O dziewczynce, która zbudowała drogę

Ula chodzi do szkoły w Radowie Małym. Droga we wsi przez lata była zniszczona i zaniedbana, zdarzały się wypadki. Pewnego dnia Ula wybrała się więc do sołtysa. Poszła mu powiedzieć, że powinien coś zrobić z tą drogą. Skoro sam na to nie wpadł…

Sołtys nie potraktował mnie zbyt poważnie – opowiada Ula. – Ale powiedział, że jak zbiorę podpisy pod petycją, to będzie co innego. Czy sołtys spodziewał się, że Ula wróci do niego z petycją podpisaną przez mieszkańców, czy może sądził, że takim zadaniem zniechęci dziewczynkę – nie wiem. Wiem natomiast, że Ula zebrała potrzebne podpisy i pewnego dnia znów zapukała do drzwi sołtysa. Był zaskoczony, ale zaczął działać – mówi. – Dziś nasza droga jest już skończona, wyremontowana i bezpieczna.

Błażej ze szkoły im. Marii Konopnickiej w Konarach skutecznie zaangażował lokalnych przedsiębiorców w pomoc niepełnosprawnej dziewczynce. Jak to zrobił? Marysia to dziewczynka z naszej szkoły. Rzadko można ją spotkać, bo cierpi na rzadką chorobę i jeździ na wózku inwalidzkim – opowiada Błażej. – Marysia zbiera pieniądze na specjalne krzesełko dla siebie i leczy się za granicą, co też sporo kosztuje. Pomyślałem, żeby zaproponować firmom z naszej miejscowości, że jeśli przekażą jakiś datek dla Marysi, ja i moi koledzy możemy w zamian rozdać ich wizytówki lub ulotki okolicznym mieszkańcom.

dsc_0171Nawet najdłuższa podróż zaczyna się od pierwszego kroku. Wielkie przedsięwzięcia często zaczynają się od czegoś małego, od małej zmiany, niewielkiej inicjatywy. Z małego nasionka może wyrosnąć wielkie drzewo. Dzisiejsi wielcy naukowcy, prawnicy, premierzy, prezydenci, nobliści zaczynali swoją drogę wiele lat temu, kiedy byli dziećmi. Pierwsze pomysły, przedsięwzięcia podejmowali mając lat dziesięć, może kilkanaście. Zmienianie świata można zacząć będą dzieckiem.

Fundacja Ashoka od lat na całym świecie szuka ludzi, którzy mają innowacyjne pomysły, ale nie tylko – mają też w sobie moc, energię i determinację, by je wprowadzać w życie, a robiąc to inspirują innych, wpływają na swoje środowisko, na społeczność lokalną i nie tylko lokalną. Tacy światozmieniacze mogą mieć osobowość lidera i czterdzieści lat życiowego doświadczenia, albo… być drobną dziewczynką.

Julia ze Szkoły Podstawowej Nr 4 w Ełku razem z mamą pomagała starszej chorej sąsiadce. Kiedy starsza pani zmarła, Julia działała dalej. Są też inni sąsiedzi, którzy potrzebują pomocy – mówi Julia. – Zaangażowałam w nią moje koleżanki i kolegów. Pomaganie starszym ludziom jest lepsze niż siedzenie przed komputerem. Starsi ludzie, babcie, dziadkowie mają dużo czasu, który mogą nam poświęcić. A my możemy dać im swój czas i razem spędzić go w ciekawy i przyjemny sposób. Przyjemny dla starszych ale i dla nas. Namawiam wszystkich moich rówieśników, by stali się wolontariuszami. Powstała akcja „Pomoc przekaż dalej”. Mamy nadzieję, że ta akcja będzie rosła. Pomagajcie i zachęcajcie do pomagania! Każde dobro wróci do nas. Może kiedyś to wy będziecie starsi i będziecie potrzebowali pomocy. Wtedy może jakieś dzieci ją wam dadzą.

Marta jest gimnazjalistką z gdyńskiej „Jedynki”. Projekt, który wymyśliła i zrealizowała dotyczył jej ukochanej babci i jej przyjaciół-seniorów. Zauważyłam, że zdrowie mojej babci zaczyna ją ograniczać w codziennych czynnościach. Błahe dla nas sprawy, dla niej stawały się wielkimi wyzwaniami, trudnościami. Zorganizowałam warsztaty podstawowej obsługi komputera dla seniorów. Nie było łatwo, ale miałam wsparcie rodziców i to pomogło mi konsekwentnie realizować projekt. Zdobyłam komputery, przygotowałam miejsce warsztatów – w domu babci. Teraz pozostało zachęcić uczestników. Na początku było trochę sztywno, ale rozmowa i dobre ciasto rozluźniły atmosferę. Seniorom wydawało się, że są za starzy na komputer i internet. Z czasem przekonali się, że to nieprawda. Dziś robią zakupy przez internet, szukają przepisów i gotują według nich, mają dostęp do bieżących wiadomości, wiele spraw mogą załatwić zdalnie, co jest dla nich dużym ułatwieniem.

Marta, Julia, Błażej i Ula to uczestnicy akcji „Radość zmiany” zorganizowanej przez Fundację Ashoka w Polsce we współpracy z BMW Group. W ramach tego przedsięwzięcia w Szkołach z Mocą Zmieniania Świata (co to za szkoły – przeczytajcie TUTAJ) odbyły się warsztaty, których efektem są projekty dzieci.

dsc_0165Dzieci pracowały nad problemami, które same dostrzegają w swoim otoczeniu. Podczas warsztatów skupiły się na problemie bezpieczeństwa na drogach, który dotyczy nas wszystkich. Wypracowane pomysły zebrały w jednym dokumencie, który podczas uroczystego finału akcji Radość Zmiany przekazały na ręce przedstawiciela komendy policji. Dzieci dostrzegły nie tylko to, co widoczne na pierwszy rzut oka – nieuprzejmość kierowców, pośpiech, złą jakość dróg – szukały też możliwych przyczyn i zaproponowały rozwiązania.

Bezpieczeństwo na drodze to jeden z wątków pojawiających się w projektach dzieci. Ale jest ich więcej. Niektóre zapisane na kolorowych karteczkach zawisły na ścianie w sali konferencyjnej BUW, gdzie odbyło się finałowe spotkanie akcji „Radość Zmiany”. To dziecięce marzenia o zmianach – małych i dużych. „Chciałabym, aby ludzie się wzajemnie szanowali, jak i szanowali pracę innych”, „Chciałabym, aby ludzie nie wycinali drzew”, „Żeby nie zabijano zwierząt”, „Żeby ludzie byli dla siebie życzliwi”, „Żeby można było uprawiać wszystkie sporty, a nie tylko te, które są tanie”, „Chciałbym, żeby było więcej miejsc dostępnych dla psów”…

Dzieci dostrzegają wiele różnych problemów, są bacznymi obserwatorami świata, potrafią też wymyślać kreatywne rozwiązania. Wspieranie ich w tej kreatywności, wrażliwości i w poczuciu, że każdy może zainicjować zmianę, to dla nas inwestycja nie tylko w przyszłość dzieci, ale i w naszą. Musimy sobie uświadomić, że dzisiejsi uczniowie będą kiedyś inicjatorami zmian – małych i dużych, poprzez które będą tworzyć świat, w którym wszyscy będziemy żyli. Będą zmieniać prawo, technologie, zwyczaje, kulturę. Ale nie tylko dla siebie – kiedy my będziemy babciami i dziadkami, będziemy żyli w świecie tworzonym właśnie przez nich – przez nasze dzieci.

Chcemy, żeby każdy czuł, że może coś w świecie zmienić na lepsze. Jeśli każdy z nas będzie o tym przekonany, to te zmiany będą łatwiejsze i efektywniejsze – mówi Agata Stafiej-Bartosik – dyrektor Ashoka Polska

c

autorka: Elżbieta Manthey

Możesz ocenić ten artykuł

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *