Charlotte filmowiec i Frank architekt – inspiracja do tworzenia

frank-i-charlotte-seria

Dzięki wydawnictwu Kocur Bury ukazał się pierwszy polski przekład dwóch świetnych książek dla dzieci wydanych przez MoMA – Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Nowym Jorku. Chodzi o krótkie opowiadania znanego czytelnikom „New Yorkera” Franka Vivy, który jest także autorem ilustracji w: Młoda Charlotte, filmowiec oraz Młody Frank, architekt. Obie książki to edytorskie arcydziełka z oryginalnymi ilustracjami. Ich okładki mają obwoluty, a prezentem do każdej jest makieta z obiektami charakterystycznymi dla Nowego Jorku do samodzielnego wycinania i sklejania. Trudno o lepszy pomysł na dodatek do książek o pasji tworzenia zgodnej z własnym niepowtarzalnym spojrzeniem na świat.

Bohaterką pierwszej z książek jest Charlotte – mała dziewczynka, która jest filmowcem. Nie stanie się nim, kiedy dorośnie, ale jest już teraz, w momencie tworzenia, czyli w jej przypadku kręcenia filmów. Charlotte filmuje to, co jest czarno-białe (zakonnica, pingwin czy jej czarny, nieco próżny kot Kleks). Nie lubi kolorów, kwestionuje pojęcia swojego nauczyciela, chciałaby zachwycić innych swoim sposobem postrzegania świata. Piątkowe wieczory spędza oglądając stare czarno-białe filmy w kinie Golden Theatre, a niedziele w Muzeum Sztuki Nowoczesnej MoMA. Tam poznaje Scarlet pracującą w muzeum w Dziale Filmu – Charlotte i Scarlet poznają się bliżej i zaprzyjaźniają; jak ta znajomość wpłynie na dziewczynkę, do czego ją zainspiruje, na co się odważy?

frank1-1Młody Frank, bohater drugiego opowiadania – chłopiec o „architektonicznym” imieniu, mieszka ze swoim dziadkiem Starym Frankiem i psem Edim. Jest chłopcem, który poświęca się pasji projektowania i budowania. Używając najróżniejszych dostępnych materiałów tworzy meble, budynki i całe miasta – niekoniecznie użyteczne, ale z pewnością oryginalne. Dziadek podaje w wątpliwość ich wartość, kierując się jedynie kryterium użyteczności. Jest przekonany, że są pewne zasady, którymi „powinno się” kierować, jeśli chce się być prawdziwym architektem. By zapoznać wnuczka z dorobkiem architektury, proponuje wyprawę do MoMA. Stary i Młody Frank oglądają m.in. faliste krzesło i powykręcaną wieżę. Dla dziecka to bardzo budujące, gdy dorosły potrafi przyznać się do swojej niewiedzy.

Jak można wnioskować z obu książek Vivy, dzieciom potrzebni są nie tylko nauczyciele, ale inspirujący przewodnicy, jak Scarlet i Stary Frank. Nie tylko (często schematyczna) szkoła, ale rozwijające aktywności, podążanie za zainteresowaniami, które przejawiają. Ważną rolą rodziców i bliskich jest odkrywanie i wspieranie nawet najbardziej oryginalnych pasji dzieci, którym oddają się z zapamiętaniem, ale których wartość otoczenie próbuje podważyć. Charlotte, która nosi czarno-białe rzeczy w pewnym momencie waha się, czy nie powinna być bardziej kolorowa. Żeby nie uległa zniechęceniu, nie można porównywać jej z innymi dziećmi – jest przecież niesamowita dzięki oryginalnemu spojrzeniu na świat. Istotnym przesłaniem zawartym w drugim opowiadaniu jest piękna metafora: oto Młody Frank buduje drapacz chmur z książek dziadka. Mimo wątpliwości Starego Franka możemy odczytać ją jako konstruowanie czegoś nowego na podstawie tego, co w architekturze już osiągnięto. To nie odrzucenie tradycji, ale bazowanie na niej i poszukiwanie swojego niepowtarzalnego stylu. Kreatywność chłopca zasługuje na pochwałę!charlotte2

Książki Franka Vivy przyjemnie się czyta – opowiadania nie zawierają zbędnych słów, a wspaniałym uzupełnieniem treści są ilustracje. Tekst o Charlotte podzielony jest na części narracyjne i komiksowe, które przypominają filmowe dialogi. Na obrazkach w stylu retro zróżnicowane zostały kolory, oddzielając czarno-biały świat Charlotte od reszty barwnej rzeczywistości. Z kolei bliższe współczesności ciekawe i szczegółowe ilustracje w książce Młody Frank architekt stają się inspiracją do tworzenia. Warto pamiętać, jak ważne jest wspólne działanie, w którym – jak pokazuje historia – doświadczenie dziadka wzbogaca się otwartością i nieskrępowaną wyobraźnią wnuczka.

Na ostatnich stronach obu publikacji znajdują się wyjaśnienia i przypisy do tekstu. M.in. o Dziale Filmu MoMA czy reżyserce filmu poleconego Charlotte przez Scarlet (Lotte Reiniger, Przygody Księcia Achmeda z 1926 r.) oraz informacje o obiektach, które Młody i Stary Frank zobaczyli w muzeum, a także o ich twórcach (wśród nich m.in.: Frank O. Gehry, który jako mały chłopiec budował z babcią miasteczka z drewna oraz Frank Lloyd Wright, który zaprojektował kiedyś domek dla psa). Wydawnictwa nowojorskiego muzeum nie są tylko promocją tego miejsca, ale wartością samą w sobie – atrakcyjne jako wciągające opowieści, dzięki którym czytelnik może „zajrzeć” do muzeum MoMA. A kiedyś może zobaczyć na żywo miejsce, które zmienia sposób postrzegania świata, zawodów, otwiera na nowości, pozwala poznać prekursorów – dodaje odwagi do tego, by myśleć niestandardowo i nieszablonowo.

frank-okladka

c

Młody Frank architekt

autor: Frank Viva

seria: MoMA

Wydawnictwo Kocur Bury

c

c

c

c

mloda-charlotte-filmowiecc

Młoda Charlotte filmowiec

autor: Frank Viva

seria: MoMA

Wydawnictwo Kocur Bury

c

c

c

c

cJoanna Maj-Kirsz

recenzuje: Joanna Maj-Kirsz – absolwentka polonistyki i filozofii, nauczycielka. Jest przekonana, że dobra literatura dedykowana dzieciom może przynieść wiele korzyści również dorosłym. Pisanie o niej sprawia jej satysfakcję i przyjemność. Lubi kawę, LP3 i poznawanie nowych miejsc. Spełnia się rodzinnie.

c

Charlotte filmowiec i Frank architekt – inspiracja do tworzenia
5 (100%) 7 głosów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *