Wakacyjny obóz to dla juniora świetna okazja do zawarcia nowych przyjaźni. Dwa tygodnie przebywania w nowym towarzystwie, wspólne zabawy, zadania, działania, wieczorne rozmowy, dzielenie pokoju – wszystko to sprzyja zacieśnianiu więzi z nowo poznanymi osobami. Ale co się dzieje, gdy obóz się kończy i dzieci rozjeżdżają się w różne strony? Czy kilkaset kilometrów odległości sprawi, że wakacyjna przyjaźń zgaśnie? Niekoniecznie – między innymi dzięki nowym technologiom.

 

Wakacje sprzyjają przyjaźniom

Na wakacyjnych obozach dzieci przebywają ze sobą 24 godziny na dobę i jest to czas niezwykle intensywny, zwłaszcza na obozach tematycznych, wypełnionych aktywnościami, które pochłaniają uczestników. Np. obóz larpowo-aktorski Poszukiwaczy Przygód to mnóstwo czasu poświęconego larpom, czyli grom, w których gracze wcielają się w swoje postaci jak aktorzy, to czas spędzony na szlifowaniu warsztatu aktorskiego, ale też strzelanie z łuku, walki na miecze, wycieczki, zabawy przy ognisku, wspólne posiłki, nie wspominając o dzieleniu pokoju, a więc o długich rozmowach przed zaśnięciem. Nic dziwnego, że uczestnicy obozów szybko zawierają przyjaźnie.

„Przyjaźnie na obozach jest tak łatwo zawierać, ponieważ jest się z tymi osobami praktycznie cały czas – mówi Kinga, uczestniczka obozu tematycznego zorganizowanego przez Poszukiwaczy Przygód – Można je dobrze poznać, co moim zdaniem sprzyja wyrabianiu sobie opinii o tych osobach. Po spędzeniu dwunastu dni z daną osobą w pokoju nie da się być do tej osoby obojętnie nastawionym. Albo ją lubimy, albo nie. Jeśli akurat nie polubiliśmy tej osoby, to szybko o niej zapominamy, ale jeśli obie strony się polubiły, to idealny sposób na zawarcie długiej przyjaźni.

Obozy tematyczne szczególnie sprzyjają zawieraniu przyjaźni, ponieważ gromadzą osoby dzielące wspólną pasję. „Pewka że zawarłam takie relacje na obozach, znajomości i przyjaźnie zawarte na Twierdzy Fantastyki są najlepsze – mówi Zuzia, uczestniczka powyższego obozu – pewnie dlatego, że osoby o podobnych zainteresowaniach i takie, z którymi łatwo nam znaleźć wspólny język mamy tam podsunięte wręcz pod nos.

 

Organizatorzy obozów zachęcają dzieci do zawierania przyjaźni. Sami zresztą również zaprzyjaźniają się z innymi wychowawcami i uczestnikami. „Na obozach poznałem jakieś 80% ludzi, z którymi utrzymuję stały kontakt – mówi Błażej, wychowawca z Poszukiwaczy Przygód. Krótko mówiąc, obozy to czas intensywnych relacji, które mają szansę przetrwać długie lata, jeśli tylko będą odpowiednio pielęgnowane.

Jak podtrzymać wakacyjną przyjaźń

Tylko jak podtrzymywać relację, jeśli przyjaciół dzieli kilkaset kilometrów? Ja będąc dzieckiem nie jeździłem na zorganizowane wyjazdy, ale moja żona każde wakacje spędzała na obozach. Zadałem jej więc pytanie, o wakacyjne przyjaźnie. „Nie – odpowiedziała po dłuższym zastanowieniu– żadna z nich nie przetrwała. Pamiętam, że jakiś czas po wakacjach wysyłaliśmy sobie listy, ale z czasem korespondencja była coraz rzadsza aż w końcu zupełnie ustała. Tylko że w czasach naszej młodości nie było internetu…”.

Ano właśnie. Nowoczesne technologie to jest rozwiązanie problemu. Wielu uczestników obozów organizowanych przez Poszukiwaczy Przygód podkreśla, że Facebook, Skype, Messenger a nawet zwykłe MMS-y sprawiają, że przyjaźnie z wakacji mają się co najmniej dobrze:

– Żyjemy w XXI wieku. Messenger, telefon, Skype. Możliwości jest wiele. Fajne są różnorakie formy integracji z takimi przyjaciółmi, np. wspólne granie w gry fabularne. Da się zrobić naprawdę dużo rzeczy korzystając jedynie z internetu – Jadwiga.

– U mnie dużą rolę w podtrzymaniu przyjaźni odegrał facebook, ze względu na dużą odległość dzieląca mnie i mojego nowego przyjaciela – Kinga.

– Łatwo można się komunikować i nie trzeba już spędzać godzin pisząc listy a potem czekać tygodni na odpowiedź. – Grzegorz.

Bardzo dobry sposób podtrzymywania wakacyjnej przyjaźni podsunął Oskar: Staramy się pisać dużo przez Internet i rozmawiać na wideo, żeby się widzieć i słyszeć. Udało nam się nawet załatwić spotkanie w majówkę, a nie było łatwo, bo mieszkamy w różnych częściach kraju. No właśnie – gdy przyjaciół dzieli kilkaset kilometrów, nie jest prosto zorganizować spotkanie w taki sposób, aby cała paczka mogła na nie przybyć. Ale nie jest to niemożliwe. Z wieloma osobami, które naprawdę lubię, widzę się ze trzy razy do roku na obozach i zimowiskach, ewentualnie konwentach, jak już się uda na jakiś wyprawić, a to też nie jest łatwe – opowiada Zuzia. Oskar dodaje: “Rodzice oczywiście powinni wspierać takie przyjaźnie, bo nie są łatwe i wymagają dużo pielęgnacji”.

Rodzice też mogą pomóc

W jaki sposób rodzice mogą pomóc? „Najlepsze co rodzice mogą zrobić, by przyjaźń przetrwała to nie przeszkadzać – twierdzi Grzegorz. Dzieci często skarżą się, że rodzice nie ufają „internetowym przyjaźniom” uważając je za znajomości gorszego sortu. „Wielu rodziców nie ma zaufania do tych, których my znamy już jakiś kawałek czasu, a oni nigdy nie widzieli na oczy. Że niby relacja, która w większości ma miejsce w internecie, to żadna relacja – dodaje Zuzia. Ma rację, w końcu wakacyjna przyjaźń to nie jest przypadkowa znajomość zawarta w internecie z anonimową osobą. To głęboka relacja nawiązana w prawdziwym życiu, internet jedynie pomaga ją podtrzymywać.

Ale nie przeszkadzać to jedno, a pomagać – drugie. „Jestem jak najbardziej za tym żeby rodzice wspierali takie znajomości – mówi Jadwiga – Moja mama jest tego świetnym przykładem. Wystarczyło jej raz powiedzieć o kimś z obozu i co jakiś czas pyta mnie: „O, Jaguś, a co tam u Karoliny?”, czy o innych znajomych. Taka forma wsparcia jest świetna”. Inni uczestnicy obozów Poszukiwaczy Przygód dodają, że wystarczy im dobra wola rodziców i zgoda na podróż do miejsca spotkania. Ewentualnie podwiezienie ich samochodem. O całą resztę, czyli miejsce i czas spotkania, dzieci zadbają same. W końcu wakacyjne obozy to również doskonała nauka samodzielności.

Organizatorzy obozów również starają się ułatwić takie spotkania. Zawsze z przyjemnością pomagamy naszym uczestnikom w podtrzymywaniu ich przyjaźni – mówi Mateusz z Poszukiwaczy Przygód – Organizujemy spotkania i dodatkowe atrakcje przy okazji większych imprez młodzieżowych w dużych miastach. Założyliśmy też luźne grupy Facebookowe, integrujące uczestników z poszczególnych cykli tematycznych. A na przyszłość mamy ambitne plany – artystyczną platformę do wymiany myśli i inspiracji dla uczestników naszych obozów z cyklu Przystani Wyobraźni!

Podsumowując, po pierwsze gdy nasze dziecko siedzi z nosem w telefonie, nie zawsze oznacza to, że traci czas na jakieś głupoty, jak to często postrzegają rodzice. Być może właśnie rozmawia z kimś, kto jest dla niego ważny i za kim tęskni. Uwzględnijmy to, zanim zaczniemy go strofować.

Po drugie jeśli dziecko poprosi nas o pomoc w zorganizowaniu spotkania, pomóżmy w miarę możliwości.

A po trzecie zaufajmy mu w doborze przyjaciół, również tych poznanych w czasie wakacji.

 

UWAGA – RABAT!

Specjalnie dla naszych czytelników Poszukiwacze Przygód przygotowali rabat na wszystkie wakacyjne wyjazdy! Podczas składania rezerwacji na obóz należy wpisać kod JUNIOROWO w polu „wykorzystaj voucher”, aby otrzymać 100 zł rabatu. Promocja trwa do 5 maja. Wakacje z Poszukiwaczami Przygód można zaplanować na www.poszukiwaczeprzygod.pl.

 

Foto: Poszukiwacze Przygód

Wakacyjne przyjaźnie – czy mają szansę przetrwać?
5 (100%) 3 głosów