Stół bez szczęścia – Kielecki Teatr Tańca o rodzinnych konfliktach

Myślę, że niemal każdy z nas jako dziecko był świadkiem kłótni swoich rodziców. I zapewne każdy z nas pamięta tę nagłą eksplozję uczuć: bezsilnego strachu, smutku, przerażenia. Podbiegaliśmy do walczących z rozpaczliwym wołaniem: „Nie kłóćcie się, rodzice!” i próbowaliśmy przytulić ich oboje o wiele za krótkimi rączkami. Rodzice, jeśli byli przyzwoitymi ludźmi, przerywali kłótnię i udawali, że nic się nie stało. Pozornie wracało słońce, ale zła energia wciąż krążyła w powietrzu. A my, czując jej kąsanie, chroniliśmy się pod stołem, najbezpieczniejszym miejscem w domu…

Stół to centrum życia rodziny. Wokół niego gromadzimy się na wspólne posiłki, te szybkie – codzienne i te ważne – świąteczne. Przy stole rozmawiamy, gramy, czytamy, piszemy… Stół to poczucie jedności, radość bycia razem, opoka, na której opiera się rodzina. A pod stołem dzieci tworzą swój własny dom: tajemniczą jaskinię, namiot, garaż czy wojskowy bunkier. Ale czasami stół staje się schronem z prawdziwego zdarzenia.

Stół bez szczęściaStół to centralny punkt przedstawienia Kieleckiego Teatru Tańca. Pod nim Dziewczynka bawi się swoim misiem czekając na powrót Taty, a Mama krząta się wokół niego. Gdy Tata wreszcie się zjawia, uszczęśliwiona Dziewczynka przytula się do niego, a potem, gdy Rodzice zasiadają do stołu, pląsa przed nimi radośnie: „Patrzcie, patrzcie rodzice, jak ja pięknie tańczę!”. Rodzice patrzą z uśmiechem, tyle że w pewnym momencie uśmiech gaśnie, a przy stole zaczyna się kłótnia.

Na twarzy Dziewczynki – rozpacz. Desperacko usiłuje pogodzić rodziców, ale nic z tego. Tata w złości wybiega z domu. I długo nie wraca. Matka i Córka czekając na niego budują swoje życie we dwie. Brak Ojca i Męża doskwiera coraz mniej, ich relacja staje się coraz głębsza, w końcu nauczyły się radzić sobie same. Dziewczynka rośnie, zamienia się w Dziewczynę.

I wtedy On wraca. Burza emocji, ale w końcu rodzina się jednoczy. Znów rodzice zasiadają przy stole, a Dziewczyna tańczy z radości. Happy End? Nie. Po chwili wybucha ta sama kłótnia. Dziewczyna już tego nie zniesie. Teraz ona wybiega z domu. Na zawsze. Dla rodziców już za późno. A czy ona sama zdoła uniknąć powtórzenia ich błędów?

Spektakl Kieleckiego Teatru Tańca to przejmująco realistyczna wizja rodziny, w której pojawia się rysa. A jednocześnie jest to pięknie pokazany tańcem obraz relacji w niej panujących: miłości, nienawiści, samotności, strachu, radości i smutku. I wreszcie jest to memento dla nas, rodziców: my wiemy, że po burzy zapewne wróci słońce. Dla dzieci burza, to koniec świata, Nie pozwólmy, by poraniła dziecięcą psychikę. Niech stół kojarzy się nam wszystkim z radością rodzinnej harmonii.

Autor: Wojciech Musiał

stol_fot_b_kruk-2Kielecki Teatr Tańca – „Stół bez szczęścia”

Choreografia: Elżbieta Szlufik-Pańtak

Obsada premierowa:

Dziecko – Barbara Karol/Małgorzata Kowalska

Matka – Ewelina Kubot-Łącka

Ojciec – Grzegorz Pańtak

Muzyka – Abel Korzeniowski

Stół bez szczęścia do zobaczenia między innymi 22 listopada 2016 w Kłodzku podczas Międzynarodowego Festiwalu „Zderzenie”.

Zdjęcia: Kielecki Teatr Tańca, fot. Bartosz Kruk
Stół bez szczęścia – Kielecki Teatr Tańca o rodzinnych konfliktach
5 (100%) 3 głosów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *