Bella i Sebastian – dobre kino familijne z Francji

g-16

Beethoven, Lassie, Tramp, Benji, Marley i nasz pancerny Szarik to psi bohaterowie naszego dzieciństwa. Uwielbiamy filmy w których występują te czworonogi. Zazwyczaj mądre i przebiegłe, ratują ludzi z poważnych opresji. Płaczemy, gdy są ranne, krzyczymy z radości, że przechytrzyły złych ludzi. A kiedy jeszcze oglądamy ich perypetie w towarzystwie dzieci, zabawa naprawdę może okazać się niezapomnianym przeżyciem.

Bella i Sebastian to film, który najlepiej obejrzeć na dużym ekranie. Reżyser Nicolas  Vanier jest pisarzem, podróżnikiem i wielkim miłośnikiem gór. Piękne zdjęcia Alp w filmie zapierają dech w piersiach. 7649825.3Na płycie DVD, oglądany w zaciszu domowym, film wcale nie traci jednak na wartości. Historia opowiadana jest powoli, z wielkim szacunkiem dla dużego i małego widza.

Sebastian to ośmiolatek o gołębim sercu, samotnik tęskniący za mamą i śmigający niczym kozica po alpejskich wzgórzach. Na swojej drodze spotyka zdziczałego psa, wielkiego i brudnego, którego mieszkańcy wioski (w tym opiekun Sebastiana – Cezar) uważają za potwora i zabójcę owiec. Psisko o imieniu Bella okazuje się suczką i wierną przyjaciółką chłopca, wyzwala w Sebastianie pokłady ogromnego szczęścia i ciepła. Akcja rozgrywa się podczas drugiej wojny światowej, są więc też źli Niemcy i francuski ruch oporu.

Oglądając film mamy wrażenie powrotu do kina z dzieciństwa i znowu zastanawiamy się kto robi lepsze filmy o dzieciach i zwierzętach: Francuzi czy Amerykanie? Kolejny, duży plus dla Francuzów.

c

c

Film powstał na podstawie książki Nicolasa Vaniera, którą w Polsce wydał Dom Wydawniczy Rebis. Książka dostępna w sprzedaży.

c

tekst: Natalia Vince

Możesz ocenić ten artykuł

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *