Moja dziewięcioletnia córka Marysia po pierwszej naszej wspólnej recenzji książkowej nabrała chęci, by polecać książki, które jej się podobają. Siadamy więc znów do pisania na cztery ręce, a właściwie ja piszę, a Marysia opowiada mi o swoich książkowych wrażeniach. Dziś o trzech książkach Wydawnictwa RM, które ostatnio zawładnęły czytelniczymi zainteresowaniami mojej córki.

Powrót Smoka Kresu – nie tylko dla fanów Minecrafta

Powrót Smoka Kresu to pierwszy tom serii Frigiel i Fluffy, której akcja rozgrywa się w uniwersum Minecrafta. Marysia, jako wielbicielka tej gry, sięgnęła po tę książkę z błyskiem w oczach. Opowieść jest mocno inspirowana grą Minecraft i jej akcja dzieje się w minecraftowym świecie, ale nie jest kopią rozgrywki i zawiera sporo elementów, w których widać oryginalną fantazję autorów.

Świat Frigiela i Fluffyego jest całkiem spory – dobrze, że na początku umieszczono jego mapę. Książka jest trochę opowieścią, a trochę poradnikiem dla początkujących – historia się toczy, a przypisy wyjaśniają pojęcia charakterystyczne dla Minecrafta, które pojawiają się w tekście. Frigiel i Fluffy mieszkają w wiosce Lanniel. Pewnego dnia przylatuje Smok Kresu i niszczy wioskę. Dziadek Frigiela uzbrojony w diamentowy miecz staje do walki ze smokiem, Frigiel zaś otrzymuje od dziadka misję: dostarczyć magiczną skrzynię do Puaby (miasta w górach). Wyrusza w drogę razem ze swoim psem Fluffym. Po drodze spotyka ich wiele przygód i wyzwań, a po piętach depcze im Smok Kresu, który chce odebrać im skrzynię. Stopniowo dowiadujemy się też, że dziadek Frigiela był kimś więcej niż tylko dziadkiem, okazuje się że dostarczenie skrzyni jest trudniejsze, niż się wydawało, a wędrówka Frigiela i Fluffy’ego wcale nie kończy się w Puabie.

Dodatkowym atutem książki są jej autorzy. Frigiel to francuski youtuber publikujący minecraftowe filmy od 2011 roku. Fakt, że jest jednocześnie autorem opowieści oraz jej głównym bohaterem oddaje charakter gry – w świecie Minecrafta postać w grze stanowi alter ego gracza. Powrót Smoka Kresu jest więc czymś pomiędzy powieścią, a „autobiografią” Frigiela jako postaci w grze, napisaną przez Frigiela realnego. Skomplikowane? Nie dla małolatów, dla których taki sposób wchodzenia w grę jest zupełnie oczywisty. Drugi z autorów – Nicolas Digard jest scenarzystą filmów animowanych i graczem Minecrafta, a trzeci – Thomas Frick jest grafikiem i stworzył ilustracje do książki.

Po tę książkę mogą sięgnąć nie tylko fani Minecrafta. Przygodowa historia sprawi frajdę każdemu młodemu czytelnikowi, a tych, którzy jeszcze Minecrafta nie znają może zainspirować do poznania tej wyjątkowej gry.

Jesienią 2019 r. ukaże się tom drugi przygód Frigiela i Fluffy’ego: Wieźniowie Netheru.

Penny Pepper – nieletnia detektywka prowadzi śledztwo w swojej sprawie

Kiedy otworzy się książkę Penny Pepper. Luzik! Nic się nie stało!, ma się wrażenie, że to notatnik ciekawskiej i inteligentnej dziewczynki. Mnóstwo tu rysunków, notatek, podkreśleń, ozdobnych liter, rozmaitych czcionek. Sposób narracji w tej historii odpowiada formie – Penny z dużym zaangażowaniem i nie kryjąc własnych emocji i przemyśleń, opowiada o tajemniczym zaginięciu psa podczas przyjęcia urodzinowego. Wszyscy uważają, że to Penny zabrała psa, zresztą wiele poszlak na to wskazuje. Penny postanawia więc znaleźć Dżastina – by oczyścić się z podejrzeń, ale też żeby pomóc koleżance (chociaż wcale jej nie lubi) oraz wykorzystać swoje umiejętności SUPERDETEKTYWKI.

Przy okazji Penny zwierza się też z tego, co trapi wiele dziewczynek w jej wieku – że niektórych koleżanek po prostu nie znosi, że czasami czuje się gorsza, że wyprowadzanie na spacer psa babci to nie to samo, co posiadanie własnego czworonoga, że to przykre, kiedy wyjątkowa spinka od mamy okazuje się identyczna jak te we włosach innych dziewczyn.

Humoru tej historii dodaje zepsuty dyktafon, który przekręca nagrane wypowiedzi. Mieliśmy sporo zabawy, gdy Marysia cytowała dyktafonowe pomyłki językowe. Jej ulubiona to ta, kiedy zamiast „Bombo rozkazuje cisza dookoła!!!” dyktafon wrzeszczy „Bombo dokazuje chyba ma fioła!”.

Nieoczekiwanym skutkiem całej afery z zaginięciem Dżastina jest utworzenie niesamowitej grupy detektywistycznej złożonej z czterech łebskich dziesięciolatek i psa. Nawiązuje się też zupełnie niespodziewana przyjaźń. Z bohaterkami czytelnicy spotkają się w kolejnej części serii o Penny Pepper – Alarm w wesołym miasteczku.

Gutek i potwory

„Pan Flat nadchodzi” to pierwsza część cyklu o Gutku i potworach. Gutek ma 8 lat i w jego życiu wielu ośmiolatków znajdzie znajome sobie wątki. Mamo, ty też czasami tak zrzędzisz, jak jego rodzice, ale tylko czasami – mówi Marysia. – W szkole też zdarzają się takie dni, że wszystkiego jest za dużo. No i wiesz, czytanie książek może nieźle wciągać.

Gutek znajduje w szkolnej bibliotece pluszaka, który okazuje się potworkiem wyrzuconym z książki. Znajomość z panem Flatem – bo tak nazywa się pluszak – staje się początkiem książkowych i nie tylko przygód Gutka. A opowieść o nich czyta się tym przyjemniej, że wzbogacono ją o komiksowe elementy i humorystyczne ilustracje.

Trzy książki, które opisałyśmy wspólnie z Marysią, to bardzo fajne lektury do poczytania dla przyjemności i rozrywki. Lekko napisane, pełne przygód, przyprawione nutką tajemnicy, szczyptą humoru. Lekkości dodaje im forma graficzna – szczególnie w książce o Penny Pepper i o Gutku. Te dwie mogą zachęcić do czytania również tych młodych czytelników, których wciąż onieśmiela zbyt duża ilość druku. W tych książkach tekst, ilustracje, formy komiksowe i notatki współgrają ze sobą tak, by zapraszać do czytania obiecując dużo frajdy.

 

Frigiel i Fluffy. Powrót Smoka Kresu

Frigiel – Nicolas Digard

Ilustracje: Thomas Frick

Wydawnictwo RM / BoNoBo

 

 

Penny Pepper. Luzik! Nic się nie stało

Ulrike Rylance

Ilustracje: Lisa Hänsch

Wydawnictwo RM / BoNoBo

 

 

Gutek i potwory. Pan Flat nadchodzi!

Jaume Copons

Ilustracje: Liliana Fortuny

Wydawnictwo RM / BoNoBo

 

 

 

Co czyta Marysia: trzy książki w sam raz na wakacje
5 (100%) 1 głosów