Kiedy dzieci są współpracujące, chętnie wypełniają swoje obowiązki, odrabiają lekcje w mig i bez przypominania, myją zęby z własnej inicjatywy, wybierają czytanie książek a nie granie na komputerze… kiedy wszystko idzie dobrze (czyli po naszej myśli) rzadko zastanawiamy się, z czego to wynika. Kiedy wszystko idzie dobrze, to po prostu idzie dobrze. Inaczej jest, kiedy pojawiają się zachowania i reakcje dla nas nieprzyjemne, kłopotliwe, trudne. Dlaczego moje dziecko nie umie się skupić? Wciąż coś gubi, guzdrze się. Dlaczego nie chce czytać książek? Co je dziś ugryzło, że jest tak opryskliwe i oporne?

Zachowanie i reakcje dzieci, ich sposoby postępowania i to, jak na co dzień funkcjonują zależy od rozmaitych czynników. Począwszy od tych fizjologicznych – jak bycie sytym lub głodnym, zdrowym lub chorym, wyspanym lub zmęczonym, poprzez psychologiczne, po społeczne i kulturowe. Czynniki te są różne u każdego dziecka, różny jest też stopień wrażliwości człowieka na każdy z nich (choćby odporność na stres) i w dodatku cała ta konstelacja uwarunkowań zmienia się w czasie. Oczywiście nie sposób codziennie przeprowadzać dokładnej wieloaspektowej analizy dziecka, by dobrze zrozumieć dlaczego akurat dziś irytuje się podczas zawiązywania butów, czy nie koncentruje się na lekcji w szkole, jednak wiedza o tym, co wpływa na codzienne funkcjonowanie dziecka w różnych sytuacjach pozwoli nam lepiej zrozumieć młodego człowieka, bardziej adekwatnie reagować na jego potrzeby i zachowania a także lepiej wspierać go w rozwoju.

Dziecko, które nie skupia się na nauce, wciąż czegoś zapomina, marudzi, wybucha płaczem albo krzykiem, czy nie odrabia zadanych lekcji nie robi tego, bo ma plan przetestowania cierpliwości nauczycieli i rodziców. Jego zachowania, reakcje są wynikiem rozmaitych okoliczności i czynników. Może ma ADHD, zespół Aspergera, zaburzenia integracji sensorycznej. Może jest przemęczone. Może ma alergię, dysleksję, albo zbyt niski poziom magnezu w organizmie. Może jego rodzice stale się kłócą albo dręczy je kolega ze starszej klasy. Może ma za mało ruchu, może za dużo bodźców, a może jest nadwrażliwe zmysłowo…

Żeby zrozumieć dziecko i adekwatnie wspierać je w rozwoju (oraz ułatwić życie sobie) warto mieć świadomość kontekstu, w jakim dziecko żyje i tego, z jak wielu elementów się on składa. Czynniki, jakie wpływają na zachowania i reakcje dzieci bardziej szczegółowo opisują Małgorzata Taraszkiewicz i Zuzanna Taraszkiewicz w książce „Zrozum mnie”. W książce przedstawiają także szereg prostych testów i zabaw, które mogą pomóc w rozpoznaniu charakterystyk dziecka oraz ewentualnych zaburzeń czy trudności.

Oto krótki przegląd najważniejszych czynników, wpływających na zachowania, reakcje i samopoczucie dzieci na co dzień:

Etap rozwojowy

Niektóre stany emocjonalne, zachowania, reakcje są charakterystyczne dla pewnych etapów rozwojowych dzieci. Problemy ze snem, labilność emocjonalna, lęki, drażliwość często towarzyszą tzw. skokom rozwojowym. Nikogo nie dziwią krzyki i płacze dwulatka – bo to przecież słynny dwulatkowy bunt, podobnie nie zaskakują nas fochy i burkliwość nastolatków – wiadomo, dojrzewanie. Ale etapów rozwojowych w życiu dzieci wyodrębniono i opisano więcej, a każdy z nich ma swoje charakterystyczne cechy i zachowania.

Zdrowie i kondycja fizyczna

Składa się nań wiele elementów takich jak: ciśnienie krwi, równowaga kwasowo-zasadowa organizmu, zaspokojenie zapotrzebowania na mikro- i makroelementy, poziom cukru, równowaga hormonalna, alergie, wady wzroku, wady postawy, zaburzenia słuchu, choroby przewlekłe i „chwilowe”… To, że dziecko nie skupia się na lekcji, albo spędza dwie godziny na pisaniu prostego wypracowania, które „powinno napisać w dziesięć minut” nie znaczy, że lekceważy sobie naukę albo jest leniwe, lecz może na przykład wynikać z jego alergii – może akurat zaczęły pylić trawy czy brzoza, a reakcja alergiczna sprawia, że młody człowiek jest senny i otumaniony. Problemy z nauką czytania i pisania często wynikają z zaburzeń i wad wzroku. Przyczyną kłopotów w nauce może być zaburzenie słuchu, przez które dziecko nie słyszy dokładnie poleceń i wyjaśnień nauczyciela…

Potrzeby i ich zaspokojenie

Poziom zaspokojenia potrzeb fizjologicznych, czyli: czy dziecko jest wyspane, czy zmęczone, najedzone czy głodne, spragnione, czy nie chce mu się siku, zaspokojenie potrzeby ruchu, światła – wszystko to ma wpływ zarówno na zachowanie i reakcje emocjonalne, jak i na poziom koncentracji uwagi i motywację do współpracy. Wiele razy obserwowałam u moich dzieci prostą zależność: głodne = złe jak osa. Zresztą u siebie też to widzę, a wy? Intelektualny wysiłek, jakiego wymaga nauka w szkole czy odrabianie lekcji, znacznie lepiej wychodzi, kiedy dziecko jest wyspane. Zmęczony mózg często stanowczo odmawia współpracy – można siedzieć trzy godziny nad rozprawką i nie móc sklecić kilku zdań, kiedy indziej zaś, kiedy młody człowiek jest wyspany, wypoczęty, dotleniony – „czuje wenę”, wszelkie zadania realizuje szybko, a kreatywność to jego drugie imię.

Równie istotne jest zaspokojenie potrzeb emocjonalnych, takich jak potrzeba bezpieczeństwa, akceptacji, sprawczości, autonomii i inne. Dobrostan psychiczny to fundament, od jego jakości zależy to, jak człowiek działa, jak podejmuje wyzwania, jak rozwiązuje problemy, czy jest twórczy, jak reaguje na rzeczywistość…

Stres

To, że stres wpływa na nas jest oczywistością. Doskonale już wiemy, że może nas mobilizować, ale też osłabiać, że długotrwały stres jest szkodliwy i może prowadzić do poważnych konsekwencji zdrowotnych. Dzieci również to dotyczy – o tym zdaje się często zapominamy. Stres pojawia się w życiu człowieka bardzo wcześnie. Dzieci doświadczają coraz częściej stresu, który wpływa negatywnie na ich codzienne funkcjonowanie. Coraz częściej mówi się o syndromie wypalenia u dzieci i młodzieży, będącego efektem między innymi długotrwałego stresu, presji i pogoni za wynikami.

Zaburzenia

Coraz sprawniej diagnozujemy rozmaite problemy i zaburzenia takie jak dysleksja, ADHD, autyzm, depresja, anoreksja, bulimia, nerwica, zaburzenia integracji sensorycznej… Zanim jednak postawiona zostanie diagnoza, dziecko zmaga się z trudnościami, rodzice i nauczyciele obserwują różne jego reakcje i zachowania i zwykle trwa to jakiś czas, zanim wpadniemy na to, by wkroczyć na ścieżkę diagnostyczną. Jeśli więc jakieś trudności dziecka trwają dłużej, warto wziąć pod uwagę, że mogą wynikać z jakiegoś zaburzenia i przyjrzeć się im uważniej.

Indywidualne przeżycia

To, jak dziecko zachowuje się w domu zależy między innymi od tego, co tego dnia przeżyło w szkole i odwrotnie – przeżycia z domu wpływają na zdolność koncentracji i chęć do nauki w szkole. Chwilowe rozdrażnienie i „nieznośne zachowanie” może być efektem przebodźcowania, jakiego dziecko doznało podczas niedawnej wizyty w supermarkecie, albo oglądania telewizji. Problemy z zaśnięciem mogą wynikać z przeżyć minionego dnia. Kłótnia z siostrą może być spowodowana przykrością „przyniesioną” ze szkoły. Zachowanie i reakcja „tu i teraz” może wynikać z tego, czego dziecko doświadczyło wcześniej.

Relacje

Na funkcjonowanie dziecka mają wpływ zarówno jego relacje z rodzicami i rodziną, jak i z nauczycielami oraz rówieśnikami. Relacje z rodzicami to podstawa – to one dają dziecku (lub nie) poczucie bezpieczeństwa, budują w nim poczucie własnej wartości i stanowią fundament jego codziennego funkcjonowania. Problemy w relacjach domowych zawsze znajdują odzwierciedlenie w tym, jak dziecko reaguje, zachowuje się i funkcjonuje. Ważna jest również pozycja dziecka w grupie społecznej, to czy lubi ludzi, z którymi przebywa (dzieci i dorosłych), czy samo jest lubiane.

Indywidualna wrażliwość na bodźce

Ludzie mają różną wrażliwość na światło, dźwięki, poziom hałasu, zapachy, dotyk. Zdarza się, że bardzo wrażliwym dzieciom w skupieniu na lekcji przeszkadza zbyt jasne światło, albo zapach nowego podręcznika. Z kolei dzieci podwrażliwe potrzebują silniejszych bodźców np. dotykowych, odruchowo więc prowokują sytuacje „obijania się” o kolegów, czy przedmioty lub innego rodzaju kontakt fizyczny, który im jest potrzebny ale przez innych może być postrzegany jako „niegrzeczne zachowanie”.

Modelowanie systemu wartości, postaw i przekonań

Kontekst społeczny i kulturowy w domu i w szkole to coś, czym dziecko „nasiąka”. Kreowany obraz świata, przekazywane (celowo i świadomie oraz nieświadomie) wartości, przekonania i postawy, modelowanie zachowań wpływają na to, jak postępuje i reaguje dziecko. To, czy chętnie nawiąże relację z nowym kolegą w klasie, czy też będzie dręczycielem nowego. Jak rozwiązuje konflikty – bójką, czy rozmową, a może wycofaniem. Czy prosi o pomoc, gdy ma trudności. Jak podchodzi do wyzwań. Codziennie budujemy w dzieciach ich przekonania na temat świata i ludzi, w tym samych siebie. I codziennie te przekonania wpływają na to, jak dziecko reaguje na tenże świat, ludzi, jak traktuje innych i siebie, jak radzi sobie w różnych sytuacjach.

Środowisko życia

Warunki, w jakich dziecko żyje na co dzień, gdzie i w jakich warunkach mieszka, czy ma rodzeństwo, czy ma wygodne miejsce do nauki, odpowiednie łóżko, miejsce do zabawy, czy ma kontakt z naturą, czy oddycha czystym powietrzem, komfort termiczny, sposób odżywiania, tryb życia… – to wszystko także wpływa na to, jak funkcjonuje na co dzień.

Warto też pamiętać o tym, że wszystkie te powyższe czynniki mają wpływ również na nas samych i na to, jak reagujemy na zachowanie dziecka, jak je interpretujemy. Gdy sami jesteśmy w stresie, w pracy pokłóciliśmy się z szefem, bank zażądał dodatkowej opłaty związanej z kredytem, źle spaliśmy w nocy, wypiliśmy o jedną kawę za dużo, wychowaliśmy się w przemocowym domu, cierpimy na migrenę albo dokuczają nam hemoroidy… wtedy z pewnością reagujemy na zachowania naszych dzieci nieco inaczej niż gdy jesteśmy wypoczęci, zdrowi, a szef właśnie zadzwonił z wiadomością o podwyżce. Jest jednak między nami a dziećmi pewna różnica: my jesteśmy dorośli, mamy większą wiedzę o życiu i o nas samych (a przynajmniej możemy ją mieć), większą samoświadomość i wyższe umiejętności zarządzania własnymi emocjami. Dlatego to my mamy zrozumieć nasze dzieci, a nie na odwrót. Za relację między dorosłym a dzieckiem zawsze, w każdej sytuacji odpowiada dorosły.

Współczesna nauka, psychologia, neurobiologia, medycyna dostarcza nam sporej wiedzy o tym, jak funkcjonuje człowiek (również ten mały), czego potrzebuje, jak reaguje na rozmaite czynniki, bodźce, sytuacje. To może bardzo ułatwić bycie rodzicem czy nauczycielem (o ile zechcemy z tej wiedzy korzystać), ale też stanowi dla nas dorosłych zobowiązanie – tak łatwo dostępna wiedza zobowiązuje nas do tego, byśmy jako rodzice i nauczyciele rozwijali się w naszych relacjach z dziećmi, byśmy z tej wiedzy czerpali i wykorzystywali ją dla dobra i dobrostanu dzieci.

Rodzicom i nauczycielom zdarza się myśleć, że dzieci zachowują się „problematycznie” z premedytacją. Że nami manipulują, by coś dla siebie uzyskać, albo że rozmyślnie coś robią, by zwrócić na siebie uwagę. Że udają, przesadzają, wyolbrzymiają, fantazjują, konfabulują. W takich chwilach warto sobie uświadomić, jak wiele czynników ma wpływ na zachowanie dziecka. Zwykle dziecięce reakcje, które nam sprawiają kłopot są komunikatem, sygnałem czegoś, co jest „pod spodem”. Wiedza o tym, co wpływa na dziecięce zachowania pomoże nam dorosłym zrozumieć dziecięce potrzeby i te zaszyfrowane w zachowaniach komunikaty. I odróżnić te, którym trzeba przyjrzeć się uważniej od tych, które wystarczy zrozumieć i zaakceptować.