Radzenie sobie z emocjami to jedna z umiejętności, jaką powinniśmy przekazać dzieciom. Jak emocje nazywać, jak je komunikować, rozumieć, akceptować i wyrażać z szacunkiem dla siebie i innych. Nam dorosłym czasami przychodzi to z trudem, więc jeśli mamy uczyć tego wszystkiego dzieci, przyda się nam wsparcie. Dziś o kilku książkach, które w oswajaniu i uczeniu się emocji mogą być bardzo pomocne.

Akceptuję co czuję

Isabelle Filliozat znam z książek o dla dorosłych. Francuska psycholożka napisała kilka książek dla rodziców, które trafiają w sedno wyzwań i trudności, z jakimi każdy rodzic musi się zmierzyć. Isabelle Filliozat ma nie tylko ogromną wiedzę, ale też talent do dzielenia się nią. Kiedy zobaczyłam jej nazwisko na okładce serii książek o emocjach przeznaczonych dla dzieci, od razu po nie sięgnęłam.

Seria „Akceptuję co czuję” to zaproszenie dzieci do poznania i przyjrzenia się własnym emocjom poprzez czytanie, rysowanie, kreatywne zabawy. Autorka zadaje dzieciom pytania, nad którymi mogą się zastanawiać przyglądając się samym sobie i jednocześnie rysując, wycinając, klejąc… Autorka podpowiada, co zrobić, kiedy doświadczamy jakiejś emocji, jak ją wyrazić, jak zrozumieć, co każda z emocji nam mówi. Poprzez kreatywne zabawy uzupełnione prostymi komentarzami, dzieci stopniowo poznają i nazywają świat emocji własnych i cudzych. Rysunki zachęcają do zaangażowania się w tę podróż przez emocje, a treści zawarte w książce świadczą o głębokim zrozumieniu i empatii autorki wobec dzieci.

W serii „Akceptuję co czuję” znajdziecie tom o emocjach w ogóle (ponad 100 ćwiczeń i zabaw, pomagających poznać różne emocje), o pewności siebie, o strachu i o pełnych emocji relacjach miedzy siostrami i braćmi. Jest też tom o prawach dziecka, dzięki któremu dzieci mogą rozwijać swoją wrażliwość na samych siebie oraz świat.

Uczuciometr Inspektora Krokodyla

Kilka ciekawych książkowych propozycji związanych z emocjami ma Wydawnictwo Dwukropek. „Uczuciometr Inspektora Krokodyla” przedstawia młodym czytelnikom poszczególne emocje oraz ich intensywność. Jak się czujemy, kiedy np. boimy się tylko trochę, a jak to jest, kiedy strach jest naprawdę duży. Jak poszczególne emocje odzwierciedla wyraz twarzy. Krótkie opowiastki pokazują sytuacje, w których różne emocje mogą się pojawić oraz podpowiadają sposoby na radzenie sobie z nimi. Lektura pouczająca i pomocna nie tylko dla dzieci, ale i dla dorosłych. Świetna do wspólnego czytania na głos.

Moc uczuć

Również Dwukropek wydał dwie książeczki o emocjach autorstwa Katarzyny Miller – psycholożki i psychoterapeutki znanej z wypowiedzi w telewizji oraz z felietonów w „Zwierciadle”. Seria „Moc uczuć” to książeczki, które spodobają się dzieciom od 5 do 8 lat. Opowieści w nich przedstawione nawiązują do sytuacji, jakich może doświadczyć każde dziecko i pokazują, jakie emocje mogą się w nich pojawić. Poprzez bliskie sobie sytuacje opisane w książkach dzieciom łatwo jest zrozumieć, czym jest wstyd czy jaką rolę w naszym życiu pełni radość.

Niewielkie książki o emocjach

Dla młodszych dzieci polecam serię wydaną przez Zakamarki. Nieduże książeczki, niedużo tekstu i bardzo fajne ilustracje. To proste historyjki o Miśce, Króliku, Miśwince, Kociu i Ptaszynie, w których każdy przedszkolak rozpozna sytuacje z własnej codzienności. Te książeczki pomagają przyglądać się wydarzeniom, które budzą emocje – niektóre przyjemne, inne mniej. To wstęp do nazywania i opisywania samych emocji. Namawiam też dorosłych, by zajrzeli do tych książeczek – zobaczycie tam siebie oczami dzieci. To może być bardzo inspirujące doświadczenie.

Albert Albertson o strachu

Również książka „Opowiedz coś strasznego, Albercie” (Zakamarki) może być bardzo ciekawą lekturą dla rodziców. Poza tym, że jest znakomita dla dzieci. To książeczka o strachu i samodzielności, opowieść o mierzeniu się z lękiem, o tym, że to, co straszne bywa też fascynujące i o tym, czego potrzeba, by strach oswoić. Rodzice między wierszami tej opowieści mogą przyjrzeć się sytuacjom, kiedy wykorzystują dziecięcy strach, by okiełznać niewygodną samodzielność małolatów.

Kiedy piszę o tych książkach, coraz wyraźniejsza staje się myśl, że choć są one stworzone dla dzieci, również my dorośli wiele skorzystamy sięgając po nie. Bo nauka emocji – własnych i cudzych – nigdy się nie kończy. Nawet kiedy jesteśmy już całkiem dorośli i doświadczeni, wciąż możemy rozwijać się w naszych emocjonalnych kompetencjach i wciąż odkrywać coś nowego. Samodzielnie i wspólnie z dziećmi.

książki poleca: Elżbieta Manthey – założycielka Juniorowa, blogerka, dziennikarka, mama Marysi i Tymona. Propaguje wychowanie i edukację oparte na szacunku dla dzieci. Pasjonatka dobrej edukacji – tropi nowinki i nowoczesne pomysły edukacyjne, angażuje się w różnorodne działania na rzecz lepszej edukacji. Miłośniczka książek, również tych dla dzieci i młodzieży. Najlepiej odpoczywa odwiedzając ciekawe miejsca i doświadczając świata wspólnie z mężem i dziećmi.