10 rzeczy, które każde dziecko chciałoby mieć na swoim podwórku

Zadbany, gęsty, regularnie strzyżony trawnik wygląda estetycznie i w zasadzie dobrze nadaje się na miejsce do zabawy (o ile „sąsiad spod szóstki” nie przegoni stamtąd dzieci pod zarzutem niszczenia zieleni). Są jednak takie rzeczy, które z każdego podwórka czy ogrodu mogą uczynić fascynujące miejsce przygód i wielkiej frajdy na cały wiosenno-letni sezon. Niewiele trzeba, by je zorganizować, warto więc pomyśleć o tym zaczynając wiosenne porządki ogródkowe.

c

OLYMPUS DIGITAL CAMERAKryjówka

To może być kąt w krzakach, których gałęzie w naturalny sposób tworzą coś w rodzaju namiotu, albo szałas sklecony z desek, patyków, kawałków materiału i wszelkiego innego dobra, którym dorośli pogardzają, a w których dzieci potrafią dostrzec wielki potencjał budowlany. Właściwie wystarczy pozwolić dzieciakom na swobodną twórczość, a same stworzą sobie kryjówkę. Bo najlepsza kryjówka to ta, zrobiona samodzielnie, bez udziału dorosłych. Ma wszak służyć do ukrywania się… również przed nimi.

Ogródek

Młodsze dzieci potrafią godzinami gmerać w piaskownicy. Starszakom w piaskownicy już nie wypada, ale zapał do gmerania w ziemi pozostaje. Jeśli udostępnimy im 1-2 metry kwadratowe na ich własne grządki i do tego pozwolimy w sklepie wybrać kilka torebek z nasionami, będą zachwycone możliwością uprawy własnych roślin. Przy okazji możemy pouprawiać małolaty wychowawczo – własny ogródek uczy systematyczności, odpowiedzialności, cierpliwości, a kiedy wyda plon daje ogromne poczucie sukcesu.

IMG_2788Huśtawka

Może, ale nie musi być kolorowym plastikowym wynalazkiem. W czasach mojego dzieciństwa na jedynym osiedlowym drzewie wisiały dwie – jedna była zawieszoną na grubym sznurze oponą, druga zaś… samym sznurem z zamotanym na końcu wielkim supłem. Tyle wystarczy do świetnej zabawy. A w ramach certyfikatu bezpieczeństwa zadbajmy o to, by huśtawkę zamocować na mocnej gałęzi i by pod nią było miękkie podłoże – trawa lub piasek (na wypadek twardego lądowania).

c

Hamak

Też huśta, ale inaczej niż huśtawka. W hamaku można odpocząć, pokiwać się spokojnie i bez wysiłku. Starsze dzieci na pewno to docenią. Poza tym huśtanie świetnie stymuluje rozwój mózgu.flickr_Thomas Hull_1

Coś do wspinania

Oczywiście, że najfajniejsze jest drzewo. Mocne, rozłożyste – jakaś wiśnia, czy czereśnia. Ale mogą też być drabinki, poręcz schodów, nie za wysoki (ale i nie zbyt niski) murek. Cokolwiek, na co można się wdrapywać. Wystarczy, by dorośli nie zabraniali.

Woda

Raczej płytki basenik niż wypasiony staw z ozdobnymi karpiami. Właściwie zupełnie wystarczy miska i kran z bieżącą wodą. Byle można w niej było moczyć choć dłonie. Wyznaczmy takie miejsce, gdzie dzieciaki mogą swobodnie eksperymentować z wodą płynącą, cieknącą, przelewaną, polewaną oraz wykorzystywaną na wszelkie inne sposoby.

Błoto

Błotnista papka to cudowny surowiec do budowania zamków, pieczenia ciast, rzeźbienia potworów… Dzieci będą w stanie wymyślić jeszcze z setkę sposobów na wykorzystanie błota. A kiedy staną w drzwiach usmarowani od stóp po pompon, pomyślcie, jakim świetnym ćwiczeniem motoryki małej są takie błotniste wyczyny.

IMG_2838Miejsce do rysowania

Kolorowa kreda plus kawałek równego chodnika lub udostępnionej do plastycznych wyczynów ściany. Chodnik jest o tyle lepszy, że z poziomej powierzchni deszcz łatwo zmywa dzieła, robiąc miejsce na następne.

Śmieci

Nie, nie chodzi o możliwość grzebania w pojemnikach na odpadki, lecz o rzeczy, które nie są już potrzebne w domu, a które dzieci chętnie wykorzystają w swoich zabawach. Zanim wyrzucimy plastikową butelkę, kawał styropianu, karton po nowym telewizorze, czy uszkodzoną rurę od odkurzacza, zapytajmy małolatów, czy im się nie przyda. W domu, na ograniczonej przestrzeni trudno gromadzić takie „skarby”, ale na podwórku zmieszczą się bez trudu. A jeśli wyznaczymy jakieś konkretne miejsce, w którym dzieci mogą je przechowywać, nie powinny zakłócić porządku skoszonego trawnika.

flickr_Leah GrunzkeCoś

Ponieważ jak wiadomo każde dziecko jest inne, nie ma gotowej stuprocentowej recepty na podwórkowe szczęście nieletnich. Zapytajmy więc dzieci, czym chciałyby bawić się na podwórku, co sprawi im frajdę. Pozwólmy im wygenerować pomysły, a potem razem zweryfikujmy je i… wykorzystajmy przynajmniej niektóre. Jeśli w dodatku tworzenie jakiegoś Wyjątkowego Podwórkowego Zakątka będzie okazją do wspólnego działania i spędzenia czasu razem z rodzicami, może to być świetna zabawa dla wszystkich – i dorosłych i dzieci.

tekst: Elżbieta Manthey, inspiracja: Wilder Child

fot. Lotus Carroll, Magic Onions, archiwum autorki, Thomas Hull, Leah Grunzke
10 rzeczy, które każde dziecko chciałoby mieć na swoim podwórku
5 (100%) 2 głosów

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *