Fińska edukacja – nie tak wielka rewolucja

Zmiany w fińskim systemie nauczania, o których pisaliśmy TUTAJ, nie są aż tak rewolucyjne, jak to opisał brytyjski Independent. Gazeta napisała, że w Finlandii planuje się odejście od podziału na tradycyjne przedmioty typu matematyka, historia czy geografia i zastąpieniu ich pracą nad projektami zawierającymi elementy historii, geografii, matematyki i innych tradycyjnych przedmiotów.

Sprawa została zbyt rozdmuchana – prostuje Pasi Sahlberg, światowej sławy ekspert w dziedzinie edukacji, profesor na Harvard Graduate School of Education i autor licznych publikacji na temat systemu szkolnictwa w Finlandii. Oto tłumaczenie jego sprostowania zamieszczonego TUTAJ.

Ewolucja, nie rewolucja

8081867203_0f5b6c1d9d_oUwagę całego świata przykuł niedawno artykuł w The Independent, jednej z najbardziej wiarygodnych brytyjskich gazet, opisujący reformę fińskiego systemu nauczania polegającą na zastąpieniu tradycyjnych przedmiotów nauczaniem poprzez zintegrowane projekty. Jednak w  rzeczywistości zmiany nie będą aż tak radykalne: w fińskich szkołach nadal będzie się uczyć matematyki, historii, sztuki, muzyki i innych przedmiotów. Prawdą jest natomiast, że po wprowadzeniu zmian uczniowie będą uczestniczyć w takich projektach jak „unia Europejska, „społeczeństwo a zmiany klimatu” czy „100 lat niepodległej Finlandii”, zawierających elementy  takich dyscyplin jak języki obce, geografia, nauki ścisłe czy ekonomia.

Żeby zrozumieć, na czym naprawdę polega reforma fińskiego szkolnictwa, należy zwrócić uwagę na dwa szczególne jego wyróżniki. Pierwszym jest daleko posunięta autonomia lokalnych samorządów, które mają prawo dostosować swoje szkoły do miejscowych potrzeb. Zadaniem władzy centralnej jest jedynie stworzenie prawa, które to reguluje, zapewnienie odpowiedniego budżetu oraz określenie podstawy programowej, które każda szkoła musi wypełnić.

8744251386_6fd8f0d6b8_oPo drugie wspomniana podstawa programowa (National Curriculum Framework – NCF) to jedynie zbiór sugestii pomocnych przy tworzeniu programów nauczania na poziomie lokalnym. Nauczyciele mają całkowitą wolność wyboru najlepszej ich zdaniem metody nauczania, przez co w każdej fińskiej szkole nauka wygląda inaczej.

Nauka poprzez projekty

Reforma fińskiego szkolnictwa wprowadzana jest poprzez nową podstawę programową (NCF), co ma się zakończyć w sierpniu 2016 r. Dokument ten określa ogólne cele edukacji, opisuje zasady nauczania i przyswajania wiedzy, zawiera sugestie dotyczące nauczania specjalnego, pomaga stworzyć przyjazne warunki w szkołach oraz określa klarowne zasady oceny postępów w nauce. Pomysł uzupełnienia tradycyjnych przedmiotów nauczaniem poprzez projekty jest najważniejszym elementem nowego NCF.

Holistyczne podejście do nauczania to w Finlandii nie nowość. Tego typu eksperymenty przeprowadza się od początku lat 80-tych i w wielu szkołach zagościły one na dobre. Obecna reforma ma na celu zachęcenie nauczycieli, by więcej czasu poświęcili na projekty łączące różne dyscypliny, niż na nauczanie konkretnych przedmiotów.

To szkoła decyduje

Co się więc zmieni w 2016 r.? Każda szkoła będzie miała obowiązek wprowadzenia co najmniej jednego projektu interdyscyplinarnego w czasie roku szkolnego. O długości jego trwania każda szkoła zdecyduje indywidualnie. Jedynie w Helsinkach, stolicy kraju i mieście o największej liczbie szkół, takie projekty będą wprowadzone dwukrotnie w ciągu roku. Tę zmianę wprowadziła dotychczas jedna ze stołecznych szkół, pozostałe dołączą niebawem.

7170098685_9579096160_o

W pozostałych fińskich szkołach „holistyczne” nauczanie pojawi się raz w ciągu roku szkolnego. Spodziewany efekt reformy najlepiej ujął pewien urzędnik odpowiedzialny za edukację w jednym ze średniej wielkości miast, który opisał to lakonicznym zdaniem na Twitterze: „Wprowadzenie reformy skończy się tym, że będziemy mieli 320 lokalnych wariacji na temat NCF, z czego 90% pozostanie bez zmian”.

Można się zastanawiać, dlaczego zdecydowaliśmy się majstrować w systemie edukacji akurat teraz, gdy fińscy uczniowie gorzej wypadają w większości międzynarodowych testów. Odpowiedź brzmi: ponieważ uważamy, że ważniejsze jest przygotowanie młodych ludzi do wymagań dorosłego życia niż powrót do pierwszych miejsc w jakichś tabelkach. Młodzi ludzie potrzebują obecnie zintegrowanej wiedzy i umiejętności dotyczących zagadnień z prawdziwego życia. Wierzymy, że reforma jest w stanie im to zapewnić.

Uczniowie również decydują

Zaskakujące, że większość opisów reformy fińskiego szkolnictwa pominęła jej najbardziej zaskakujący aspekt. Uczniowie będą współtworzyć projekty zintegrowanego nauczania, a także na równi z nauczycielami oceniać własne postępy w nauce.

Część nauczycieli postrzega reformę jako zagrożenie uważając, że nie usprawni ona procesu nauczania. Inni uważają, że zmiany są zbyt płytkie i że złamanie podziału na tradycyjne przedmioty jest okazją do fundamentalnego przebudowania całego systemu. Dlatego spodziewamy się, że dla części szkół NCF 2016 będzie okazją do głębokich zmian, inne natomiast zreformują się w sposób umiarkowany. Tak czy siak tradycyjne nauczanie według przedmiotów na pewno nie zniknie z fińskich szkół. Przynajmniej na razie.

tekst: Wojciech Musiał, źródło: The Conversation

foto: woodleywonderworks
Fińska edukacja – nie tak wielka rewolucja
5 (100%) 1 głosów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *