Pobawisz się ze mną? – dlaczego dzieci potrzebują zabaw z dorosłymi

„Zabawa jest czymś poważnym i niepoważnym, trywialnym i głębokim, pomysłowym i spontanicznym, a jednocześnie ograniczonym regułami i zaczepionym w prawdziwym świecie. Zabawa jest czymś dziecinnym, ale leży u podstaw największych osiągnięć dorosłych. Z ewolucyjnego punktu widzenia stanowi środek natury, dzięki któremu dzieci i inne ssaki uczą się umiejętności potrzebnych do przetrwania”. (Peter Gray)

Zabawa dla dzieci jest ważnym elementem rozwoju. Jest naturalnym procesem, który rodzi się w dziecku samoczynnie, nikt nie musi uczyć go zabawy – samo wie jak to zrobić. Już bardzo małe dziecko umie się bawić, początkowo swoimi stopami, palcami u rąk, potem zabawkami. Z czasem bawi się w odtwarzanie ról, czy ważnych dla niego postaci. Zabawa jest też istotnym elementem radzenia sobie ze światem zewnętrznym, z własnymi emocjami, które bywają trudne w przeżywaniu, czy też z trudnymi sytuacjami, które wpływają na jego życie.

Dzieci dążą do zaangażowania w zabawę rodziców. Dorosłym natomiast trudno czasem pojąć tę potrzebę i zbywają dzieci słowami „pobawcie się same”. Jeśli jednak dorośli angażują się w proponowane przez dzieci zabawy, pomagają dziecku zmagać się z jego trudami. Zabawa pozwala również na bycie w kontakcie, w bliskości i na pielęgnowanie jej. Poza tym dorośli również potrzebują zabawy, jest to potrzeba zaspokajana w różny sposób przez różne osoby, natomiast nie ulega wątpliwości, że zabawa daje dużo radości, optymizmu zarówno dorosłym jak i dzieciom.

Zabawa pomaga poradzić sobie z trudnymi sytuacjami

Mała, niespełna trzyletnia Zuzia umierała kilka razy dziennie, potrzebowała by mama ją ożywiała. Podczas nieobecności mamy angażowała innych dorosłych w ratowanie jej. Zadaniem dorosłego było ukłucie jej palcem i powiedzenie „ożywiam Cię”. W „realnym świecie” Zuzia przeżyła trzy wstrząsy anafilaktyczne. Mama ratowała ją podając jej zastrzyki z adrenaliną i wzywając pogotowie. Bawiąc się z Zuzią dorośli uczestniczyli w procesie radzenia sobie z emocjami, przeżywanymi w trudnych dla niej sytuacjach. Zuzia zapraszała dorosłych do swojego świata.

Gdy nie decydujemy się na podjęcie zabawy odmawiamy przyjęcia i rozumienia emocji dziecka, zrozumienia jego świata tu i teraz. Dla dziecka zabawa bywa czasem jedyną dostępną możliwością podzielenia się własnym światem wewnętrznym, własnymi trudnościami, potrzebami, emocjami z jednej strony, ale z drugiej strony pozwala na zrozumienie dziecku, co się z nim dzieje. Poradzenie sobie przez dziecko z wieloma trudnymi sytuacjami, mniej lub bardziej traumatycznymi, często odbywa się właśnie poprzez zabawę.

Zabawa to nie strata czasu!

Zabawy powtarzane wielokrotnie

Koń Maćka chorował prawie przez rok kilka razy w miesiącu na ospę. Bardzo konia swędziała wysypka. Był smarowanym specjalnymi kremami.

Czasem dziecko wielokrotnie odgrywa daną sytuację, co dla dorosłych bywa nużące i niezrozumiałe. Dziecko powiela sytuację w zabawie, ponieważ potrzebuje ją zrozumieć, potrzebuje poukładać sobie w swoim świecie wewnętrznym wydarzenia, które go spotkały. Rolą rodzica jest współuczestniczyć, zaangażować się, pomóc dziecku, wziąć pod uwagę, czego ono potrzebuje.  Ważne, aby dziecko w zabawie, w towarzystwie rodzica mogło wyrazić wszystkie swoje emocje, nawet te trudne w przeżywaniu takie jak np. złość. Zabawa jest odpowiednim czasem do wyrażania uczuć czy pocieszania dziecka. Rodzic, który odpowiada na potrzeby dziecka, dba o relację z nim, przez co współuczestniczy we wzmacnianiu więzi z dzieckiem. Dziecko wie, że swój świat może powierzyć rodzicowi. Dodatkową korzyścią ze wspólnej zabawy jest współdzielenie spontanicznej radości.zabawa z tatą

Rola wyobraźni

Jesteśmy jako gatunek obdarzeni wyobraźnią. Dzieci jej również często używają do różnych zabaw. Potrafią logicznie trzymać się ustalonych zasad zabawy. Biorą na siebie odpowiedzialność za to co dzieje się zabawie, za jej kreowanie, tworzenie wytycznych w wyobrażeniowym świecie. Warto wiedzieć, że już dwuletnie dzieci potrafią odróżniać rzeczywistość od wyobraźni. Zabawy wyobrażeniowe wymagają zdolności do abstrakcyjnego myślenia,  myślenia symbolicznego co jest ważnym elementem w rozwoju dzieci. Niektóre dzieci same podejmują taki typ zabawy – są samochodami, księżniczkami, chomikami czy Ninja – inne dzieci warto zachęcać do tego typu zabawy i wspólnie się z  nimi bawić. Ważnym aspektem zabawy są jej funkcje społeczne. Dzieci uczą się wspólnie współuczestniczyć w określonej aktywności, podejmują decyzję, opanowują trudną sztukę negocjacji przy wyborze ról. Ktoś zostaje policjantem, ktoś złodziejem, a ktoś policjantką.

Rodzice i dzieci we wspólnej zabawie

„Rodzicielstwo przez zabawę zaczyna się od zabawy, ale mieści w sobie znacznie więcej – od pocieszenia płaczącego niemowlęcia po wspólne wałęsanie się po galerii handlowej; od walki na poduszki po demontowanie dodatkowych kółek od roweru; od ustalania zasad po radzenie sobie z konsekwencjami wypadku na palcu zabaw; od szykowania się do szkoły po słuchanie o lękach i marzeniach dziecka przed pójściem spać.” Lawrence J. Cohen

Warto znaleźć czas na zabawę z dziećmi. Można zacząć od kilkunastu minut dziennie. Warto by taki specjalny czas na własną zabawę z rodzicem miało każde z dzieci – dzięki temu możemy zredukować rywalizację między dziećmi. Każde dziecko potrzebuje wyłącznej uwagi rodziców. Bawiąc się dzieci czują się szczęśliwsze i bardziej pewne siebie.  Duża część wyzwań płynąca z zabawy wymaga wysiłku i to wyzwala poczucie radości. Z zabawy korzystają również rodzice, ponieważ akceptując zaproszenie do wspólnej zabawy z dziećmi, mogą zobaczyć ich świat wewnętrzny i celebrować wspólne doświadczania. Wszyscy członkowie rodziny biorący udział w zabawie mają okazję do budowania więzi, budowania relacji, która pozwala na lepsze wzajemne zrozumienie swoich potrzeb i emocji.

Literatura:
Rodzicielstwo przez zabawę, Lawrence J. Cohen
Wolne dzieci, Peter Gray

 

c

Autorka: Agnieszka Lorek-Groniewska – psychoterapeuta, psycholog, prowadzi terapię indywidualną, par, małżeństw, rodzin oraz dzieci i młodzieży w Centrum Terapii i Rozwoju PsycheBalans. Magister psychologii i ekonomii. Ukończyła 4-letnie szkolenie psychoterapeutyczne atestowane przez PTP oraz Studium Pomocy Psychologicznej dla Par, w którym uzyskała CERTYFIKAT Specjalisty w Zakresie Pomocy Psychologicznej dla Par.

Pobawisz się ze mną? – dlaczego dzieci potrzebują zabaw z dorosłymi
Możesz ocenić ten artykuł

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *