Trzydniowa wycieczka do stolicy Austrii przekonała nas o jednym: atrakcji w Wiedniu jest tyle, że trzeba by wracać do niego wielokrotnie, żeby poczuć nasycenie tym pięknym miastem.

Czy znacie to wrażenie przytłoczenia liczbą eksponatów, gdy wchodzicie do dużego muzeum? Podążacie sala za salą podziwiając kolejne, powiedzmy, obrazy, a w głowie narasta mętlik, jesteście coraz bardziej zmęczeni, a po wyjściu natychmiast zapominacie większość informacji, która do was trafiła. Duże muzea wymagają znalezienia klucza i podążania jedną, wybraną ścieżką, inaczej nie przyniosą korzyści, a jedynie irytację. Wiedeń można przyrównać właśnie do takiego ogromnego muzeum. Żeby dobrze się w nim poczuć, trzeba go zwiedzać według klucza. Jakiego?

Wiedeń muzyczny

„W stolicy Austrii – czytam w przewodniku – rocznie odbywa się ok. piętnastu tysięcy koncertów. Dziennie daje to imponującą liczbę ponad czterdziestu koncertów. Jest z czego wybierać. A przecież nie tylko muzyka na żywo przyciąga do Wiednia, ale też muzea i niezliczone pamiątki po muzycznych sławach”.

Dla nas pretekstem do wizyty był coroczny letni koncert plenerowy Filharmoników Wiedeńskich, jednej z najsłynniejszych i najlepszych orkiestr symfonicznych świata, organizowany w czerwcowy wieczór w ogrodach pałacu Schönbrunn. W tym roku orkiestra zagrała dla ponad osiemdziesięciu pięciu tysięcy ludzi. Koncert to wydarzenie muzyczno-towarzysko-piknikowe. Można stanąć bliżej sceny, wtedy widzi się i słyszy bardzo dobrze. Można jednak wygodnie rozłożyć się na przeciwległym do sceny zboczu i urządzić sobie piknik na trawie.

Ale Wiedeń najbardziej na świecie słynie z (kolejność dowolna) klasyków, czyli Mozarta Beethovena i Haydna oraz straussowskich walców. Jeśli interesują nas ci pierwsi, warto zahaczyć o muzea im poświęcone, jeśli wolimy Straussów, proponuję, wśród wielu innych atrakcji, wizytę w Parku Miejskim w którym ustawiono słynny, złoty pomnik Johanna Straussa.

A wiedeńska muzyczna pigułka to Dom Muzyki, w którym można nie tylko zajrzeć przez ramię słynnym kompozytorom, ale też samemu skomponować melodię czy nawet zadyrygować słynnymi Filharmonikami Wiedeńskimi.

Wiedeń architektoniczny

Nasze pierwsze wrażenie? Wiedeń jest niezwykle efektowny pod względem architektury. Centrum miasta to tysiące dziewiętnastowiecznych kamienic, każda z nich odnowiona, wyczyszczona, błyszcząca różnymi odcieniami beżu. Najwięcej najstarszych zabytków znajdziemy w ścisłym centrum, czyli pierwszej dzielnicy. To od niej zaczyna się ponad dwutysięczna historia Wiednia – miasto założyli Celtowie 500 lat p.n.e., a Rzymianie uczynili z niego swój posterunek graniczny. Ślady cywilizacji rzymskiej widoczne są do dziś w postaci odsłoniętych wykopalisk na placu przed wejściem do pałacu Hofburg, a najstarszej historii miasta poświęcone jest Muzeum Rzymskie.

Centralny punkt starówki to katedra św. Szczepana, imponująca gotycka świątynia ze strzelistymi wieżami i wielokolorowym, mozaikowym dachem (można go zobaczyć z bliska, jeśli wjedziemy na wieżę północną). Plac przed katedrą to namiastka rynku, którego to miasto, nie wiedzieć czemu, jest pozbawione.

Granice pierwszej dzielnicy wyznacza Ring – szeroka aleja wytyczona na miejscu murów miejskich zburzonych w połowie XIX wieku. Wzdłuż niej wybudowano najbardziej imponujące przykłady architektury tamtego okresu: ratusz, parlament, Teatr Miejski, operę czy Muzeum Historii Sztuki. Ring można wygodnie zwiedzić jadąc specjalnym tramwajem, jedynym, który pokonuje trasę całego bulwaru.

Wiedeń muzealny

„Dzielnica Muzeów w Wiedniu to jeden z największych na świecie terenów poświęconych kulturze – czytamy na stronie wien.info – Usytuowana na krańcach Starego Miasta, w dawnych cesarskich stajniach dworskich, skupia na powierzchni około 60.000 m2 instytucje z zakresu różnych dziedzin sztuki, restauracje, kawiarnie i sklepy, tworząc postmodernistyczną kombinację barokowych budynków i nowoczesnej architektury”. Jest w niej m.in. Muzeum Dla Dzieci ZOOM, w którym wszystkich eksponatów można dotykać, i które przeznaczone jest dla dzieci w każdym wieku, od siódmego miesiąca życia.

My zwiedziliśmy dwa muzea: Albertinę, stosunkowo niewielkie muzeum eksponujące wystawy czasowe (obecnie Od Moneta do Picassa) a także stałą wystawę klasycystycznych wnętrz audiencyjnych Habsburgów. Zwiedziliśmy też Muzeum Historii Naturalnej z imponującą kolekcją minerałów, meteorytów, szkieletów i spreparowanych zwierząt i roślin.

Lista wiedeńskich muzeów jest naprawdę imponująca. Na każde z tych większych trzeba by poświęcić co najmniej jeden, dwa dni…

Wiedeń cesarsko – królewski

Napiszę krótko: Hofburg oraz Schönbrunn. Każde z nich warte jest osobnej wycieczki, każde imponuje ofertą dla zwiedzających, każde wymaga własnego klucza zwiedzania.

Park przed pałacem Schönbrunn

Park przed pałacem Schönbrunn

Kluczy do zwiedzania Wiednia jest o wiele więcej: imponujące parki z ogromnym Praterem na czele, fantastyczne kawiarnie i restauracje, z których wiele szczyci się kilkuwiekową historią, wiedeńskie ZOO… Zanim wybierzecie się do Wiednia, znajdźcie koniecznie swój klucz. Z drugiej strony jeśli zdecydujecie się na pełny spontan, na pewno nie będziecie zawiedzeni. Od wieków Wiedeń był jedną ze stolic świata zachodniego. Niemal nietknięty wojnami, na każdym kroku oferuje multum atrakcji. A przy wyjeździe pozostawia wrażenie niedosytu, opuścicie go – jak my – z mocnym postanowieniem, by odwiedzić go jeszcze nie jeden raz.

Informacje praktyczne

Jak w każdym europejskim mieście, tak i tu bez kłopotu znajdziemy kwatery na każdą kieszeń, żadnym problemem nie będą ani zakupy, ani znalezienie przystępnej cenowo restauracji. Z praktycznych rzeczy polecam jedynie zaopatrzenie się w Vienna City Card, która zapewnia nieograniczone podróże publicznym transportem. Ten wydatek warto ponieść, ponieważ Wiedeń jest miastem rozległym, a ponadto dzięki karcie dzieci do lat 15 podróżują za darmo. Karta zapewnia też zniżki w muzeach, teatrach, restauracjach i sklepach.

Foto: A.W. Musiał

Wiedeń – miasto jak muzeum
4.7 (93.33%) 6 głosów