8 sposobów na poranne wstawanie

7:00 – półprzytomny Junior patrzy tępo na kanapkę i kakao, nie wiedząc, co z nimi począć. Dwie ulice dalej jego koleżanka z klasy zapada w drzemkę podczas zakładania bluzki. A rodzice marzą o choćby jednym poranku, kiedy wystarczy raz powiedziane „ubierz się”. Raz, a nie sto pięćdziesiąt razy.

Małe dzieci często zrywają się skoro świt gotowe do zabawy, czego nie można powiedzieć o rodzicach słaniających się z niewyspania przez pierwsze lata życia ich pociechy. A potem pociecha wędruje do szkoły i nagle traci chęć do wstania z łóżka wczesnym rankiem. Rozważania o przyczynach takiej niefortunnej zmiany zostawmy na inną okazję. Dziś będzie praktycznie, czyli: co zrobić, żeby poranki z Juniorem były łatwiejsze – dla niego i dla nas. Oto kilka pomysłów – nie cudotwórczych, ale być może pomocnych:

Pobudka

Muzyka

Dźwięki muzyki pozwalają na łagodne przebudzenie. Możemy włączać radio 10 minut przed planowaną pobudką i pozwolić, by przez ten czas melodia stopniowo wybudzała Juniora. Nasze „dzień dobry, pora wstawać” ma wtedy szansę dotrzeć do wstępnie wynurzonego ze snu umysłu.

Masaż

Dość mocny, uciskowy masaż rąk, dłoni, pleców, nóg pobudza czucie głębokie i równocześnie relaksuje. Wypróbowałam na własnym Juniorze – bardzo lubi tę metodę budzenia i po kilku dniach zaczął sam się jej domagać. Sprawdźcie, jak mocny ucisk jest najlepszy dla Waszego dziecka i które części ciała lubi mieć masowane.

Własny budzik7188172030_01ac04cf66_z

Czasami prezent w postaci budzika bywa bardzo motywujący. Mając własny budzik, młody człowiek czuje się doroślejszy, może naśladować rodziców, przejęcie odpowiedzialności za własne wstawanie może być dla niego wartością. Dodatkowym atutem będzie na pewno wygląd budzika pasujący do aktualnych pasji i zainteresowań Juniora.

Opowieści

„Pewnego dnia przydarzyło mi się coś dziwnego…” brzmi znacznie przyjemniej niż „Wstawaj, czas do szkoły”, prawda? Mój ośmioletni syn uwielbia, kiedy mu coś opowiadam. Najlepiej historie z mojego dzieciństwa. Taka poranna opowieść może działać lepiej niż muzyka, budzik i masaż razem wzięte. Najskuteczniejsze są historie zabawne – śmiech jest doskonałym sposobem na dobry początek dnia.

Dobra organizacja

Stały rytm

Poranki są łatwiejsze, kiedy wszystkie czynności odbywają się zawsze w tej samej kolejności. Wtedy nie trzeba zastanawiać się nad każdym kolejnym krokiem, można działać „na autopilocie”.

Przygotowanie

Ubranie, zeszyty, książki, strój na w-f i co tam jeszcze potrzeba, można przygotować poprzedniego wieczora. Na rano zostaje wtedy mniej do zrobienia, mniej do myślenia i… mniej do zapomnienia.

Lista rzeczy do zrobienia

Magnetyczna tablica, albo tabela z naklejkami przypięta do ściany – forma dowolna, byle podobała się małolatom. W tabeli wpisujemy lub ilustrujemy graficznie wszystkie poranne czynności. Rano, po wykonaniu każdej z nich Junior zaznacza to w tabeli, dzięki czemu o niczym nie zapomni, ale – co równie ważne – będzie widział efekty swoich działań, co wzbudzi w nim satysfakcję i poprawi humor. Jeśli to za mało, można wprowadzić system nagród (np. za każdy kompletnie i na czas „wynaklejkowany” poranek – 10 minut gry na komputerze po południu).

Minutnik

Wiele dzieci lubi się ścigać – nawet z samym sobą. Mierzenie czasu poszczególnych czynności i notowanie wyników w kalendarzu może być bardzo mobilizujące. Stosowaliśmy ten sposób przez dłuższy czas z zadziwiającymi sukcesami, dopóki Junior nie zorientował się, że nie jest w stanie pobić swojego rekordu ubierania się (56 sekund).

Czas i zrozumienie

Bez względu na to, jakich sposobów chwycimy się, by przebrnąć przez poranek, najważniejsze jest, żeby i sobie, i dziecku dać tyle czasu, ile potrzeba na poranne czynności. Niektórzy wykonują je sprawniej, inni grzebią się i potykają o własne nogi. Niektórym wystarczy pół godziny, innym potrzeba dwa razy tyle. Tak jest i z dziećmi, i z dorosłymi. Okażmy więc dzieciom nieco empatii, zamiast się wściekać. Być może poganianie i krzyki są skuteczne, ale psują humor na cały dzień, a relacje między rodzicami i dziećmi na o wiele dłużej. Zróbmy więc miejsce dla ciepłego zrozumienia naszych Juniorów – „grzebią się”, bo jest im trudno, a nie żeby zrobić nam na złość.

c

tekst: Elżbieta Manthey

foto: Tomas, Elliot Bennett
8 sposobów na poranne wstawanie
5 (100%) 2 głosów

5 komentarzy

  • mama T.

    Popłakałam się ze śmiechu. Nie myślałam, że o moim synku artykuł przeczytam 😉 Uwielbiam Was, bo dzięki Wam wiem, że nie tylko nam wiesza się system :)))) A gdyby praca i szkoła były na 10….

  • Ala

    heh, ciekawe co mnie czeka za jakiś czas, ale pewnie podobne problemy mają wszyscy rodzice.

  • epops

    u nas sprawdza [królujący zresztą w każdym pokoju] 3 program polskiego radia.
    Bo poza tym że dobra muzyka leci to prowadzący fajnie prowadzą rozmowy, telefony od słuchaczy itd.
    Jest na czym ucho zawiesić – czyli przykuć uwagę nawet obudzonego pierwszoklasisty 🙂

    no i masaż ! – sam się jakoś tak wprowadził i bardzo polecam. 3 minuty! teraz nie ma mowy o powstaniu bez niego. Jak syn jest bardzo śpiący – kończy się łaskotkami – hehe to działa !

  • Marta

    Jaka muzyka będzie najlepsza?

    • Juniorowo

      Najlepszą wskazówką będzie Wasz muzyczny gust 🙂 Warto wybierać utwory lekkie, wesołe – więc jeśli np. Mozart, to tak, ale nie Requiem 🙂 U mnie króluje radio RMF Classic – rano zwykle można liczyć tu na przyjemne, pogodne utwory. Można też poświęcić trochę czasu i wspólnie stworzyć porankową playlistę a potem co rano odtwarzać z nagranej wcześniej płyty lub z pendrive’a.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *