Irytuje mnie powielanie stereotypów. Szczególnie w książkach dla dzieci. Niemało jest takich, które przedstawiają szkołę jako miejsce udręki i straty czasu, rodziców jako tępych “starych”, a bohaterem jest ten, kto wszystkich dookoła wykiwa, wyprowadzi w pole nauczycieli, rodziców omijając szerokim łukiem, bo wiadomo, że tylko zaszkodzą. Podejrzewam, że jest to sposób na zaprzyjaźnienie się z młodym czytelnikiem i pokazanie mu, jak dobrze autor rozumie jego położenie, jego problemy. Trzymajmy sztamę. Mnie to jednak nie przekonuje.

Czy można inaczej? Można.

Martin Widmark, znany młodym czytelnikom z serii “Biuro detektywistyczne Lassego i Mai” tym razem napisał książkę dla nieco starszych Juniorów. Bohaterowie “Antykwariatu pod Błękitnym Lustrem” mają po 13 lat i właśnie zaczęli naukę w gimnazjum.

antykwariat_str-8-9_www700pxDawid pod nieobecność rodziców mieszka u ich przyjaciela – Melchiora, prowadzącego niewielki antykwariat. Pewnego dnia Melchior znika. Dawid postanawia go odnaleźć i jest to początek przygody, w której trafi na wiele tajemnic. Zaszyfrowana wiadomość, ukryte laboratorium, niezwykłe eksperymenty, historia pewnego odkrycia i zatopionej biblioteki. Dawidowi w jego przygodach towarzyszy Larisa – inteligentna, przenikliwa, spostrzegawcza młoda dama, która nie lubi, gdy nazywa się ją młodą damą.

W tej książce wszystko jest niezwykłe. Na początku Dawid zwierza się otwarcie ze swego uczucia. Chłopak mówi o miłości – to pierwsze przełamanie stereotypu. Potem okazuje się, że szkoła nie jest dopustem bożym. Nie jest też jakimś idealnym miejscem. Po prostu jest. Nie trzeba na niej wieszać psów, wystarczy powiedzieć, że jest jakiś wychowawca, że są koledzy, że szkoła to miejsce, gdzie młodzi ludzie codziennie się spotykają, ich środowisko życia. No i kwestia nauki. antykwariat_str-26-27_www700pxA właściwie wiedzy. Nigdy jeszcze nie spotkałam książki, która tak fantastycznie pokazywałaby istotę wiedzy – wiedza to zasób i narzędzie, które jest fascynujące samo w sobie, ale przede wszystkim jest użyteczne. Jak wiele wspólnego ma układ okresowy pierwiastków chemicznych szyfrem, jak blisko jest od znajomości programowania komputerowego do wielkiej przygody i w jak nieoczekiwanych okolicznościach znajomość biologii może się przydać do rozwiązania zagadki.

Tłem przygód Dawida i Larisy są rozważania na granicy nauk przyrodniczych i filozofii o odwiecznym pragnieniu człowieka, by być nieśmiertelnym. Czy eksperymenty w poszukiwaniu sposobu przedłużenia ludzkiego życia to na pewno dobry pomysł? Jakie niosą konsekwencje?

“Antykwariat pod Błękitnym Lustrem” to wciągająca od pierwszych stron fabuła pełna zagadek, to pochwala logicznego myślenia, to pokazanie nauki i wiedzy w scenerii Wielkiej Przygody. I nie ma w tym żadnego moralizatorstwa. To jest książka, która pokaże Juniorowi sposób postrzegania świata otrząśnięty ze stereotypów. Warto być ciekawym świata!

c

dl_1_antykwariat_420pxrgbAntykwariat pod Błękitnym Lustrem

autor: Martin Widmark

ilustracje: Katarina Strömgård

Wydawnictwo Zakamarki

Juniorowo rekomenduje tę książkę dla Juniorów w wieku 10+

c

recenzuje: Elżbieta Manthey

ilustracje: Wydawnictwo Zakamarki