Choć jesteśmy dorośli, mądrzy i doświadczeni, czasami trudno nam znieść silne emocje naszych nastoletnich dzieci – ich lęk, smutek, złość, gniew.  W chwilach trudnych emocjonalnie dla naszych nastoletnich dzieci chcielibyśmy zachować cierpliwość, spokój i być oparciem dla targanego afektami nastolatka. A jednak nie zawsze wychodzi nam to tak, jak chcemy. Dlaczego i jak pomóc sobie, byśmy mogli wspierać nasze dorastające dzieci? Dzięki Gdańskiemu Wydawnictwu Psychologicznemu publikujemy fragment książki, który pomoże nam odnaleźć się w tych trudnych sytuacjach


Tolerowanie afektu, czyli przyzwolenie na zły nastrój dziecka

Tolerowanie afektu to ważna umiejętność, która polega na cierpliwym znoszeniu nawet burzliwych emocji dziecka. Niekiedy rodzice nieposiadający tej umiejętności starają się za wszelką cenę doprowadzić do tego, żeby dziecko się uspokoiło, czyli przestało:

  • złościć się;
  • krzyczeć;
  • mówić o samobójstwie;
  • być smutne;
  • bać się.

W tym celu podejmują różnego rodzaju zabiegi:

  • proszą;
  • tłumaczą;
  • krzyczą;
  • szantażują;
  • zabraniają dziecku wychodzić z pokoju lub z domu.

Zwykle strategie skoncentrowane wyłącznie na tym, by dziecko przestało okazywać emocje, powodują, że rośnie poziom odczuwanego przez nie napięcia, w dodatku czuje się ono nierozumiane i niesłuchane. W konsekwencji emocje wyrażane są coraz silniej, żeby ktoś je w końcu dostrzegł. Jeśli nastolatek/nastolatka jest karany/karana za okazywanie uczuć, to odczuwa coraz większe napięcie. Nie znajdując dlań ujścia ani nie mając możliwości wyrażenia emocji, może sięgać po niebezpieczne sposoby ujawniania uczuć, takie jak:

  • samookaleczanie;
  • nadużywanie alkoholu;
  • nadużywanie substancji psychoaktywnych;
  • izolowanie się od otoczenia;
  • ucieczka w świat wirtualny.

Dlaczego rodzicom jest tak trudno tolerować silne emocje nastolatków?

Brak umiejętności i wzorców reagowania. Wielu z nas rodzice w dzieciństwie nie pozwalali okazywać emocji. Dlatego nawet jeśli wiemy, że jest to ważne, nie wiemy, jak to robić. Umiejętności akceptowania silnych emocji wyrażanych przez nastolatki, jak każdej innej rodzicielskiej kompetencji nabywamy pod wpływem doświadczeń z dzieciństwa i relacji z własnymi rodzicami. Jeśli w dzieciństwie byliśmy karani za wyrażanie emocji, a nasze uczucia były niezauważane czy bagatelizowane, to w relacji ze swoimi dziećmi nie będziemy potrafili reagować inaczej. Jeżeli jednak wiemy, że to, czego nauczyliśmy się od rodziców, niekoniecznie chcemy przekazać swoim dzieciom, możemy szukać okazji do uczenia się okazywania i akceptowania emocji. Możemy uczyć się tych umiejętności 

  • obserwując innych rodziców oraz ich reakcje na emocje dzieci;
  • czytając odpowiednie książki* i naśladując opisane w nich przykłady;
  • prosząc o dodatkowe spotkania z psychoterapeutą w czasie leczenia dziecka;
  • zapisując się na warsztaty umiejętności rodzicielskich;
  • gdy mające źródło w dzieciństwie trudności w okazywaniu czy tolerowaniu emocji są bardzo poważne – podejmując terapię.

* Np. A. Faber, E. Mazlish, Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały, jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły, przeł. E. Więznowska, Poznań: Media Rodzina 1998; D. J. Siegel, M. Har- tzell, Świadome rodzicielstwo. Wychowaj szczęśliwe dziecko dzięki większej samoświadomości, przeł. K. Bochenek, Podkowa Leśna: MiND 2015.

Interpretacja silnych emocji. Dlaczego silne emocje nastolatków wyprowadzają nas z równowagi? (…) Ważna jest nie sama sytuacja (nastolatek krzyczy), ale jej interpretacja (co o tym myślimy), zastanówmy się, jak interpretujemy zachowanie naszych dzieci. Jakie mamy przekonania na przykład na temat głośnego i publicznego wyrażania złości przez dziecko?

Myśli, które mogą utrudniać radzenie sobie z emocjami nastoletniego dziecka:

  • „Przesadza”.
  • „Jest złośliwy / złośliwa”.
  • „Robi to przeciwko mnie”.
  • „Nie zniosę tego”.
  • „Przyniesie mi wstyd”.
  • „To niedojrzałe”.
  • „Kulturalni ludzie tak się nie zachowują, musi się ogarnąć”.

Nasze przekonania i myśli na temat wyrażania silnych emocji przez nastolatki mogą nam przeszkadzać w radzeniu sobie z trudnymi, konfliktowymi sytuacjami w relacji z dzieckiem. Dlaczego? Dlatego że pod wpływem przekonań i myśli pojawiają się silne emocje: złość, frustracja czy lęk. Takie uczucia powodują, że zamykamy się na rozumienie innych, co uniemożliwia nam empatyczne zrozumienie dziecka. Koncentrujemy się na sobie i swoich odczuciach oraz staramy się sprawić, by dziecko przestało czuć to, co czuje, lub wyrażać swoje emocje.

Silne emocje dziecka budzą lęk. Czy obserwując wzburzone dziecko, możemy odczuwać lęk? Oczywiście, że tak. Emocje nastolatków mogą budzić u rodziców silny niepokój. Dotyczy to zwłaszcza osób, których dzieci mają za sobą próby samobójcze czy epizody samookaleczania. Często nawet gdy dziecko jest pod opieką specjalistów i uczestniczy   w psychoterapii, rodzice wciąż się boją, czy wspomniane zachowania się nie powtórzą. Wtedy silne emocje czy przejściowy kryzys związany z codziennymi, naturalnymi trudnymi sytuacjami (takimi jak kłótnia z przyjaciółką) są odbierane jako zwiastun nawrotu choroby lub kolejnej próby samobójczej.

Dzieci różnią się od rodziców. Niekiedy trudno jest zrozumieć nastolatki, które pod względem temperamentu i siły okazywanych emocji znacznie różnią się od rodziców. Rodzic, który z natury jest spokojny, może nie posiadać umiejętności potrzebnych do radzenia sobie z eskalacją napięcia u córki czy syna. Podobnie osoba o silniejszym temperamencie może mieć trudności z tolerowaniem spokojniejszego dziecka. Często zakładamy, że inni ludzie są podobni do nas i reagują w podobny sposób. Jeśli jest nam trudno usiedzieć w miejscu, to możemy nie rozumieć dziecka, które lubi pobyć samo i czytać książki.

Otoczenie społeczne. Być może w otoczeniu panuje przekonanie, że nastolatki powinny być podporządkowane i spokojne, a jeśli nie są, to źle to świadczy o ich rodzicach.

 

 

Fragment książki

“Nastolatek a depresja. Praktyczny poradnik dla rodziców i młodzieży”

Konrad Ambroziak, Artur Kołakowski, Klaudia Siwek

Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne 2018.

Uspokój się, bo oszaleję! – burzliwe emocje nastolatków są trudne także dla rodziców
5 (100%) 5 głosów