Dzieci uczą się całym ciałem, nie tylko głową

human-750920_1280

„Dorosły człowiek może być nauczycielem dziecka, o ile dziecko jest jego nauczycielem” – Rudolf Steiner.

Około dwustu lat temu powstawały zalążki pierwszego systemu państwowego, obowiązkowego, odgórnie regulowanego szkolnictwa. Dziś znamy je jako „pruski” albo „tradycyjny” model edukacji. Przez sto lat pomysł państwowej oświaty szerzył się i został przyjęty w wielu krajach naszego kręgu cywilizacyjnego. Nie był doskonały, nie spełniał wielu oczekiwań i przynosił niepożądane skutki uboczne. Na początku XX wieku powstało więc sporo nurtów pedagogicznych, określanych wspólnie mianem fali „Nowego Wychowania”. Ich twórcy postulowali duże zmiany w sposobach nauczania, zupełnie odmienne od pruskiego modelu. Wprowadzali innowacje, zakładali nowoczesne, niekonwencjonalne szkoły stanowiące alternatywę dla ich tradycyjnych odpowiedników. Ich uczniowie osiągali wspaniałe rezultaty, więc idee nowej pedagogiki rosły w siłę i zdobywały rzesze zwolenników i naśladowców. Niektóre z nich do dziś są kontynuowane.

Jednym z takich nurtów niekonwencjonalnej edukacji jest pedagogika waldorfska stworzona przez Rudolfa Steinera. Jej nazwa pochodzi od pierwszej tego typu szkoły założonej w 1919 roku przy fabryce cygar „Waldorf-Astoria” w Stuttgarcie. Twórca pedagogiki waldorfskiej był austriackim filozofem i działaczem społecznym. W swoich rozważaniach filozoficznych Steiner zajmował się człowiekiem, jego rozwojem, możliwościami poznawczymi, kulturą, społeczeństwem, a także genezą i ewolucją kosmosu. Swoje refleksje nazwał „antropozofią” i zastosował je w pedagogice.

Skąd się wzięła współczesna szkoła?

Związek Szkół i Przedszkoli Waldorfskich w Polsce na swojej stronie internetowej podaje, że najważniejsze motywy tego nurtu pedagogicznego to: „ideały wychowania wychodzącego od podmiotowości dziecka, wychowania przez sztukę dzięki ćwiczeniom w pracy artystycznej, w praktycznych umiejętnościach manualnych, wspólne kultywowanie kreatywności oraz indywidualnej inicjatywy, jak również troski o dobrą jakość i bogactwo wrażeń zmysłowych powstających u dziecka dzięki zabawkom z naturalnych materiałów, jak również dzięki pięknemu wystrojowi wnętrz oraz intensywnemu przeżywaniu przyrody.” Duży nacisk kładzie się w tym nurcie pedagogicznym na aktywność artystyczną Steiner_Autumn_Tablei praktyczną oraz na całościowy rozwój dziecka w dziedzinie umysłu, serca i duchowości. W szkołach waldorfskich panuje specyficzny rytm dnia, nazywany zasadą wdechu i wydechu – zajęcia wymagające dużej koncentracji przedzielone są zabawą. Rytm jest także istotnym elementem w tygodniowym i rocznym rozkładzie zajęć. W ciągu roku dużą wagę przywiązuje się do obchodzenia świąt.

Najbardziej wyróżniającym elementem edukacji metodą Steinera są tzw. cykle tematyczne, oznaczające, że w jednym okresie (np. miesiąca) uczniowie uczą się tylko jednego przedmiotu (np. matematyki), po czym przechodzi się do następnego tematu, znowu wszyscy skupiają się na jednej dziedzinie itd. Wszystkich przedmiotów uczy przez wszystkie sześć lat podstawówki jeden nauczyciel. Dzięki takiej organizacji nauczania, uczniowie nie są narażeni na ciągłe skakanie z tematu na temat i mają możliwość zżyć się ze swoim nauczycielem, co nie jest do końca możliwe w szkołach tradycyjnych. Charakterystyczny jest także brak podręczników i ocen, co wynika z chęci dopasowania do potrzeb konkretnej grupy uczniów i z dążenia do współpracy zamiast rywalizacji. Zadaniem nauczyciela jest raczej nauczanie przez dawanie dobrego przykładu, a nie przez nakazywanie. Silnie akcentowana jest współpraca szkoły z rodzicami.



Rudolf Steiner zauważył, że rozwój człowieka następuje w sposób skokowy, nieliniowy, oraz że nauczanie wymaga pewnej stabilności, nie może ciągle się zmieniać i podążać za trendami. Dlatego sposób przekazywania wiedzy w szkołach waldorfskich nie zmienił się od prawie stu lat istnienia tej metody. Pedagodzy z tego nurtu podkreślają także uzdrawiający charakter edukacji steinerowskiej oraz całościowe pobudzanie wszystkich zmysłów i elementów składających się na istotę dziecka. Jedną z częściej stosowanych technik w szkołach waldorfskich jest przypominająca taniec eurytmia, czyli specyficzne ćwiczenia polegające na wyrażaniu słów i muzyki za pomocą gestów i ruchów.

Zwolennicy edukacji waldorfskiej sprzeciwiają się obniżaniu wieku, w którym rozpoczyna się obowiązek szkolny, ponieważ twierdzą, że czas na wysiłek intelektualny następuje później, niż się tego wymaga od uczniów. Wcześniej postęp dokonuje się w dziedzinie opanowania swojego ciała. Steiner uważał, że dziecko powinno się stać podmiotem procesu edukacji, podstawową cechą w jego podejściu do uczniów jest więc szacunek do dziecka. W szkołach waldorfskich to nauczyciele i rodzice mają się dostosować do uczniów, a nie odwrotnie.

personal-804768_640Krytycy pedagogiki Steinera zwracają uwagę na bezstresowe wychowanie oraz brak ciągłości programu (po zakończeniu cyklu tematycznego, przechodzi się od razu do innego przedmiotu, odstawiając inne na bok). Grzegorz Sytek, współzałożyciel wolnej szkoły waldorfskiej we francuskim Colmarze odpowiada na te zarzuty: „Błędy zdarzają się na pewno nierzadko, ale nasi uczniowie mają najlepsze wyniki w regionie. Sam nie mogę się nadziwić, dlaczego nasi uczniowie, czasem nawet słabeusze, w czasie pobytu u nas przez parę lat, są potem tak często dobrzy w nauce w jakiejkolwiek innej szkole prywatnej czy państwowej.”

Obecnie istnieje ponad tysiąc szkół waldorfskich na świecie i prawie dwa razy tyle przedszkoli. W Polsce jest sześć takich szkół i 19 przedszkoli. Większość z nich zrzeszonych jest w Związku Szkół i Przedszkoli Waldorfskich w Polsce. ZSPWP organizuje kursy podyplomowe dla nauczycieli. Największą organizacją promującą pedagogikę waldorfską jest działające w Niemczech Stowarzyszenie Przyjaciół Edukacji Waldorfskiej (Freunde der Erziehungskunst Rudolf Steiners).

c

Karol SobieckiAutor: Karol Sobiecki – publicysta, działacz społeczny. Publikuje teksty o tematyce społeczno-gospodarczej w mediach ogólnopolskich i lokalnych. Działacz organizacji pozarządowych. Przeciwnik przymusu szkolnego i odgórnie narzucanej organizacji systemu oświatowego.

c

Dzieci uczą się całym ciałem, nie tylko głową
4.5 (90%) 4 głosów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *