Polecamy książki dla juniorów: rozmaite opowieści o zwierzętach

Wakacje to czas, kiedy można robić wszystko wolniej, pochylać się i obserwować, spacerować i przyglądać się z bliska. Niezależnie od tego, jak daleko wyjeżdżamy i co mamy w planach. A od obserwacji tego, co bliskie i fizycznie obecne, od zachwytu światem, przyrodą i ludźmi, całkiem niedaleko jest do różnych refleksji… Jeden z bohaterów naszego wakacyjnego książkowego zestawienia, gołąb Janusz, akurat wrócił z urlopu: Miałem urlop, mówiłem przecież, turnus za piekarnią. Pogoda jak to w Polsce, ale wyżywienie zachwycające, graham, ciabatta, pumpernikiel, all inclusive od czwartej rano… (…) Tak sobie na wakacyjkach rozmyślałem (…) – wspomina. O letnich zamyśleniach będzie dzisiejszy tekst.  Pozwólmy naszym myślom snuć się, płynąć i włóczyć swoimi drogami. Jako wsparcie – kilka książkowych inspiracji.

Zaczniemy od orientacji w terenie z pomocą Atlasu przygód zwierząt, który fenomenalnie i z rozmachem zilustrowała Lucy Letherland, a napisały Rachel Williams i Emily Hawkins. Na jego panoramicznych stronach, przedstawiających rozległe terytoria, znajduje się ponad 30 scen z życia zwierząt wszystkich kontynentów. Kolejne rozdziały zapraszają do wyruszenia w podróż (choćby palcem po mapie) zachęcającymi do aktywności tytułami w imperatywach: trop (z tygrysem syberyjskim), wspinaj się (z pandą), tańcz (z ptakami rajskimi), płyń pod prąd (z nerkami na Alasce) albo przytul się (do pingwinów). Ta obszerna publikacja to idealna dla całej rodziny lektura na dłużej. Jej tekst główny został wzbogacony o fragmenty świetnie wkomponowane w ilustracje: ciekawostki oraz ramki z przedstawieniami różnych gatunków, ich faz życia czy charakterystycznych zachowań. Książka jest wspaniałą zachętą do projektowania własnych lekcji geografii i przyrody oraz dalszych poszukiwań wywołanych zachwytem przyrodą. Całość składa się na obraz wielkich migracji i wciągający opis fascynującego życia zwierząt, a na końcu spis osobników do odnalezienia w książce.

Przed tym jednak warto odetchnąć przy lekturze książki Jak zwierzęta śpią?, której autorami są Marie Štumpfová i Jiří Dvořák. To cudowne połączenie przyrodniczych ciekawostek z holistycznym obrazem Wszechświata zobrazowanym przez piękne metafory i porównania, które zamiast komentowania pozostaje przywołać. Otóż papugoryba na noc buduje bąbel ze śliny – Kiedy się budzi, przekłuwa go i wypływa do dużo większego bąbla. Możemy go nazwać morzem. Albo światem. Wszyscy wszak jesteśmy częścią tego samego Kosmosu i nocą przykrywa nas ten sam czarny koc pełen gwiazd. Trzmiel gdy śpi wygląda jakby chorował, ale rano… Słońce naładuje mu baterie. Tak jak nam wszystkim. Lisy zaś nie zwracają uwagi na ludzi: Chyba nie wydajemy im się wystarczająco mądrzy. Za mało śpimy, prawda? Pastelowe, senne, uspokajające ilustracje stwarzają nastrój do refleksji o tym, że nikt nas nie może znaleźć w głębinach naszego snu… Z książki dowiemy się, jak śpią zwierzęta, a my? Jak kot, który o siebie dba czy jak jerzyk, zamykając tylko jedno oko?

Pozostając jeszcze chwilę w klimacie sprzyjającym myśleniu, sięgnijmy do odkryty po latach tekst wybitnego filozofa Leszka Kołakowskiego (napisanego dla jego córki Agnieszki) – Kto z was chciałby rozweselić pechowego nosorożca? z doskonale oddającymi pewną toporność tytułowego bohatera ilustracjami Doroty Łoskot-Cichockiej. Zmartwieniem życia ogromnego ssaka jest to, że nie potrafi fruwać, co już na wstępie skłania do filozoficznych dywagacji o tym, z kim i dlaczego powinien (lub nie) podzielić się tym problemem: Pomyślał więc, że jeżeli ktoś się martwi tym, że czegoś nie ma albo nie umie, to powinien o tym powiedzieć nie takiemu, kto też tego nie ma albo nie umie, lecz się tym nie martwi. Powinien raczej powiedzieć komuś takiemu, kto się nie martwi właśnie dlatego, że już ma to coś albo to coś umie. Czy to dobry tak myślenia? Przypadkiem spotkany poczciwy wróbel chce nosorożca nauczyć fruwać. Można próbować latać z pożyczonymi skrzydłami lub próbować zrobić sobie własne, ale ważniejsze jest bazowanie na sobie i swoich zasobach, wykorzystywanie własnego potencjału. Ponieważ nie jest to prawda ani oczywista, ani łatwa do przyjęcia, tymczasem juniorzy mogą zastanowić się, jak pocieszyć nosorożca, a dorośli – dlaczego PRL-owska cenzura wstrzymała druk tej opowiastki.

O lataniu marzą nie tylko nosorożce, ale także ludzie. Szkołę latania otworzył nieśmiały puszczyk, bohater opowiadania Evy Lindström Mój przyjaciel Stefan. To zdumiewająco ciekawie przedstawiona zwyczajność, codzienność i powtarzalność, w której pojawia się ktoś nowy, ale wcale jej nie zaburza, nie przynosi widocznych od razu zmian, jednak na pewno ma wpływ na tych, których poznaje. To historia trochę o ptaku, ale i trochę o człowieku, który szuka swojego miejsca w nowym mieście. Właściwie trudno powiedzieć, co dzieje się w warstwie treści, ale ta opowieść urzeka autentycznością – podobnie rzecz się ma z ilustracjami. A z każdym kolejnym odczytaniem zwraca się uwagę na liczne szczegóły historii. O Stefanie opowiada narratorka, która zaprzyjaźnia się z nim i bierze udział w kursie latania: Zajęcia były fajne. Choć nie nauczyłam się latać. Dziewczyna obserwuje jego życie z boku – co Stefan zmienił w jej życiu? Czasami ćwiczę latanie. Coraz lepiej mi idzie. Wczoraj przeleciałam trzy i pół metra. Nisko, ale szybko i ze zgrabnym lądowaniem. Opowieść o poszukiwaniu swojego miejsca, o dużych i nagłych zmianach albo tych powolnych, stopniowych, które mogą okazać się trwalsze.

Czasami bywa tak, że choć bardzo chce się zmiany, nie można uzyskać na nią zgody i wsparcia innych – czasem wędrówki, nie tylko wakacyjne, nie mają końca… O losie ludzi poszukujących miejsca, w którym spotkają przyjaznych ludzi napisał Michael Roher w wyróżnionej Nagrodą Miasta Wiednia w kategorii Książka dla dzieci opowieści o Wędrownych ptakach. To ludzie, którzy ciągle są w drodze – na ilustracjach to latające postacie z doczepionymi dziobami i skrzydłami, z walizkami w rekach. Gdy zdołają poznać nowe miejsce i trochę się oswoić okazuje się, że nie są tu chciani. Jednym z bohaterów książki jest Łukasz – otwarty na przybyszów, ciekawy ich historii, chcący nawiązać kontakt mimo bariery językowej. Metafory budowania wielkiego gniazda i dzielenia się chlebem odsyłają do przykładu działania każdej osoby szlachetnej i odważnej, którą w tekście reprezentuje Madame Petrowa. Ale odwagą jest także pozostać – zaryzykować i odczepić swoje skrzydła (zwróćcie uwagę na przepiękną ilustrację, na której wspierana przez Łukasza wędrowna ptaszynka Paulinka, która decyduje się zostać, wiesza swoje skrzydła na ścianie obok innych) – odrzucenie, wyobcowanie, niechęć i dojmującą samotność…

…której może doświadczyć każdy, niekoniecznie przybysz. Wykluczenie ze Zgrai i niechęć ze strony Bandy dotykają Przemka – wróbla o wielkim sercu. O tym, jak bardzo okaże się szlachetny i wspaniałomyślny możecie przeczytać w dramacie (sic!) Maliny Prześlugi Dziób w dziób. Szkicownik scenografa z ilustracjami Roberta Romanowicza. Naprawdę pięknie wydanym we współpracy z Teatrem Animacji w Poznaniu. To unikatowa publikacja, która może posłużyć do pokazania juniorom, czym jest dramat jako rodzaj literacki. Szkicownik z ilustracjami scenicznej wizji oraz luźnymi notatkami wygląda na poszarzały i poplamiony, ale to tylko dodaje mu niezaprzeczalnego uroku. Humor słowny wyrażający się w „ptasim słowotwórstwie” („wyćwirtalać” czy „obsryndalające”), bo w tekście chodzi o Bandę gołębi i Zgraję wróbli. A poza tym o poczucie winy, słowa, które choć głośno wykrzykiwane (jak hasło: „honor”) – mogą być puste, o odwagę i potrzebę przynależności.

Sporo tych ptaków, więc warto spróbować je uporządkować najlepiej z pomocą Ilustrowanego inwentarza ptaków Virgine Aladjidi i Emmanuelle Tchoukriel (która jest specjalistka od rycin naukowych). Znajdziemy w nim 76 spośród około 10 000 gatunków ptaków z całego świata, pogrupowanych według rzędów i podrzędów, na ilustracjach wykonanych akwarelami i tuszem chińskim. Sposób ich wykonania odsyła do przeszłości i wielkich przyrodniczych ekspedycji, dlatego w tym wyjątkowym kompendium wiedzy o ptakach nie ma stron tylko plansze, a ilustracje są rycinami podpisanymi także nazwami łacińskimi. Całość może skutecznie wspomóc obserwacje ptaków w terenie – rozpoznawanie nastepuje głównie na podstawie upierzenia, a ponadto głosu (w zależności od funkcji to: śpiew, głos kontaktowy lub alarmowy) oraz wielkości. Inwentarz uzupełnia słowniczek zawierający ogólne informacje o budowie ptaka, jego wyglądzie, elementach pióra czy rodzajach lotu. Lekko stylizowany suchy naukowy opis dodaje książce swoistego uroku i może być dla juniorów wspaniałym zaproszeniem do świata obserwacji, badań i nauki. Bardzo ciekawy jest fonetyczny zapis wydawanych przez ptaki dźwięków, których dobrze byłoby posłuchać z płyty.

Na koniec schodzimy na ziemię, by z pomocą Yuvala Zommera, autora Wielkiej księgi robali, poobserwować te bardzo różnorodne, jak się okazuje, stworzenia. Łączy je to, że nie mają kości, ale to bardzo zróżnicowana grupa, co łatwo dostrzec przyglądając się ich drzewu rodowemu – oddzielne gałęzie mają: owady, ślimaki, wije (żyły na Ziemi przed dinozaurami) czy dżdżownice.

Dużo w książce fantastycznych, kolorowych, zajmujących całe strony ilustracji, a tekst podzielony został na krótkie fragmenty z bardzo zachęcającymi podtytułami (np. „Biedronki w kosmosie”). Liczne zagadki i robale do wyszukania (np. żuki gnojowe, które karmią swoje potomstwo bardzo specyficznym pożywieniem) to ćwiczenia świetnie przygotowujące do wyszukiwania owadów czy chrząszczy na żywo. Książka odpowiada na wiele pytań, np. o to, czy robale żyją w wodzie? Zdecydowanie tak i łatwo zapamiętać, że przykładem jest np. pluskolec. Wiedzieliście, że dżdżownice są ślepe, głuche i bardzo pożyteczne (zjadają nawet małe kamyki)? Robale niekoniecznie lubią być brane na ręce, ale nie mają nic przeciwko przyglądaniu się ich życiu. Sprawdźcie, jak wygląda ich dzieciństwo, dlaczego lubią nasze domy  i jak można im pomóc w ogrodzie!

c

Atlas przygód zwierząt

Emily Hawkins, Rachel Williams

ilustracje:Lucy Letherland

Wydawnictwo Nasza Księgarnia

c

c

Jak zwierzęta śpią?

Jiří Dvořák

Ilustracje: Marie Štumpfová

Wydawnictwo Muchomor

c

Kto z was chciałby rozweselić pechowego nosorożca?

Leszek Kołakowski

Ilustracje: Dorota Łoskot-Cichocka

Wydawnictwo Muchomor

c

Mój przyjaciel Stefan

tekst i ilustracje: Eva Lindström

Wydawnictwo Zakamarki

c

c

Wędrowne ptaki

Michael Roher

Wydawnictwo Prószyński i S-ka

c

c

Dziób w dziób. Szkicownik scenografa

Malina Prześluga

Ilustracje: Robert Romanowicz

Wydawnictwo Tashka

c

c

Ilustrowany inwentarz ptaków

Virginie Aladjidi

ilustracje: Emmanuelle Tchoukriel

Wydawnictwo Zakamarki

c

c

Wielka księga robali

Yuval Zommer

Wydawnictwo Wilga

c

c

recenzuje: Joanna Kirsz-Majabsolwentka polonistyki i filozofii, nauczycielka. Jest przekonana, że dobra literatura dedykowana dzieciom może przynieść wiele korzyści również dorosłym. Pisanie o niej sprawia jej satysfakcję i przyjemność. Lubi kawę, LP3 i poznawanie nowych miejsc. Spełnia się rodzinnie. W Juniorowie pisze o dobrej literaturze dla dzieci.

Polecamy książki dla juniorów: rozmaite opowieści o zwierzętach
5 (100%) 3 głosów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *