Porozmawiajmy o emocjach – psycholog o filmie „W głowie się nie mieści”

Okres pierwszej adolescencji (8-12 lat) to niezwykły czas kształtowania się tożsamości młodego człowieka, wzrostu jego samoświadomości i wrażliwości, pierwszych wielkich przyjaźni i stanowienia siebie w odniesieniu do innych. To czas w którym obok spontanicznego przeżywania emocji pojawia się możliwość świadomego ich dostrzeżenia u siebie i innych. To czas niesamowitego wzrostu racjonalnego i emocjonalnego umysłu, który dość dobrze poznał już zewnętrzny świat.

W całej branży dziecięcej istnieje wyraźna luka w kategorii wiekowej dzieci w wieku szkolnym. Brakuje punktów zabaw dla starszych dzieci, sensownych zabawek, książek, filmów… Na większość produktów z branży dziecięcej junior jest albo już za duży, albo jeszcze za mały. To samo dotyczy filmów animowanych. 10160401173_d46edc5f65_zZ radością obserwuję więc, jak Disney tę niszę dostrzega i zagospodarowuje – najpierw „Krainą Lodu”, a teraz niezwykłą animacją „W głowie się nie mieści”, którą to produkcją jako psycholog jestem szczerze zachwycona. Wreszcie powstała animacja dotykająca problemów, z jakimi borykają się nieco starsze dzieciaki, które nawet jeśli lubią jeszcze baśniowe opowieści, to jednak mają już świadomość ich nierealności. Poznały już dość dobrze otaczający je, zewnętrzny świat i pomału zaczynają dostrzegać i odkrywać inny, równie fascynujący – wewnątrz siebie, własne ja.

W głowie się nie mieści” nie opowiada o przygodach magicznych bohaterów w fikcyjnej krainie. To historia 11-letniej dziewczynki, której zawalił się świat, a jej rodzice nie są tego świadomi, nie potrafią ujrzeć sytuacji jej oczami – przecież przeprowadzka to żadna wielka katastrofa, prawda? To opowieść o wewnętrznym głosie każdego z nas, tym narratorze który towarzyszył nam będzie do końca życia, i od którego tak bardzo zależy tego życia jakość – jeśli niesiemy wspierający głos, coś mówi nam, że jesteśmy wartościowi, że nam się uda, że wszystko będzie dobrze, to tak 7356883190_7de9a82642_zrzeczywiście w życiu jest. Jeśli niesiemy wyłącznie wewnętrznego krytyka, przeświadczenie o własnej nieudolności, głos strachu, lęku i niepewności – prowadzi to do braku szczęścia, a nawet depresji i nerwic. Ten głos w głowie to jakże często głos i opinia naszych rodziców o nas, która staje się naszą.

Zabierzcie juniorów na seans, a popcorn mechanicznie wrzucany w usta w trakcie filmu zamieńcie na wspólne lody po kinie, gdzie będzie okazja wszystko omówić (najlepiej „językiem żyrafy„). Co sprawia, że jesteśmy, kim jesteśmy? Czy zawsze jesteśmy sobą, czy też czasem kierują nami emocje? Jak często dajemy ponosić się emocjom? Czy smutek, lęk i odraza są po coś w życiu potrzebne? Dlaczego lubię, to co lubię, jakie to mi daje emocje i skąd one się biorą? Czy dzieci i dorośli postrzegają świat tak samo? Czy jesteśmy w stanie odkryć czyjś wewnętrzny świat, jeśli sam nam go nie pokaże?


Drugie dno dziecięcych pytań – za dziecięcymi pytaniami mogą skrywać się ważne komunikaty


Film świetnie obrazuje, że kierunki które obieramy w życiu są często wynikiem sytuacji, których nawet nie pamiętamy (stąd w filmie „fundamenty” osobowości). 264615124_1953336527_oDla rodziców cenna tu jeszcze nauka, że nie mają wpływu na to, jak zinterpretuje ich zachowanie dziecko oraz które historie otrzymają dużo większą rangę od innych. W procesie kształtowania się psychiki jest to naturalne, a każdy z nurtów psychoterapii (psychodynamiczny, humanistyczny, behawioralny) odwołuje się do wydarzeń z dzieciństwa, które nas ukształtowały. To, co możemy zrobić, to budować relację w której dzieci nie będą obawiały się ujawniać nam swoich lęków, emocji, problemów czy opinii. Relacji, w której będą pewne, że ich odczucia są dla rodziców ciekawe i ważne. Pamiętajmy jednak, że aby relacja trwała, musi być obustronna. Najlepszą metodą zachęty do zwierzeń i otwarcia się, stosowaną przez trenerów i psychologów, jest ujawnienie własnej, prywatnej części siebie, wyjście z własnym zwierzeniem. Drugim punktem wspólnym wszystkich nurtów psychoterapii jest refleksja, że nawiązanie relacji jest podstawą do wyleczenia. Sprawiajmy na co dzień, by nasze dzieci nie musiały jej, już jako dorośli, szukać u psychologa.

c

Autorka: Sonia Usarek – edukatorka i popularyzatorka nauki. Pracuje z dziećmi i rodzicami, organizuje i prowadzi warsztaty naukowe i imprezy rodzinne, założyła i prowadzi Fantazjum – centrum odkryć i doświadczeń.

foto: Daniel, Sophia Louise, Moyan Brenn, Foto Nerd
Porozmawiajmy o emocjach – psycholog o filmie „W głowie się nie mieści”
5 (100%) 1 głosów

One comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *