„Świerszczyk” – w najnowszym numerze

swierszcz_2016-23_okladka

x

W najnowszym numerze „Świerszczyka” już zimowe, mikołajkowe klimaty:

Renifer pod szkołą Bajetana. A skoro pod szkolą, to nie w zaprzęgu Mikołaja. No to klops. Albo niekoniecznie.

Bo może sanie Mikołaja pociągnie… Kotek Mamrotek?

Ale może w ogóle nie będzie czego ciągnąć, bo Mikołaja uwięził… porywacz.

Sprawdźcie, jak uda się wybrnąć z tak wielu zaskakujących sytuacji!

c

cswierszcz_2016-23_04-05_litery

c

„Świerszczyk” ma już ponad 70 lat

Aż trudno uwierzyć, ten dwutygodnik dla dzieci wychodzi od 1 maja 1945 roku. Były momenty gdy dopadła go – zwłaszcza w pierwszych latach wydawania – propaganda polityczna, a cenzura ingerowała w każde słowo. Ale kilka pokoleń Polaków wpatrywało się z zachwytem w niepowtarzalne rysunki Jana Marcina Szancera, czytało teksty Hanny Januszewskiej czy Ewy Szelburg-Zarembiny. „Świerszczyk” przetrwał i choć daleko mu do czasów świetności, gdy błyskawicznie rozchodziło się 900 tysięcy egzemplarzy, wciąż jest chętnie kupowany przez rodziców dla swoich dzieci.

„Świerszczyk” – co w nim znajdziecie

Każdy numer pisma ma swój motyw przewodni – czasami związany z jakimś świętem, porą roku, wydarzeniem, ale nie tylko. Są opowiadania, wiersze, zagadki, rebusy i krzyżówki. Jest stały komiks o Kotku Mamrotku, a Bajetan Hops od lat ma się całkiem dobrze, rozrabia, uczy się i zawsze pojawia się jako przewodnik w kolejnych wydaniach numeru. Szata graficzna to ilustracje wysokiej próby wyróżniające „Świerszczyk” wśród dziesiątek innych tytułów prasy dziecięcej dostępnej na rynku.

„Świerszczyk” idzie z duchem czasu, ma swój profil na facebooku, internetowe wydanie Magazynu dla Rodziców. Ale też nawiązuje do najlepszych tradycji literatury, grafiki i prasy dla dzieci.