Introwertyk w szkole

6659995783_0f477e5f9f_z

Są dzieci, które lepiej i efektywniej pracują w ciszy i spokoju, niż w gwarze i środowisku bogatym w bodźce. Takie, którym nadmiar bodźców przeszkadza, hałas rozprasza i męczy. I nie mówię o dzieciach z zaburzeniami koncentracji, integracji sensorycznej, z ADHD czy innymi rozpoznanymi i opisanymi „dysfunkcjami”. Mówię o zupełnie zdrowych dzieciakach, które… po prostu takie są. Podobnie jak dorośli, również dzieci bywają pełnymi energii, poszukującymi wrażeń, skłonnymi do rywalizacji, otwartymi, pewnymi siebie ekstrawertykami, ale też skrytymi, spokojnymi, wycofanymi introwertykami. 30-50% społeczeństwa to introwertycy.2281262906_838555268d_z

Te spokojne dzieci często budzą niepokój, obawę, że „coś jest z nimi nie tak”. Niepokoją, bo nie pasują do współczesnego ekstrawertycznego świata, który stawia raczej na tych „superfajnych gości”, którzy „świetnie sobie radzą w każdej sytuacji”, na charyzmatycznych liderów z dużą siłą przebicia. Introwertycy nie pasują do tego wzoru, choć ich potencjał, możliwości, talenty, umiejętności, inteligencja są równie bogate i wartościowe, co ich kolegów, którzy „potrafią się dobrze sprzedać”. Introwertycy potrafią być świetnymi liderami, są kreatywni, innowacyjni. Wiele wielkich postaci w historii świata to introwertycy – Fryderyk Chopin, Albert Einstein, Marcel Proust, Gandhi, Karol Darwin, Vincent van Gogh…

Introwertyzm to nie nieśmiałość

Dzieci introwertyczne bywają postrzegane jako nieśmiałe, smutne, z problemami adaptacji w grupie. Miewają problemy w nauce i czasem trudno im odnaleźć się w środowisku klasowym. Uważa się, że brak im umiejętności społecznych. Tymczasem, jak mówi Susan Cain, autorka bestsellerowej książki „Ciszej proszę… Siła introwersji w świecie, który nie może przestać gadać”Introwertycy po prostu najlepiej czują się i wykorzystują w pełni swe możliwości, gdy znajdują się w spokojnych i wyciszonych warunkach. Nie zawsze, bo te zjawiska nie są absolutne, ale większość czasu.

Trzeba pamiętać, że nikt nie jest stuprocentowym introwertykiem, tak jak nie istnieje stuprocentowy ekstrawertyk. Nic dziwnego w tym, że lubiący książki i ciszę Junior jest również wielbicielem skakania na trampolinie i tak jak inni pragnie wspólnych zabaw z kolegami. Jednak zazwyczaj jeden z typów przeważa i decyduje, w jakich warunkach funkcjonujemy bardziej efektywnie, kiedy uwalnia się nasza kreatywność, kiedy najlepiej wykorzystujemy nasze talenty i umiejętności.

c

c

Introwertycy w szkole

Wielu moich uczniów regularnie prosi o przedłużenie sesji cichego czytania – pisze Michael Godsey w artykule „When Schools Overlook Introverts” (The Atlantic). – Niektórzy wolą, by jarzeniowe światła w klasie były zgaszone, bo wolą pracować przy łagodniejszym naturalnym świetle dziennym wpadającym do sali przez okna. Są tacy, którzy przyznają, że cieszą się, kiedy mogą skorzystać z pokoju cichej pracy. Kiedyś myślałem, że uczniowie zakładają sobie słuchawki na uszy z potrzeby stymulacji. 4559693404_b4efa58d7b_zDziś podejrzewam, że w ten sposób izolują się od hałasu. Michael Godsey opisuje też licealistkę, która mając duże problemy z nauką w jednej z publicznych szkół, po przeniesieniu do innej osiągnęła duże sukcesy. Jak to się stało? W poprzedniej szkole nie mogłam się skupić – opowiada dziewczyna. – Nie było tam ani chwili ciszy. W jej nowej szkole panuje większa dyscyplina, są też sesje cichej nauki, które licealistka bardzo docenia. Stałam się zupełnie inną osobą – stwierdza. Michael Godsey wspomina o innych nastolatkach, którzy z „uczniów z problemami” stali się odnoszącymi sukcesy po zmianie szkoły. Lekarstwem nie była żadna terapia zaburzeń ani praca nad umiejętnościami społecznymi tych dzieciaków. Wystarczyła zmiana środowiska na takie, które bardziej odpowiadało i wspierało ich osobowości.

Choć jednym z najczęściej powtarzanych przez nauczycieli w szkołach zdań jest „Bądźcie ciszej!”, to jednak środowisko szkolne rzadko wspiera potrzeby introwertyków. Rzadko też je rozumie. Coraz popularniejsze – i bardzo dobrze! – stają się pomysły i inicjatywy edukacyjne sprawiające, że nauka staje się dla uczniów ciekawsza a jej efekty są daleko większe niż uławkowionego taśmociągu suchych informacji zza nauczycielskiego biurka do pamięci uczniów. „Odwrócone klasy”, „nauka poprzez projekty grupowe”, interaktywność i wiele innych… Tylko że stawiając na pracę grupową i współpracę wśród dzieci zapominamy, że są wśród nich i takie, które znacznie lepiej pracują solo, w ciszy i spokoju.

6659994609_6f50205db4_bPraca w grupie niesie wiele korzyści – również dla introwertyków, jest bardziej efektywna i atrakcyjniejsza od tradycyjnych wykładów i co do tego nie ma wątpliwości. Zresztą taki sposób nauki wcale nie musi być nie do pogodzenia z naturą introwertyków, trzeba tylko pamiętać, że sprzyja on rozmowom i aktywnościom, które mogą ich rozpraszać, a wtedy nauka dla nich jest znacznie trudniejsza. Przy odpowiednim wsparciu i uważności nauczyciela również introwertyczny Junior będzie czerpał korzyści z nauki w grupie.

Idealnie byłoby, gdybyśmy mogli stworzyć w szkole środowisko, które odpowiada potrzebom każdego z uczniów i uwzględnia wszelkie ich różnice charakterów i temperamentów. Jest to jednak trudne w klasach liczących 25 uczniów, a nawet w mniej licznych. Można jednak próbować wprowadzać rozwiązania, które ułatwią życie introwertycznym dzieciom – odpowiednie ustawienie ich ławek, przestrzeń i czas do cichej nauki, angażowanie je w zadania, w których będą miały szansę pokazać swoje możliwości i zdolności. Przede wszystkim zaś zrozumienie i akceptacja.

c

tekst: Elżbieta Manthey

źródła: The Atlantic, Susan Cain „Ciszej proszę… Siła introwersji w świecie, który nie może przestać gadać”, „Susan Cain: Potęga introwertyków” TED

foto: Brad Flickinger, woodleywonderworks, QUOI Media Group
Introwertyk w szkole
5 (100%) 1 głosów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *