Za niebieskimi drzwiami – film piękny, że aż strach!

znd-img_9447

Pamiętam, że jako dziecko (dawno, dawno temu) oglądałem serial pokazywany wtedy w telewizji, zatytułowany „Kosmos 1999”. W każdym razie usiłowałem oglądać, bo napięcie towarzyszące poszczególnym scenom często okazywało się nie do wytrzymania. Albo zakrywałem oczy rękoma, albo wręcz chowałem się za kanapę. Ale już chwilę później wracałem by przez palce podglądać niesamowite przygody kosmicznych zdobywców. Napięcie wywołane strachem było jednocześnie udręką i ekstazą.

Dzieci lubią się bać. Może nie wszystkie i nie zawsze, ale faktycznie jest coś pociągającego w nieznośnym napięciu całego ciała, zjeżonych włosach, kołaczącym sercu i eksplozji emocji w brzuchu. Wszystko to często działa jak narkotyk, który – w przeciwieństwie do tych prawdziwych – jest wręcz niezbędny w rozwoju dziecka. Dzięki niemu dzieci uczą się oswajać strach, który przecież jest realny i atakuje w prawdziwym życiu. Nowa szkoła, nowi znajomi, pierwsze samodzielne kolonie, wieczorny spacer przez park itd. Dziecko oswojone z napięciem wie, że można je kontrolować i że po pewnym czasie oddech się uspokoi a serce zwolni do zwykłego tempa.

Za niebieskimi drzwiamiKontroli nad strachem dzieci uczą się poprzez „straszne” lektury i filmy. Czytając mogą lęk „smakować” w akceptowalnych dawkach. Jeśli jest go za dużo, zawsze można odłożyć książkę by uspokoić emocje, a do lektury wrócić nieco później. Z filmami jest nieco gorzej. Gdy oglądają je w domu, można nacisnąć pauzę, ale seans w kinie zmusza do oglądania od pierwszej do ostatniej sceny. I nawet jeśli historia kończy się happy endem, to intensywność przeżyć może skutkować nieprzespaną nocą…

„Za niebieskimi drzwiami”, ekranizacja powieści Marcina Szczygielskiego, to film wyjątkowo piękny a zarazem bardzo, bardzo straszny. Na tyle straszny, że można się pokusić o nazwanie go „horrorem dla dzieci”. 12-letni Łukasz (fenomenalny Dominik Kowalczyk) wyrusza z mamą (Magdalena Nieć) na wakacje. Podróż kończy się wypadkiem. Mama zapada w śpiączkę, Łukasz początkowo trafia pod opiekę uczynnej sąsiadki (Teresa Lipowska), ale szybko przejmuje go jego ciotka, zimna, surowa właścicielka nadmorskiego pensjonatu Wysoki Klif (Ewa Błaszczyk). Hotel to jak z horroru: długie, wąskie korytarze, wielkie, zimne pomieszczenia, dziwni lokatorzy, surowe reguły („Pukaj w każde drzwi przed ich otwarciem”), no i tytułowe niebieskie drzwi, które oddzielają świat realny od magicznego. Po ich otwarciu Łukasz znajdzie się w krainie jak ze snu: nieziemsko kolorowego, z wielobarwnymi ptako-ważkami, które lubią służyć za nawigację GPS oraz z miastem – szarym, opuszczonym, ogrodzonym ciernistym żywopłotem. Chłopiec napotka w nim Krwawca, który…

Dawno nie oglądałem filmu dla dzieci z taką przyjemnością. Dzieło krakowskiego reżysera Mariusza Paleja trzymając widzów w nieustannym napięciu ma bardzo klarowną narrację bez żadnych niejasności i nielogiczności. Wielkim pozytywnym zaskoczeniem jest gra aktorska dzieci, zwłaszcza Dominika Kowalczyka, a Ewa Błaszczyk w roli surowej ciotki jest tak przekonująca, że tę rolę zapamiętamy na bardzo długo.

„Za niebieskimi drzwiami” można zinterpretować na kilka sposobów. To opowieść nie tylko o oswajaniu strachu, ale też o pokonywaniu własnych słabości – Łukasz początkowo jest dzieckiem nieśmiałym i pełnym kompleksów, jednak stopniowo mężnieje by stawić czoła przerażającemu Krwawcowi. To film o sile matczynej miłości, dzięki której możliwe jest to, co wydaje się niewykonalne, a także o tęsknocie za utraconym ojcem, który dla Za niebieskimi drzwiamikażdego dorastającego chłopca jest wzorem absolutnym. Jest to również film o konieczności współpracy, bo tylko w grupie możemy dać radę życiowym przeciwnościom. Wreszcie – kupując bilet ten film wspieramy fundację Ewy Błaszczyk Akogo zajmującą się opieką nad dziećmi pozostającymi w śpiączce.

Gorąco namawiam na rodzinną wizytę w kinie, ale jednocześnie ostrzegam rodziców, których kusi zabranie na seans zbyt małych dzieci. Film przeznaczony jest dla widzów 8+, ale niektóre sieci kin przydzielają mu kategorię 10+ a nawet 12+. Wszystko zależy od dojrzałości małego widza. Faktem jest, że „Za niebieskimi drzwiami” jest jednym z najlepszych polskich filmów dla dzieci ostatnich lat.

Autor: Wojciech Musiał

Za niebieskimi drzwiami

Reżyseria: Mariusz Palej

Scenariusz: Magdalena Nieć, Adam Wojtyszko, Katarzyna Stachowicz-Gacek

Obsada: Ewa Błaszczyk, Magdalena Nieć, Michał Żebrowski, Teresa Lipowska i inni

Czas trwania: 90 min.

This slideshow requires JavaScript.

Zdjęcia: materiały prasowe filmu "Za niebieskimi drzwiami"

 

Możesz ocenić ten artykuł

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *