Pierwszy dzień szkoły – to, co najważniejsze

Siedziałam i próbowałam zrobić jakiś plan na początek roku szkolnego. Albo przynajmniej zapisać kilka pomysłów, które przychodzą mi do głowy, kiedy myślę o pierwszym dniu szkoły. Pierwszy dzień nowego roku szkolnego wydaje się taki magiczny. Pomysłów mam mnóstwo, tak wiele rzeczy chciałabym zrobić już tego pierwszego dnia! Przypomniała mi się też rzeczywistość 45-minutowych lekcji, w której codziennie pracuję. 45 minut może naprawdę ograniczyć kreatywność. Ale też zmusza, by wybrać to, co najważniejsze.

Pierwszego dnia szkoły nie chcę organizować żadnych zajęć. Nie chcę żadnych gier ani udawanego entuzjazmu.

220179466_81bdb2dd20_oPierwszego dnia szkoły nie chcę zmuszać moich uczniów do udziału w zabawach, które mają przełamać lody, a z których tak naprawdę każdy z nich chciałby się wykręcić. Nie będę ich namawiać, by obnażali swe dusze, ani by dzielili się swoimi marzeniami.

Na pierwszy dzień szkoły nie będziemy mieć wielu planów. Moi uczniowie nie spędzą tego cennego czasu na słuchaniu, jak coś tam brzęczę. Nie będziemy się miotać dookoła próbując zrozumieć wszystko naraz.

Zamiast tego, pierwszego dnia szkoły posiedzimy w ciszy, słuchając książki czytanej na głos. Będziemy mieli czas porozmawiać ze sobą. Zaczniemy ostrożnie wyczuwać siebie nawzajem, spoglądać na nowe twarze, odnajdywać przyjaciół.

Będziemy zadawać pytania o to, co czeka nas w kolejnym roku szkolnym. Nie dlatego, że tak wypada, lecz dlatego, że będzie na to czas. Moi uczniowie jak zwykle ustalą zasady klasowe i będą mieli na to tyle czasu, ile potrzebują.

9610559102_40ed8c16a7_kPierwszy dzień w szkole ma być wspaniałym doświadczeniem, ale to nie znaczy, że trzeba go napakować po brzegi różnymi aktywnościami. To nie znaczy, że mamy stać się cyrkowcami i żonglować tyloma piłkami, iloma tylko się da. Pierwszy dzień w szkole to raczej pierwszy krok do poznania tych młodych ludzi, których właśnie spotykamy na swojej drodze. Oni zaś zaczynają uczyć się zaufania do nas i do szkolnej społeczności. Ten proces może być szczery i autentyczny tylko wtedy, kiedy wydarzy się powoli, we właściwym tempie. Kiedy damy sobie czas, by po prostu być, posiedzieć, porozmawiać. Jeśli więc planujecie już pierwszy dzień szkoły, zaplanujcie w nim ciszę, czas na refleksję i rozmowy. I nie marnujcie zbyt wiele czasu na planowanie.

c

c

autorka: Pernille Ripp – amerykańska nauczycielka, która dokonała wielkiej zmiany w swoim sposobie uczenia (pisaliśmy o niej tu). Swoje doświadczenia i refleksje opisuje w blogu Blogging Through The Fourth Dimension. Jest też autorką książek Passionate Learners: Giving Our Classroom Back to Our Students i Empowered schools, empowered students.

tekst oryginalny: On the First Day of School, tłumaczenie: Elżbieta Manthey (publikacja tekstu za zgodą autorki)

źródło: Blogging Through The Fourth Dimension

foto: Tom Gill, woodleywonderworks, US Department of Education
Możesz ocenić ten artykuł

One comment

  • Elżbieta Szwajkowska

    Dzień dobry, bardzo, bardzo podoba mi się Pani pomysł na pierwszy dzień w szkole! Mam nadzieję, że ten tekst przeczyta wielu nauczycieli, przypomni sobie swój pierwszy dzień, i zainspiruje się Pani propozycją!
    Pozdrawiam,
    Elżbieta Szwajkowska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *