Temperatury w Polsce wzrosły ostatnio do ponad trzydziestu stopni Celsjusza. Taki upał już bardziej męczy niż cieszy – zarówno w mieście, jak i nad morzem, jeziorem, czy na kempingu. Poza tym może okazać się niebezpieczny dla zdrowia. Jak postępować w czasie wysokich temperatur i co możemy zrobić, by mniej dokuczały?

Szukajmy cienia

Odpowiedź na to pytanie wydaje się bardzo prosta: unikać słońca, szukać chłodnych, zacienionych miejsc. Jeśli możemy, przeczekajmy najcieplejsze godziny w pomieszczeniach: w naszych mieszkaniach, miejscach pracy, a jeśli jesteśmy na wakacjach, to albo na kwaterach albo w kawiarniach, w kinach czy centrach handlowych. Każde klimatyzowane lub zacienione pomieszczenie będzie ok. Jeśli jesteśmy na wakacjach, ten czas „przeczekiwania” największego upału można wykorzystać na czytanie książek, granie w planszówki, albo na odwiedzanie atrakcji turystycznych mieszczących się pod dachem. Na plażę czy nad jezioro możemy wybrać się późnym popołudniem i zostać do wieczora – dni są długie, a kąpiel i plażowanie o osiemnastej czy dwudziestej są i przyjemne, i bezpieczne.

W pomieszczeniach warto pomyśleć o zasłonięciu okien od nasłonecznionej strony, a wietrzenie zostawić na wieczór i noc, gdy temperatura za oknem zrobi się niższa niż w pomieszczeniu. W przypadku braku klimatyzacji warto uruchomić zwykły wentylator, który ruszy nagrzane powietrze.

Dużo pijmy, ale nie każdy napój jest dobry na upał

Przede wszystkim pijmy wodę, najlepiej nie lodowato zimną, żeby uniknąć przeziębienia. W krajach, w których upały są szczególnie dotkliwe, bardzo często pija się gorące napoje po to, żeby zmniejszyć różnicę temperatury pomiędzy ciałem a powietrzem. Słodkie napoje nie są najlepszym pomysłem: ugaszą pragnienie na chwilę, ale potem cukier powoduje, że pragnienie się nasila. Alkohol w czasie upału to również kiepski pomysł, ponieważ paradoksalnie powoduje odwodnienie. Poza tym znieczula, więc możemy nie spostrzec pierwszych objawów udaru cieplnego, odwodnienia czy oparzenia słonecznego. Tak więc upragnione zimne piwko rodzice powinni otworzyć dopiero wieczorem, a najlepiej w ogóle.

Jedzenie

W czasie upałów należy jeść regularnie, żeby zapewnić organizmowi stały dopływ energii potrzebnej do walki z wysoką temperaturą oraz unikać potraw ciężkostrawnych, których trawienie będzie wymagało wysiłku. Zresztą najprawdopodobniej nasz organizm sam będzie się domagał raczej chłodnika niż tłustej golonki.

Ubrania

Podstawowa zasada: w czasie upałów ubranie ma chronić przed słońcem, dlatego ma być lekkie, przewiewne, z materiałów naturalnych i osłaniające ciało. Moim faworytem są długie spodnie i koszule z lnu (mogą być z domieszką z wiskozy). Czapeczka lub kapelusz ochroni głowę, a okulary przeciwsłoneczne zatrzymają nadmiar szkodliwego promieniowania ultrafioletowego (na okularach nie warto oszczędzać, te najtańsze mogą spowodować więcej szkód niż pożytku).

Gdy słońce nam zaszkodzi

Trzy największe niebezpieczeństwa w czasie upałów to odwodnienie, udar cieplny oraz poparzenie słoneczne.

Odwodnienie

Występuje wtedy, gdy nasze ciało wydala wraz z potem więcej wody i elektrolitów, niż mu dostarczamy. Dochodzi do niego przede wszystkim w czasie aktywności fizycznej: wszelkich sportów, intensywnych, długich spacerów itp. Pierwszym objawem odwodnienia jest pragnienie, potem pojawia się ból głowy, suchość oczu, napięta skóra, rozdrażnienie i brak koncentracji. Odwodnieniu najlepiej zapobiegać pijąc wodę mineralną – regularnie małymi porcjami.

Ale nie tylko woda powinna znaleźć się w naszym upalnym menu. Intensywnie się pocąc tracimy przede wszystkim sód i chlor, w mniejszym stopniu potas. Dlatego warto wypić np. sok pomidorowy czy zupę gazpacho a nawet lekko posolić zwykłą wodę. Można też pomyśleć o napojach izotonicznych, tylko nie pomylmy ich z energetykami, które w czasie upałów bardziej szkodzą niż pomagają.

Udar cieplny

Występuje wtedy, gdy organizm nie ma możliwości odprowadzenia wystarczającej ilości ciepła, np. w czasie aktywności w gorącym wilgotnym pomieszczeniu czy w czasie długiego przebywania na słońcu. Najbardziej narażone są małe dzieci, których organizmy nie w pełni wykształciły mechanizmy termoregulacji oraz osoby starsze z kłopotami z krążeniem.

Objawy udaru cieplnego to przede wszystkim wzrost temperatury ciała połączony z zawrotami głowy i nudnościami. Do tego dochodzi szybkie bicie serca i oddychanie, zaburzenia widzenia, zmiana nastroju i w końcu utrata przytomności. Osobę z udarem należy natychmiast przenieść w zacienione miejsce i zastosować mokre okłady na głowę i klatkę piersiową oraz podać dużą ilość chłodnych płynów. Jeśli objawy nie ustępują, wzywamy pogotowie ratunkowe, ponieważ udar cieplny zagraża życiu.

Poparzenie słoneczne

Skóra poparzona przez słońce robi się czerwona, wrażliwa i często pokryta pęcherzami (jeśli się pojawiają, mówimy już o oparzeniu drugiego stopnia). Najbardziej narażone są osoby o jasnej karnacji skóry.

Żeby uniknąć oparzeń, należy zachować umiar przy opalaniu, najlepiej zejść ze słońca w godzinach, gdy świeci najostrzej (od jedenastej do drugiej) oraz używać kremów z wysokim filtrem. Jeśli do oparzenia dojdzie, łagodzimy dolegliwości chłodną wodą i preparatami z apteki, a w przypadku rozległych oparzeń z pęcherzami konsultujemy się z lekarzem.

I na koniec

Upał nie jest groźny ani szczególnie dotkliwy, gdy zachowamy zdrowy rozsądek. Unikajmy nadmiernego wysiłku, zejdźmy ze słońca, dużo pijmy, nośmy przewiewne ubrania i nakrycia głowy – w sumie to rady banalnie proste, ale bardzo skuteczne. I mimo wszystko spróbujmy się cieszyć piękną, letnią pogodą, bo jeszcze za nią zatęsknimy w czasie listopadowej pluchy czy styczniowych mrozów.

 

Źródło: GIS

Foto: Nikitabuida – Freepik.com

Jak sobie radzić w czasie upałów
5 (100%) 1 głosów