Picture book to taka książka, w której grafika jest równie ważna, a czasami nawet ważniejsza niż treść. W literaturze dziecięcej picture booki mają swoje osobne, przez wielu czytelników i ekspertów cenione miejsce. Ja również je uwielbiam. Są piękne i uniwersalne, mogą towarzyszyć dziecku przez wiele lat. Nie trzeba umieć czytać, by się nimi cieszyć. Dopracowana szata graficzna, często tworzona przez znakomitych ilustratorów, pobudza wyobraźnię, zachęca do tworzenia własnych opowieści, zadawania pytań, nazywania rzeczywistości. A kiedy już przyjdzie właściwy moment picture booki doskonale wprowadzą dziecko w świat liter, pierwszych czytanych słów i zdań, stawiając początkującym czytelnikom wyzwania na miarę ich możliwości.

Dziś polecam Wam pięć niedawno wydanych picture booków. Oczywiście świetnie zilustrowanych i – jak to często bywa w przypadku takich książek – dotykających ważnych spraw z ogromnym wyczuciem pozastawiającym dużo miejsca na swobodne doświadczanie przez młodego czytelnika.

Pewnego razu w Londynie

Zanim na dobre zanurzymy się w tę opowieść, możemy zobaczyć listę nominacji i wyróżnień, jakie książka otrzymała. Doceniono ją między innymi w USA i Australii. Warto też zerknąć na krótką notkę od Autora – Gregory’ego Rogersa – te kilka zdań pokazuje, jak wiele pracy, starań i fascynacji włożył w stworzenie tej niezwykłej opowieści. Pewnego razu w Londynie to obrazkowa historia bez słów o chłopcu, który na chwilę przenosi się w czasy elżbietańskiej Anglii. Ta chwila wystarcza na przeżycie sporej dawki przygód, poznanie dawnego oblicza kraju Szekspira i… na nawiązanie wspaniałej przyjaźni. A wszystko kręci się wokół teatru. Elżbietańskiego oczywiście. Ta książka to okazja do kontaktu z literaturą (w końcu to książka), ze sztuką – poprzez piękne akwarelowe ilustracje, z historią i teatrem. Wszystko to w jednej opowieści bez słów. Warto zagłębić się w nią wspólnie z dziećmi i pozwolić działać wyobraźni. Pewnego razu w Londynie to jedna z takich książek, które stwarzają wspaniałą przestrzeń do rozmów rodziców i dzieci.

 

Pomelo rośnie

Być może znacie już różowego słonia Pomelo z długaśną trąbą, który w serii książek wydawanych przez Zakamarki poznaje świat i przeżywa rozmaite emocje. Pomelo rośnie to kolejna książka tego wyjątkowego cyklu. Wyjątkowość opowieści o Pomelo polega na tym, że opisuje i pokazuje to, co młody czytelnik może zobaczyć rozglądając się wokół siebie, ale opowiada o świecie poprzez to, co dzieje się w myślach i emocjach dziecka. Pomelo doświadcza jednocześnie kolorowej, bogatej rzeczywistości i siebie samego z całym bogactwem wrażeń i uczyć. Tym samym mały czytelnik-oglądacz poznaje świat, ale też uczy się samego siebie. Pomelo obserwuje, zastanawia się, ma obawy, myśli o tym, co będzie jak urośnie, znów się zastanawia, coraz więcej rozumie, a czasem „czuje, jak rozpiera go superhiperekstrakosmiczna moc”. To książka nie tylko dla dzieci. Myślę, że dzięki Pomelo dorośli mogą lepiej zrozumieć sposób, w jaki dzieci wkraczają w świat.

Chcemy nasze czapki

Narratorką opowieści jest jedna z jej bohaterek – Siri. Wydaje się jakby cała książka składała się z rysunków wykonanych przez nią, w których chce opowiedzieć pewną historię. Historię o zniknięciu czapek. Siri opowiada o dość tajemniczym wydarzeniu, przy okazji jednak pokazuje świat, w którym żyje. Jakbym słyszała moją córkę, która często przychodzi do mnie, opowiada o tym, co wydarzyło się w szkole jednocześnie rysując swoją opowieść. Po co rysuje? Żeby mieć pewność, że przekaże mi wszystko, co chce przekazać. Żeby pomóc mi zrozumieć każdą swoją historię. Podobnie Siri posługuje się słowami i rysunkami, w których znajdziemy bogactwo szczegółów, jakiego nie da się ująć w słowa.

Okropny rysunek

Inka, bohaterka Okropnego rysunku, ma natomiast wielki kłopot z rysowaniem. Chciałaby rysować tak, jak jej starszy brat – on zawsze wie, co narysować i bardzo ładnie to robi. W ogóle Starszy Brat jest ciekawy i Inkę pociągają wszystkie sprawy z nim związane – jego rysunki, jego pokój, jego rzeczy. Okropny rysunek to świetnie opisana i narysowana opowieść o emocjach, jakich doświadczają młodsze siostry (i zapewne młodsi bracia). Od podziwu po złość i frustrację. I o tym, jak wiele trzeba przeżyć, by w końcu odkryć, że każdy może robić coś unikalnego, tylko swojego. Myślę, że ta książka może być jedną z ważniejszych w każdym domu, w którym jest więcej niż jedno dziecko. Relacje z rodzeństwem bywają trudne, podobnie jak własne emocje związane z bratem czy siostrą. Ta książka pomaga sobie z nimi poradzić. I może być świetnym wstępem do rozmów o emocjach.

Wszystkie psy Eli

Ela kocha psy. Wszystkie psy. Bardzo chciałaby mieć swojego psa. Ale jak to zwykle bywa w takich sytuacjach, marzenie o własnym psie nie należy do łatwospełnialnych. Więc Ela wyobraża sobie swojego psa. A raczej – wszystkie swoje psy po kolei. Bo okazuje się, że psy są bardzo różne i nie każdy pasuje do małej dziewczynki. Eli wcale nie jest łatwo się zdecydować, jaki powinien być jej pies. Choć przecież kocha wszystkie psy. Na końcu książki jednak udaje się rozstrzygnąć dylematy Eli. Myślę, że każda miłośniczka psów będzie tym zakończeniem usatysfakcjonowana. Ale Wszystkie psy Eli to nie tylko książka dla wielbicieli psów, to także uniwersalna opowieść o pragnieniach, marzeniach i o tym, w jaki sposób się spełniają.

Gdzie kupić:

Pewnego razu w Londynie

Gregory Rogers

Wydawnictwo Literówka

 

 

Pomelo rośnie

Ramona Badescu

ilustracje: Benjamin Chaud

tłumaczenie: Katarzyna Skalska

Wydawnictwo Zakamarki

 

Chcemy nasze czapki

Eva Lindstrom

tłumaczenie: Marta Wallin

Wydawnictwo Zakamarki

 

Okropny rysunek

Johanna Thydell

ilustracje: Emma Adbage

tłumaczenie: Katarzyna Skalska

Wydawnictwo Zakamarki

 

Wszystkie psy Eli

CatarinaKruusval

tłumaczenie: Katarzyna Skalska

Wydawnictwo Zakamarki

Picture books – 5 pięknych książek do oglądania, czytania, wyobrażania i… rozmawiania
5 (100%) 1 głosów