Wakacje na Ukrainie – ciekawie, tanio i bezpiecznie!

Ukraina, kraj dwukrotnie większy od Polski, to wspaniały cel wakacyjnych podróży. Zarówno dla tych, którzy chcą przemierzyć go z plecakiem i namiotem, jak i dla rodzin spragnionych spokojnego wypoczynku nad rzeką czy jeziorem. Jest ciekawie, bezpiecznie i wyjątkowo tanio!

Na początku rozwiejmy największą wątpliwość: Ukraina jest krajem bezpiecznym. Oczywiście z wyjątkiem wschodnich rubieży, gdzie tli się konflikt zbrojny. Ale centrum kraju, a zwłaszcza zachodnia jego część jest całkowicie bezpieczna. Ostatnio byłem we Lwowie miesiąc temu – mówi Jędrzej Majka dziennikarz, podróżnik, autor przewodnika „Lwów i okolice”, wielki miłośnik Ukrainy – a od wybuchu konfliktu półtora roku temu jeżdżę na Ukrainę średnio co dwa miesiące. Nigdy nie poczułem się w jakikolwiek sposób zagrożony. Jak dodaje podróżnik, z zachodniej Ukrainy do Polski jest bardzo blisko, więc gdyby nagle konflikt się zaostrzył, jesteśmy w stanie dotrzeć do granicy w godzinę, dwie. A dodatkową zaletą Lwowa jest niska przestępczość pospolita. Portfel można stracić i w Londynie i w Paryżu – przekonuje podróżnik – a w Krakowie po ulicach biegają szaleńcy z maczetami. W porównaniu z nimi Lwów to oaza spokoju.

Ukraina - Żwaniec

Żwaniec

Strach przed wyjazdem na Ukrainę to niewątpliwy sukces putinowskiej propagandy. Rosja stara się wykończyć ten kraj na wiele sposobów, a systematycznie spadająca liczba zagranicznych turystów to bolesny cios. W Polsce mieliśmy różne akcje związane z rosyjską ekspansją, np. jedliśmy jabłka na złość Putinowi. A jednak wielu Polaków przestraszyło się i zrezygnowało z wyjazdu np. do Lwowa. A więc odwiedzając Ukrainę nie tylko zwiedzamy ciekawy i atrakcyjny turystycznie kraj, ale zapewniamy mu zastrzyk niezwykle potrzebnej gotówki. A warto pamiętać, że po dewaluacji hrywny ceny na Ukrainie należą do wyjątkowo atrakcyjnych.

Przykładowe ceny we Lwowie: apartament w drogim hotelu: ok. 200 zł, hostel – 20zł, obiad w ekskluzywnej restauracji – 20-30zł, duża pizza – 9zł, chleb – 1,5zł, wejście do muzeum – 5zł. Na prowincji ceny będą jeszcze niższe.

Ukraina - Lwów

Lwów

Sytuacja polityczna na Ukrainie jest niestabilna, co mocno wpływa na siłę nabywczą hrywny, więc ceny często się zmieniają, ale cały czas Polacy mogą poczuć się tu jak krezusi. Warto skorzystać, zwłaszcza, że po wygaśnięciu konfliktu Ukraina na pewno stanie się turystyczną atrakcją. Już teraz wszystkie najważniejsze światowe portale turystyczne podkreślają, że Lwów jest najbardziej niedocenionym turystycznie miastem w Europie. Powrót tanich linii lotniczych to kwestia czasu, a wtedy ceny wzrosną.

Ukraina czeka na turystów. Większość ofert na portalach turystycznych pisana jest nie po rosyjsku, jak jeszcze kilka lat temu, ale po angielsku. Bez problemu znajdziemy również ofertę w języku polskim, zwłaszcza dotyczącą Lwowa. W samym mieście również dogadamy się po polsku. Poza tym język ukraiński, choć pisany cyrylicą, w brzmieniu bliższy jest polskiemu niż rosyjskiemu. A przy tym życzliwość i otwartość ludzi jest urzekająca – podkreśla Jędrzej Majka. Niedawno podróżowałem po kraju z moim jedenastoletnim siostrzeńcem. W każdym pociągu i autobusie dosłownie obsypywano go słodyczami!

Ukraina - na lwowskim rynku

Na lwowskim rynku

Pamiętajmy też, by nie sugerować się opiniami osób, które odwiedziły Ukrainę w latach 90-tych. Od tego czasu postęp w bazie turystycznej jest olbrzymi. Lwów to miasto na poziomie europejskim, z ekskluzywnymi hotelami jak i hostelami na każdą kieszeń, z setkami knajpek i restauracji, ze wspaniałymi muzeami i historyczną starówką. Dla dzieci jeździ po niej specjalna kolorowa kolejka, są wieże widokowe, świetny skansen, park wodny, teatr lalek. A sklepy z cukierkami i świetną czekoladą można spotkać na każdym kroku. Z kolei na Podolu i w Karpatach rozwija się agroturystyka. Podnosi się Truskawiec, czyli słynne przed wojną uzdrowisko, w okolicach Lwowa warto zwiedzić Kamieniec Podolski czy Sambor. Szczegółowe informacje na temat celu podróży znajdziemy w licznych przewodnikach, Juniorowo poleca świeżo wydany „Lwów i okolice” Jędrzeja Majki.

Ukraina - zamek w Kamieńcu Podolskim

Zamek w Kamieńcu Podolskim

Jak dojechać na Ukrainę? Można samolotem z Warszawy, ale to droga opcja, taniej będzie koleją np. do Lwowa, a opcja dla włóczykijów to przejście przez granicę pieszo w Przemyślu i dalsza jazda autobusem lub marszrutką. Od czasu Euro 2012 znacznie poprawiła się jakość dróg, więc śmiało można pojechać własnym samochodem. Na Ukrainę wizy są niepotrzebne, trzeba jednak mieć paszport. Przy wjeździe własnym autem konieczne jest wykupienie zielonej karty, polskie prawo jazdy jest honorowane. Turyści mogą przebywać na Ukrainie do 90 dni, auto 60 dni.

I na zakończenie jeszcze raz podkreślamy: Ukraina to obecnie dwa kraje – niestabilny wschód i całkowicie bezpieczny zachód. Jeśli ktoś chce mieć 100% pewności, można wejść na stronę Ministerstwa Spraw Zagranicznych i tam poszukać informacji o regionach zagrożonych konfliktem. Zachodu i centrum Ukrainy tam nie znajdziemy.

Autor: Wojciech Musiał

zdjęcia: Jędrzej Majka

lwow

Wakacje na Ukrainie – ciekawie, tanio i bezpiecznie!
4.88 (97.5%) 8 głosów

6 komentarzy

  • kris

    Ukraina i Lwów polecam natomiast granica to jedna wielka banda. Nie warto jechać na ukrainę samochodem ponieważ trzeba czekać ok 24h na powrót na granicy działa mafia ukraińskie służby skorumpowane natomiast nasze powolne i do tego chamskie powinno się tam przeprowadzić jakąś kontrole wszystkich traktują jak śmieci i przemytników . Ja byłem typowym turystą a oni potraktowali mnie jak mrówkę przemytniczkę .chyba mają paszport i wiedzą kto i ile razy przejeżdża. Sam Lwów piękny i tani jak dla nas ale przez to co dzieję się na granicy już nigdy tam nie pojadę

  • alfred

    Mam zamiar jechać do Lwowa, ale na forach spotykam niepochlebne opinie o polskich celnikach. Ponoć chamstwo, buta i arogancja celników na wschodniej granicy są codziennością. Nie mam zamiaru niczego przemycać, ale też nie mam ochoty szarpać się z jakimiś chamami. No i nie wiem, jechać czy nie.

    • emde

      Byłem pod koniec lipca we Lwowie, niestety tylko jeden dzień ale już planuje kolejny wyjazd, zakochałem sie od pierwszego wejrzenia. Samochodem ze względu na stan dróg jeździ sie ciężko i nawet na równej asfaltowej drodze można wpaść w zapadnietą studzienkę. Ogólnie Polska przed zastrzykiem pieniedzy z funduszy przedakcesyjnych wygladala podobnie. Celnicy jak to celnicy każdy ma lepszy lub gorszy dzień , po stronie ukrainskiej totalna olewka przekraczających granicę, siedzą sobie w budce i maja wszystko a najbardziej ciebie w d….

  • Halina

    Cześć, wczoraj wróciliśmy z Ukrainy, z Lwowa konkretnie i już z chęcią wrócilibyśmy tam znowu. Wszystko co napisał autor artykułu to prawda. Czuliśmy się bezpiecznie. Mnóstwo wspaniałych miejsc na zjedzenie smacznie przygotowanych posiłków,wypicie kawy czy piwa …… Wspaniałe zaopatrzenie ! No i dla turysty z Polski to raj na ziemi, bo taniej! Kwatery czyściutkie, gospodarze przeserdeczni. Latem wracamy chociaż na trochę, bo czujemy się tam jak w domu albo jeszcze lepiej. Jeszcze wiele razy tam muszę być 🙂

    • Halina

      Dodam najważniejsze, że to kiedyś Polska przecież była, moc tam widać w przepięknych kamienicach, pomnikach, muzeum, operze i pomnikach historii. Wróciłam po 7 latach i widzę niesamowite zmiany, wiele nowych pięknych i dobrze zaopatrzonych sklepów, galeria i inne, urzekająca filharmonia, dużo dużo dużo – nie do opisania, trzeba być!

    • Krzysiek

      Ktoś powiedział: „Nie wiem dlaczego konkretnie ale jak ktoś raz był we Lwowie będzie chciał tam wracać”. Nie rozumiałem tego do czasu …. kiedy tam pojechałem )))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *