Biblioteka – miejsce twórczej energii

Gdy myślimy „biblioteka”, z reguły pierwszym skojarzeniem będzie ciche, nieco senne miejsce wypełnione książkami. Nieliczni czytelnicy niespiesznie wodzą palcami po grzbietach książek, a miła pani bibliotekarka z uśmiechem poradzi w sprawie lektur, wpisze książkę do katalogu i z rzadka pogrozi palcem, gdy spóźnimy się z oddaniem. W bibliotece jest trochę jak w świątyni: cicho, nabożnie i bez ekscesów.

Miejska Biblioteka Publiczna w Morągu jest żywym zaprzeczeniem tego stereotypu. Od kilku lat stara się udowodnić, że wypożyczalnia książek może być miejscem kipiącym twórczą energią, a bibliotekarz to zawód glamour, nie dla „szarych myszek”.

l04Bibliotekarz – zawód glamour” tak zatytułowana była sesja zdjęciowa, której efektem był niezwykły kalendarz. Bibliotekarze przedstawieni zostali w nim jak prawdziwe gwiazdy filmowe. Kalendarz ukazał się w 2015r. i zwrócił uwagę, że współczesny bibliotekarz to osoba kreatywna, spontaniczna, podejmująca wyzwania.

Teraz biblioteka w Morągu przedstawia nowy projekt fotograficzny: „Książka żyje… Naprawdę!”. Punktem wyjścia sesji była sytuacja doskonale znana każdemu molowi książkowemu: do tego stopnia zatracamy się w lekturze, że tracimy kontakt z rzeczywistością. Nagle znika granica pomiędzy światem z opowieści i światem realnym, które przenikają się i mieszają, a powrót do „realu” jest bolesny i zdominowany przez pragnienie jak najszybszego powrotu do świata wyobraźni. Lektura jest narkotykiem, tyle że bez skutków ubocznych.

Do udziału w sesji zaproszono czytelników, którzy wcielili się w postaci z baśni. Oddajmy głos Paulinie Kalinowskiej, pomysłodawczyni akcji:

Zaczęliśmy od wybrania 12 książek/bajek, które postanowiliśmy zilustrować po swojemu. Następnie zorganizowaliśmy dla młodzieży warsztaty ze specjalistami. Zaczęliśmy od spotkania z fotografem, dzięki czemu zaprojektowaliśmy poprawne kompozycyjnie zdjęcia i rozrysowaliśmy je na kartkach. Na warsztacie ze scenografką i kostiumografką młodzież mogła zaprojektować i zaplanować wykonanie kostiumów dla bajkowych postaci oraz zastanowić się jakimi elementami scenografii wypełnić kadr. Nie mogło również zabraknąć warsztatu z profesjonalnej charakteryzacji, na którym młodzi ludzie dowiedzieli się jak zmienić swoje koleżanki i kolegów w postacie z bajek.

 Poprosiliśmy charakteryzatorkę Aleksandrę Arabasz i fotografa Huberta Kalinowskiego (autor poprzedniej sesji: Bibliotekarz – zawód glamour), aby pomagali nam tam, gdzie nie sięgają nasze kompetencje i wzięliśmy się do pracy. Uczniowie morąskich gimnazjów i liceów połowę wakacji spędzili w bibliotece, tworząc kostiumy i elementy scenografii. Warsztaty, na których przygotowywaliśmy elementy potrzebne do sesji, odbywały się niemal codziennie, a same sesje raz w tygodniu. Biblioteka stała się dla nas pracownią artystyczną i studiem fotograficznym.

Jak widzimy, powstaniu 12 fotografii towarzyszyło zaangażowanie mnóstwa osób – tych, którzy bezpośrednio przyczynili się do powstania zdjęć, a także tych, którzy po prostu wspierali twórców dobrą energią śledząc i komentując postępy na Facebooku, blogu czy Instagramie. Dzięki tej akcji biblioteka w Morągu zbudowała wokół siebie prawdziwą, zaangażowaną emocjonalnie społeczność.

Fotografie prezentowane są w morąskiej bibliotece do 5. grudnia, potem wystawa rusza w trasę i będzie wystawiana w bibliotekach i szkołach w całej Polsce (terminarz dostępny będzie na stronie internetowej biblioteki. Jednocześnie zdjęcia zostaną wydane w formie kalendarza na 2017 rok.

A w przygotowaniu – kolejny projekt. Ale na razie to tajemnica…

This slideshow requires JavaScript.

Autor: Wojciech Musiał

Zdjęcia: Hubert Kalinowski
Możesz ocenić ten artykuł

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *