Żyrafa i szakal, czyli jak rozmawiać z dzieckiem, zamiast do niego mówić

Nie wiem co Ci doradzić – mówię w słuchawkę do przyjaciółki. – Nie wiem, ciężki temat… Musicie chyba z mężem o tym porozmawiać.
Kochana! Ale my rozmawiamy, dużo rozmawiamy! Ja mu codziennie mówię…

Czy mówić to rozmawiać? Czy słyszeć to słuchać? Czasami trudno to rozróżnić.

Żyrafa i szakal to dwa zwierzaki, które według teorii porozumienia bez przemocy (NVC – Non Violent Communication) przejmują nad nami kontrolę i przemawiają przez nas. Właściwie kontrolę przejmuje szakal, kiedy tylko ma okazję – jak to szakal, drapieżnik, kły, pazury, wiadomo: cały agresywny zestaw. Żyrafka ze swoimi wielkimi, poczciwymi oczami wyposażona w zabawne różki i wielkie serce nie ma przy nim zbyt wielkiej siły przebicia.

Szakal rozmawia, by powiedzieć. Żyrafa rozmawia, by się dowiedzieć.

Niezwykła moc rozmowy

6583803633_786601710c_oOrganizowałam kiedyś urodziny dla pewnego 13-latka. Zaplanowałam eksperymenty chemiczne, później tort, a potem fizyka, wybuchy i banie – plan na trzy i pół godziny. Do tortu wszystko szło według planu, ale po torcie… Dzieci chciały rozmawiać! Z tego co miało być 15 minutową przerwą na słodkie ciacho zrobiła się godzinna, żywa dyskusja. Dzieciaki za nic miały sobie moje wielkie bańki i wybuchy. Wolały odpowiadać na pytania o szkolną wycieczkę, opowiadać o swoich sprawach. – Co o tym myślisz, dlaczego to pamiętasz, co było w tym najfajniejsze, dlaczego to lubisz? Dzieciaki tak bardzo chciały rozmawiać, że aż błyszczały im oczy.

Jakiś czas potem mój brat, który współorganizował ze mną tę pamiętną imprezę, wykorzystał nasze spostrzeżenia podczas prowadzonego przez siebie kursu na animatora. Uczestniczki – dorosłe kobiety, matki dzieciom – dostały zadanie domowe: listę 20 pytań, które miały zadać wieczorem swoim dzieciom, na które podczas zajęć bardzo narzekały.  Jaki jest twój ulubiony superbohater? Jaką chcesz mieć supermoc i dlaczego? Które zwierzę najbardziej lubisz? I tak dalej. Kolejnego dnia panie przyszły zachwycone i zgodne, że tak miłego wieczoru ze swoimi dziećmi od dawna nie spędziły.

Język szakala

870451580_6868a33f6a_oPrzynieś, zrób, podaj, och ale się guzdrzesz – warczy szakal. – Dlaczego to jeszcze nie zrobione? Obiad gdzie? Zawsze się spóźniasz. Jesteś beznadziejny. Dlaczego nigdy mnie nie słuchasz? A lekcje zrobiłeś? Jak było w szkole?  Tak tego nie rób. Wychodź już!

Szakal mówi, ale nie rozmawia. Nie oczekuje odpowiedzi wcale lub oczekuje takiej, która będzie potwierdzeniem przyjęcia jego komunikatu. Potrzebuje innych, by ich informować i oceniać. Liczy się on, jego sądy, jego opinie, jego zdanie, jego żądania. Posługuje się krótkimi warknięciami, a na każdą odpowiedź inną niż oczekuje szczerzy kły, niecierpliwi się i wywraca oczami. Odzywa się tam, gdzie ma autorytet, a brakuje mu czasu i cierpliwości – zwykle gdy mówimy do naszych najbliższych, do dzieci, męża czy żony, do rodziców. Przemawia tam, gdzie jest zmęczenie, zniecierpliwienie, pośpiech.

Język żyrafy

Jak mówi żyrafa? Ma dłuuugą szyję, więc by z kimś porozmawiać, musi przestać skubać liście i się pochylić. Nie patrzy w ekran, tylko w oczy, z życzliwą ciekawością. Żyrafa rozmawia. Żyrafa prosi, a prośby tłumaczy swoimi odczuciami. Potem patrzy i czeka na odpowiedź, którą naprawdę jest ciekawa usłyszeć. Tylko tak dowie się, co myślą i czują inni, jaki jest ich wybór i jak jej z nim jest.

2528750574_370692c864_oDłuuuga szyja żyrafy i jej olbrzymie, kilkukilogramowe serce wynoszą jej życzliwą ciekawość drugiego człowieka ponad chwilowe złości, frustracje i oczekiwania dnia codziennego.

Z żyrafy jest niezwykle rzadkie i płoche stworzenie, można jednak ją przywołać. Powinna się pojawić, jeśli przez pewien czas spróbujesz tylko pytać, przed każdą kolejną wypowiedzią czekając na odpowiedź i słuchając jej w całości, oznajmiając jedynie swoje uczucia i odczucia. „Dlaczego to robisz? Smutno mi, gdy krzyczysz. Spróbujemy się dziś szybko ubrać? Nie mam siły, możemy jutro?  Co miłego cię dziś spotkało?” To może być zaskakujące doświadczenie. I naprawdę warto je przeprowadzić, nawet jeśli z początku nie będzie wychodzić.

Dlaczego warto wywołać w sobie żyrafę? Żyrafa jest po prostu szczęśliwsza: jej życie wypełnia życzliwa ciekawość, zna swoich bliskich, mówi co czuje. Zna i akceptuje słabości swoje i swoich bliskich, ceni talenty i cieszy się tym co jest, bo przecież ma to z kim dzielić. A szakal? Generalizuje, jest zawsze zły, zawzięty, zawiedziony, z obnażonymi wściekle kłami w ciemni samotności i niezrozumienia. Zawsze nieszczęśliwy, w rzeczywistości kąsa się sam.

Obudź w sobie żyrafę. To trudne i nie do utrzymania cały czas, wiadomo. Ale wywołuj żyrafę np. co drugi dzień, co tydzień, co wieczór:

  • zatrzymaj się i spójrz w oczy
  • zadawaj pytania i cierpliwie czekaj na odpowiedź,
  • powstrzymaj się z oceną,
  • szanuj i znaj własne uczucia oraz szczerze o nich mów,
  • z otwartością i szacunkiem przyjmuj uczucia innych.

Agresja i empatia

W teorii NVC psychologa Marshalla Rosenberg’a przemoc i agresja, właściwe szakalowi mają szersze znaczenie niż zwykliśmy przyjmować na co dzień, dość zaskakujące wobec znanych nam definicji. Postawa agresywna w NVC to każda, która daję przewagę jednej stronie kosztem i wbrew drugiej, premiuje potrzeby i oczekiwania jedynie agresora.

Agresja jest tu niezbędnym motorem obrony własnej i stanowi problem nie sama w sobie, lecz dopiero gdy występuje w nadmiarze. Każdy z nas, bez wyjątku czasem ją stosuje. Tak pojęta agresja ma dużo mniej negatywny wydźwięk niż zwykliśmy jej nadawać i warto o tym pamiętać, gdy mówimy o szakalu-agresorze.

Przeciwieństwem postawy agresywnej jest empatia, która zakłada współodczuwanie z drugą istotą, uwzględnianie pragnień i oczekiwań obu stron – to zawsze zajmuje więcej czasu i jest trudniejsze. Wymaga trudnej świadomości własnej oraz innych, umiejętności przekazania potrzeb i oczekiwań słowami, zakłada dialog i wspólne ustalenia. Nie oszukujmy się, że zawsze, w każdej sytuacji jest na to czas – pamiętajmy za to, że do każdej kwestii można wrócić później i omówić ją „po żyrafiemu”, gdy pozwolą okoliczności. Postawa empatyczna w psychologii ma wiele wspólnego z postawą asertywną, którą opiszę niebawem – tymczasem zachęcam do samodzielnych poszukiwań.

c

Autorka: Sonia Usarek – edukatorka i popularyzatorka nauki, studentka psychologii. Pracuje z dziećmi i rodzicami, organizuje i prowadzi warsztaty naukowe i imprezy rodzinne, założyła i prowadzi Fantazjum – centrum odkryć i doświadczeń. Pisze o tym, co obserwuje podczas warsztatów, o trudnościach i wątpliwościach, które na co dzień dotykają rodziców.

c

foto: shonna1968, Tony Alter, YoungDoo M. Carey, Troy B. Thompson, Max Mayorov
Żyrafa i szakal, czyli jak rozmawiać z dzieckiem, zamiast do niego mówić
4.67 (93.33%) 18 głosów

6 komentarzy

  • elizka

    Mówić do dziecka co widzisz, ze na rysunku jest, piesek, słoneczko, a nie wołamy ale piękny. Słaby komunikat. Musi być informacja, ze my patrzymy i skupiamy uwagę na pracy dziecka.

  • elizka

    Polecam książkę”Jak słuchać żeby dzieci mówiły jak mówić , żeby dzieci słuchały”, poza tym muszą być jasno ustalone zasady i obowiązki. Szacunek dla matki i ojca, ale dziecko nie może słyszeć, ze „jesteś głąbem”,” nic z ciebie nie będzie’, „jesteś głupi”, bo rośnie w przeświadczeniu, że tak jest.

  • Ola

    Ciekawy artykuł, jednak chciałabym zwrócić uwagę, że w języku żyrafy nie używamy sformułowania”dlaczego”. Zamieniamy je na „co się stało”, „po co”.

  • Moje łobuziaki zwykle najwięcej do powiedzenia mają wtedy gdy je kładziemy spać. Buzie się im wtedy nie zamykają. Tak czy siak, to prawda, że trzeba słuchać naszych pociech i trzeba dać im szansę się wypowiedzieć.
    Fajnie napisany artykuł. Dziękuję.

  • Theri

    Oj często jestem szakalem, ale pracuję nad żyrafą która tkwi we mnie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *