Koszmarna dwójka – kupa śmiechu i krowy

okładka

Mówi się, że przeprowadzka to pół pożaru. Jednak to nader trafne powiedzenie może dotyczyć nie tylko dóbr materialnych, które uwielbiają się tłuc i wyszczerbiać w czasie transportu, ale i kondycji psychicznej osób, które się przenoszą. Dorośli znoszą przeprowadzki o wiele lepiej, wszak to oni są ich inicjatorami, oni wybierają nowe miejsce i generalnie mają wszystko pod kontrolą. A dzieci? Dzieci muszą się dostosować, czy im się to podoba, czy nie.

Dla dzieci przeprowadzka to źródło podwójnego stresu: po pierwsze muszą rozstać się z dotychczasowymi przyjaciółmi i miejscami, które znały i w których czuły się bezpiecznie, a davpo drugie muszą zaadoptować się do nowego środowiska, zdobyć uznanie rówieśników, poznać nowych przyjaciół, wydeptać sobie nowe ścieżki. Czy im się to uda? A co będzie, jeśli nowa klasa je nie polubi? Każdy, kto choć raz jako dziecko się przeprowadził, wie doskonale, o czym mowa.

Miles Murphy miał znakomicie poukładane dzieciństwo: mieszkał w pięknym domu nad brzegiem oceanu, miał wielu znajomych i dwóch najlepszych kumpli oraz rzecz nie do przecenienia: reputację najlepszego kawalarza w miasteczku. Tymczasem w jego nastoletnim życiu wydarzyła się prawdziwa katastrofa: przeprowadzka do Doliny Ospałej, sennego miasteczka na głębokiej prowincji, w którym życie toczy się wyłącznie wokół jednego tematu: krów, których tysiące żyją na okolicznych farmach. Co gorsza, okazuje się, że jego pozycja mistrza kawałów jest zagrożona: w Dolinie Ospałej grasuje anonimowy kawalarz, który przewyższa go w kunszcie wkręcania innych w prześmieszne dowcipy. Miles wznosi się na wyżyny swoich umiejętności, ale tajemniczy dowcipniś zawsze wyprzedza go o krok.

š

š

Koszmarna Dwójka to książka, którą można, a nawet należy ocenić już po okładce obiecującej sporą dawkę humoru. Jest w niej go mnóstwo – opisy kolejnych sytuacji, w które pakuje się Miles napisane są żywym, prostym, klarownym językiem pełnym młodzieżowych zwrotów zgrabnie spolszczonych przez Marcina Wróbla. A tekst uzupełniają czarno-białe, rysowane tuszem ilustracje, które same w sobie wywołują na twarzy uśmiech. Kevin Cornell posiada umiejętność oddania charakteru postaci kilkoma oszczędnymi kreskami.

Ale historia Milesa Murphy’ego to nie tylko zabawa, ale i nauka kilku życiowych prawd, na przykład żeby nie oceniać ani ludzi, ani miejsc po pozorach. Dolina Ospała okaże się więc naprawdę sympatyczną mieściną, oczywiście jeśli tylko zaakceptuje się wszechobecne krowie aromaty, a wymoczkowaty prymus to tak naprawdę… a nie, tego nie zdradzę, żeby nie psuć zabawy.

Książki moich dzieci dzielę na te, które czytam, bo muszę i te, które czytam z przyjemnością. Koszmarną dwójkę zaliczam do tej drugiej kategorii. Przeznaczona jest dla nieco starszych czytelników w wieku od 8 do 12 lat. Może się więc zdarzyć że książka was ominie, bo dziecko przeczyta ją samodzielnie. Ale jeśli się zdarzy, że będziecie ją czytać na głos (tak jak ja), to gwarantuję, że będziecie się wszyscy znakomicie bawić.

c

Autor: Wojciech Musiał

Zdjęcia: Wydawnictwo Egmont, archiwum autora

p.s.

Czy wiecie, że krowy posiadają wzrok panoramiczny, mają trzydzieści dwa zęby – tak jak ludzie i że znakomicie potrafią wchodzić po schodach, ale zupełnie nie radzą sobie ze schodzeniem? Koszmarna dwójka to kopalnia wiedzy o tych łagodnych, sympatycznych stworzeniach.

Koszmarna Dwójka

Autorzy: John Jory i Mac Barnett

Ilustracje: Kevin Cornell

Tłumaczenie: Marcin Wróbel

Wydawnictwo Egmont, Warszawa 2015

75921056_koszmarna-dwojka_0_240x320_FFFFFF_scl_1

Koszmarna dwójka – kupa śmiechu i krowy
5 (100%) 5 głosów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *