Niebieski Wieloryb – co skłania dzieci do samookaleczeń i samobójstw?

Trzeba wstać w środku nocy i wyjść na dach wysokiego budynku. Trzeba obejrzeć horror lub film, w którym bohaterowie popełniają samobójstwo. Trzeba słuchać depresyjnej muzyki. Trzeba się okaleczyć – naciąć żyletką skórę na ramieniu, wyciąć wzór wieloryba na udzie. Samookalecznie będzie mocniejsze, jeśli odmówimy wykonania któregoś z zadań – za karę. Tak gra się w Niebieskego Wieloryba, znanego również pod angielską nazwą Blue Whale Challenge. Sadystyczną grę internetową, której ostatecznym celem jest doprowadzenie gracza do próby samobójczej.

Informacja o grze wybuchła w polskich mediach niedawno. W Rosji, gdzie powstała, mówi się już o stu kilkudziesięciu ofiarach. Jednak reguły gry wydają się tak nieprawdopodobne, że aż chce się zaliczyć ją do tzw. miejskich legend, obok czarnej wołgi porywającej dzieci czy psiego mięsa w barach z egzotycznym jedzeniem. Jednak abstrahując od autentyczności Niebieskiego Wieloryba trzeba podkreślić, że samookaleczenia i próby samobójcze dzieci i młodzieży są problemem, który nie zniknie. Co więcej, mechanizm uzależnienia od tej gry ma podłoże uniwersalne i działa tak samo np. w przypadku uzależnienia od sekt religijnych czy różnych nałogów. Problem polega na tym, że nastolatki w naturalny sposób są bardziej podatne na manipulacje, a przeżywając okres dojrzewania, są skłonne do samookaleczeń, również w formie ostatecznej.

W Polsce – czytamy na stronie fundacji Zobacz… JESTEM – rocznie ok. 6000 nastolatków próbuje odebrać sobie życie. A więc codziennie jest to kilkanaście osób. Nie wszystkie próby kończą się śmiercią. Wszystkie są świadectwem rozpaczy i cierpienia. Czy Niebieski Wieloryb jest więc realnym zagrożeniem? Jak rodzice mogą rozpoznać, że ich dojrzewające dziecko myśli o samookaleczeniu lub o próbie samobójczej? Czy i w jaki sposób mogą zapobiec tragedii i pomóc własnemu dziecku? Na te pytania odpowiada Katarzyna Seremak – psycholog, psychoterapeuta rodzinny i neuroterapeuta, z którą rozmawia Wojciech Musiał.

Niebieski WielorybCzy Blue Whale Challenge jest w stanie skłonić młodego człowieka do pozbawienia się zdrowia i życia?

Na szczęście na pewno nie każdego. I tu od razu rodzi się pytanie, jakie trzeba mieć skłonności do wchodzenia w relację, w której ktoś staje się na tyle zależny od drugiej osoby, że jest w stanie stać się autoagresywny, czyli zwrócić się przeciwko sobie?

Na pewną największą szansę mają osoby które odczuwają głęboką samotność i izolują się oraz osoby, które mówiąc kolokwialnie, są ” niedoopiekowane”. One mają większą szansę wejść w relację z obcym, np. w sieci, a jednocześnie nie zostanie to zauważone przez otoczenie. Innym przypadkiem może być niezdrowa rywalizacja rówieśnicza, na zasadzie: „kolega podołał, więc ja nie dam rady?”. W grupie tej są również osoby ze zwiększoną skłonnością do poszukiwania zachowań ryzykownych oraz te, które nie mają treningu w stawianiu granic. Możemy się spodziewać, że podatniejsze będą też osoby, które na przykład z powodów intelektualnych nie będą umiały odróżnić rzeczywistości od nadanej fikcji, wreszcie dzieci i młodzież z już istniejącymi trudnościami emocjonalnymi.

Są jeszcze przypadki depresji, czyli choroby klinicznej, która objawia się m.in. większymi skłonnościami do autoagresji.

Nie każda depresja wiąże się ze skłonnościami do autoagresji, nie każda autoagresja musi być powiązana z depresją. Są też stany subkliniczne, różnorakie cierpienia emocjonalne, czasami sprzężone z tworzącą się nie zawsze prawidłowo osobowością. Na pewno mniej czujne, mniej zdolne oszacować konsekwencje kolejnych zadań będą te nastolatki, które już przeżywają głębsze trudności emocjonalne, szczególnie dzieci z tendencjami do poszukiwania ryzyka, chwilowej ulgi czy z próbami radzenia sobie w sposób ucieczkowy, np. angażowaniem się w świat wirtualny. W miarę rozwoju gry treść zadań zwiększa dostępność poznawczą autoagresywnych rozwiązań.

Zastanawiając się nad tym czy siła perswazji dotknie nastolatka, trzeba pamiętać o tym, że okres dojrzewania jest okresem labilności emocjonalnej, zwiększonej podatności na smutek, spostrzeganie porażek społecznych w kategoriach odrzucenia, pytań o swoją tożsamość. To są osoby, które wszelkie stany emocjonalne przeżywają o wiele mocniej. Jest to też okres eksperymentowania. Perfidia tej gry polega na wciąganiu nastolatka w coraz silniejsze emocje, z którymi sam może sobie nie poradzić. Pojawia się szantaż emocjonalny, dodatkowo wstyd, na który wiek dojrzewania nie jest zbytnio odporny. Następuje huśtawka emocjonalna, łatwiej stać się „współpracującym”. Zadania zaburzają też rytm dobowy, ponieważ część z nich trzeba wykonać nocą, a to również intensyfikuje doznania.

Niebieski WielorybPodobno niemal każdy nastolatek w okresie dojrzewania miewa myśli samobójcze, co może być spowodowane (choć nie musi) m.in. burzą hormonów a także niezwykle intensywną potrzebą akceptacji ze strony grup rówieśniczych. Wystarczy, że ktoś wyśmieje jego buty czy krój kołnierzyka i może to być impuls, który skłoni dziecko do próby samobójczej.

Nie jest tak, że każdy nastolatek pomyśli o próbie samobójczej. Częścią dojrzewania i rozumienia wpływu na swoje życie jest nabywanie świadomości, że śmierć jest realna, jednak samobójstwo jest zawsze ostatecznością i tragedią związaną przecież nie tylko ze smutkiem, ale obojętnością, pewnym stopniem derealizacji, a więc poważnym objawem. Nawet osoby depresyjne w kryzysowym okresie życia mają na szczęście swój instynkt samozachowawczy, szukają pomocy, próbują szukać uwagi. Warto jednak zauważyć, że osoby które takie myśli już mają, czy rozwijają stany depresyjne, a nie mają mocnych relacji rówieśniczych, będą szukały zrozumienia gdzie indziej. Opiekunowie tej gry początkowo zapewniają dziecku taką akceptację. A ponieważ żeby zapisać się do gry, trzeba udostępnić swój profil internetowy, opiekunowie mają wgląd w życie prywatne dziecka czyli znakomity materiał do manipulacji. I w rezultacie młody człowiek zaczyna odczuwać przynależność, zrozumienie oraz iluzję wyjątkowości, indywidualnego traktowania, które jest ogromna nagrodą społeczną. Jeśli takiej nagrody nie ma wśród rówieśników, jeśli nie jest akceptowany, jeśli jest odrzucony, albo nawet jeśli jest po prostu niepopularny – to akceptacja wykazana przez opiekuna gry jest wyjątkowo nęcąca.

A jakie sygnały powinny niepokoić rodziców? Pytam nie tylko w kontekście Niebieskiego Wieloryba, ale w ogóle ryzyka próby samobójczej dziecka.

W rodzinach, które nie przeżywają dodatkowo innego kryzysu, w których jest się uważnym na emocje członków, rodzice raczej łatwo wychwycą zmiany związane z okresem dojrzewania. To jest szeroki temat. W kontekście gry na pewno może dać do myślenia nagła skrajność zachowań, nieumiejętność czy odmowa tłumaczenia ich, nawet po czasie, nagłe i sztywne chronienie prywatności, wyczerpanie, częstsze izolowanie się, trudność skojarzenia obserwowanych  zmian  w zachowaniu z jakimś konkretnym wydarzeniem.

Niebieski WielorybAle to są objawy, które mogą nie być związane z Niebieskim Wielorybem. Tak zachowuje się większość nastolatków. Wydaje mi się, że najtrudniejsze jest wychwycenie granicy, kiedy potrzeba chronienia własnej prywatności i budowanie niezależności od rodziców może zacząć niepokoić…

Jeśli nasz nastolatek wykazuje pełne spektrum emocji: potrafi się i cieszyć, i złościć, i smucić, i stawiać granice i po prostu miota się w swej emocjonalności, to jest to raczej zdrowy objaw. Każdy rodzic pamięta swoje własne dojrzewanie i intuicyjnie rozpoznaje, kiedy zmiany w zachowaniu jego dziecka mogą wiązać się z okresem dojrzewania. Czujnym należy być wtedy, gdy w dziecku zaczyna dominować tylko jedna emocja, najczęściej smutek, beznadzieja czy złość. Jeśli do tego zaczyna wstawać w nocy, jeśli widać po nim, że jest niewyspane, że ma problem z rytmem dnia – wtedy możemy zacząć się niepokoić.

A wtedy próbować samemu rozwiązać problem, czy od razu zwrócić się do specjalisty?

W powyższym przykładzie warto skonsultować swoje obawy. Natomiast w przypadku zmiany polegającej głównie na zwiększonej intensywności emocji, to tzw. „rozwojowe” zmiany, które przydarzają się każdemu, decyzja o konsultacji jest raczej uzależniona od tego, ile lęku jest w rodzicach. Jak bardzo okres dojrzewania ich dziecka jest spostrzegany przez nich jako zagrożenie dla rodziny, dla nich samych, przecież w samych relacjach w rodzinie wiele się wtedy zmienia. Czasem jest tak że któryś z rodziców pamięta swój okres dojrzewania jako bardzo trudny i boi się, czy będzie wystarczającym wsparciem. Czasem rodzic sam nie przeżył żadnych trudności w okresie dojrzewania, ale sam miota się między rozumieniem, złością a martwieniem się o potomka. W takich sytuacjach warto wybrać się do specjalisty który pomoże przetrwać taki okres i jednej i drugiej stronie, a często wręcz rozwinąć się rodzinie. Zdarza się że rodzice dają sobie nawzajem duże wsparcie, a rodzina ma zgodę na przeżywanie różnych emocji u nastolatka, wtedy rodzina może wytworzyć własne strategie radzenia sobie z trudną sytuacją, a młody człowiek też z tego korzysta. Jest to raczej konstelacja czynników biologicznych, rodzinnych i rówieśniczych niż przewaga któregoś.

A kto mógłby wymyślić taką grę? Jakie motywy kierują ludźmi, którzy stworzyli Niebieskiego Wieloryba. Czy jesteśmy w stanie odpowiedzieć na to pytanie?

To są z dużym prawdopodobieństwem osoby sadystyczne, można podejrzewać że psychopatyczne, na pewno z umiejętnościami manipulacyjnymi i czerpiące przyjemność z władzy nad czyjąś emocjonalnością, zdrowiem wręcz życiem, czyli najsilniejszymi rodzajami władzy jakie można mieć nad człowiekiem.

c

Błękitny Wieloryb

Katarzyna Seremak – psycholog, psychoterapeuta rodzinny,  neuroterapeuta. Doktorantka Instytutu Psychologii PAN. Od lat zajmuje się terapią  dzieci, dorosłych i rodzin. Pracuje w Strefie Terapii i Edukacji Rodzinnej w Krakowie.

.

 

.

Wojciech Musiał – współzałożyciel Juniorowa. Z wykształcenia nauczyciel języka angielskiego. Dziennikarz radiowy, obecnie pracuje w Radiu Kraków, wcześniej w RMF Classic i w Złotych Przebojach. Ojciec Stasia i Zosi, mąż Anetki. Lubi jazz, jogę i święty spokój. Nie lubi braku poczucia humoru, hałasu i zapachu, który powstaje z połączenia wystygłej herbaty z ogryzkiem od jabłka.

.

Zdjęcia: Wolfram Burner, barnimages.com, Pixabay, Kiran Foster

Niebieski Wieloryb – co skłania dzieci do samookaleczeń i samobójstw?
5 (100%) 1 głosów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *