i ważna, co tekst – to dzieło Acapulco Studio, które stworzyły Małgorzata Nowak i Agata Dudek, absolwentki wydziału grafiki Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie.

Dla kogo jest ta książka? Dla dzieci – też. Ale nie tylko. Myślę, że powinno się ją czytać i oglądać całymi rodzinami. Rodzice znajdą w niej sporo faktów, których wcześniej nie znali, a dzieci mają okazję do wyrobienia architektonicznego smaku (jakże to ważne zwłaszcza w Polsce). A najcenniejsze moim zdaniem w tej książce jest pokazywanie powiązań pomiędzy rzeczami z pozoru odległymi. A umiejętność myślenia syntetycznego jest równie cenna, co rzadko spotykana.

 

 

Archistoria. Opowieść o architekturze

Tekst: Magdalena Jeleńska

Ilustracje: Acapulco Studio

Wydawnictwo Muchomor

 

 

 

 

Dobre książki dla juniorów: opowieści o architekturze
4.8 (95%) 4 głosów