Co zamiast kwiatka na koniec roku?

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zakończenie roku szkolnego – kwiatek dla wychowawcy, czy gustowna wiązanka? A dla innych nauczycieli? Po jednej róży dla każdego, czy tylko dla tych szczególnie lubianych? A może prezent? Wielu rodziców zastanawia się nad odpowiednią formą podziękowania nauczycielom za cały rok ich pracy z dziećmi. Zwykłe „dziękuję” wielu wydaje się niewystarczające. Czy nauczyciele rzeczywiście oczekują kwiatów i prezentów? Nie wiem. Tradycja podpowiada, że kwiatek wypada wręczyć. Tradycję jednak warto poddać refleksji. Być może dojdziemy do wniosku, że warto ją zmienić, stworzyć nowy zwyczaj na miarę naszych czasów. Może i nauczyciele zaczną się zastanawiać, w jaki sposób podziękować swoim uczniom?

Co zamiast kwiatka

248647126_32dc8e9a40_oRysunek, album zdjęć z całego roku, wielka laura, na której każdy z uczniów coś od siebie nasmaruje, wspólnie nagrana piosenka lub krótkie wideo… Może warto zamiast kwiatka wręczyć nauczycielowi coś, co przetrwa dłużej niż cięty goździk w wazonie, co będzie przypominało o spędzonych razem miesiącach i wyrażało wspólnotę doświadczeń utkaną przez ten czas? Teraz jest moment, by o tym pomyśleć, naradzić się w gronie klasowym i rodzicielskim. To oczywiście jest bardziej czasochłonne i wymaga większego wysiłku i zaangażowania niż kupno kwiatka. Są jednak nauczyciele, dla których warto podjąć ten wysiłek. Pamiętam, jak wzruszona i szczęśliwa była moja licealna wychowawczyni, gdy na zakończenie roku dostawała wykonane wspólnie przez całą klasę COŚ – kolaż ze zdjęć, pudło pełne pamiątkowych drobiazgów, komiks „Rok przygód III B”. Pamiętam też, jak świetnie się bawiliśmy przygotowując dla niej te „wiekopomne dzieła”.

A może jeszcze inaczej?

Polska Akcja Humanitarna opublikowała niedawno list otrzymany od szczecińskiego nauczyciela Krzysztofa Ponikowskiego:

Witam, jestem nauczycielem w jednej ze szczecińskich szkół. Od dłuższego czasu nurtuje mnie powszechna od lat szkolna praktyka. Chodzi o wręczanie nauczycielom w dowód wdzięczności bukietów kwiatów z okazji zakończenia roku szkolnego, kwiatów. Według mnie można by ten zwyczaj przekuć w akcje, które pomogą poszkodowanym osobom, środowiskom, a pieniądze wydane na owe bukiety zamienić na wsparcie finansowe dla potrzebujących.
W Polsce mamy ok 4 miliony uczniów. Jeśli chociaż co czwarty wrzuciłby do puszki 10 zł (koszt kwiatka z przystrojeniem) to w skali kraju można by uzbierać 10 mln zł! Ostatnie trzęsienie ziemi w Nepalu przywiodło ponownie te rozważania. Mam w głowie akcję, w ramach której można by pomóc w odbudowie tego kraju.

plakatPAH od razu podjęła wyzwanie i zaprasza szkoły, uczniów, nauczycieli, by włączyli się do akcji „Zamiast kwiatka niosę pomoc” zainicjowanej przez ten list. Pieniądze zebrane w ten sposób chce przeznaczyć na pomoc ofiarom trzęsienia ziemi w Nepalu, o którym zdążyliśmy już może nieco zapomnieć. Kiedy to było? Nie tak dawno – 25 kwietnia. Choć w medialnej pamięci to wydarzenie już zostało przysypane świeższymi newsami, tam, na miejscu jego skutki wciąż są największym problemem ludzi. Zrujnowanego w jednej chwili domu nie da się odbudować przez tydzień, czy dwa. Doświadczony katastrofą kraj czekają miesiące ogromnego wysiłku, którego nie relacjonuje telewizja, lecz który wypełnia każdy dzień Nepalczyków.

Na profilu Facebookowym „Zamiast kwiatka niosę pomoc” znajdują się wskazówki, jak zorganizować akcję w szkole przy wsparciu PAH, jest też link do materiałów, które mogą się przydać. PAH wyjaśnia także kwestie prawne takiej zbiórki: Zbieranie pieniędzy w szkole wymaga wyłącznie zgody dyrektora/dyrektorki placówki. Nie jest to zbiórka publiczna, gdyż nie wychodzicie z puszkami poza teren szkoły. Jeśli natomiast zbiórka miałaby miejsce w przestrzeni publicznej, powinniście wystąpić do PAH o upoważnienie na jej przeprowadzenie.

Wiele osób i szkół już zadeklarowało swój udział w akcji „Zamiast kwiatka niosę pomoc”. Rozmawiałem dziś z uczniami mojej szkoły. Akcja bardzo im się podoba a nauczyciele są zdecydowanie „za”. Powiedzieli że najlepszym prezentem, unoszącym ich ducha, jest dobry uczynek ich podopiecznych – pisze w swoim komentarzu Paweł Janicki. Jednak nie wszystkie komentarze są entuzjastyczne. Zdarzają się wypowiedzi krytykujące, a nawet pełne oburzenia. Są nauczyciele, którzy w tej inicjatywie dostrzegają zagrożenie dla tradycji i kultury polskiej, w której wręczanie kwiatów z różnych okazji ma swoje ugruntowane miejsce. Czy rzeczywiście jest to taki element kultury, którego brak lub ograniczenie może zaszkodzić naszym juniorom?

 c

tekst: Elżbieta Manthey

źródło: Polska Akcja Humanitarna

foto: Isolino Ferreira, sharyn morrow, Polska Akcja Humanitarna
Co zamiast kwiatka na koniec roku?
4.5 (90%) 4 głosów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *